Wrocław tym żyje

Wrocław nielegalnie wylewa ścieki do Odry i innych rzek. I to aż w 20 miejscach!

2022-09-12, Autor: m

W 20 miejscach na terenie Wrocławia miejska spółka MPWiK regularnie wlewa do Odry, Ślęzy i Oławy mieszaninę ścieków i deszczówki. Dzieje się tak od lat, oficjalnie wiadomo to od roku. Ale dotąd ani policja, ani inspekcja środowiska nie zajęły się tą sprawą.

Reklama

13 sierpnia 2021. Wody Polskie przesyłają do mediów komunikat o wynikach swojej kontroli w miejskiej spółce MPWiK. "MPWiK we Wrocławiu nie posiada pozwoleń wodnoprawnych na korzystanie z dwudziestu przelewów burzowych, czyli na usługi wodne w zakresie wprowadzania do wód powierzchniowych rzek Odry, Ślęzy i Oławy mieszaniny ścieków i wód opadowych" - czytamy. - W wyniku kontroli złożono zawiadomienia na policję i do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu o popełnieniu wykroczenia - dodają Wody Polskie.

Czym są przelewy burzowe? To urządzenia, które uruchamiają się samoczynnie, gdy do kanalizacji deszczowej trafia zbyt dużo wody - na przykład w czasie ulew czy wiosennych roztopów. Nadmiar tej wody - zmieszanej ze zwykłymi ściekami - jest wtedy odprowadzany do rzeki. Podobne urządzenia działają na całym świecie, zapobiegając nagłemu zalaniu miast. We Wrocławiu jest 21 takich urządzeń - działają na Odrze, Oławie i Ślęzie. Legalnie funkcjonuje tylko jeden. Na pozostałe miasto nie ma odpowiedniej zgody. M.in. dlatego, że urządzenia powstały jeszcze w XIX wieku, gdy nikt podobnymi formalnościami się nie przejmował.

Ale choć od zakończenia kontroli minął rok, a w międzyczasie na Odrze doszło do katastrofy ekologicznej na niespotykaną skalę, miasto nadal bez pozwolenia regularnie o dużych ulewach odprowadza do rzeki mieszaninę ścieków i wód opadowych. 

W 2021 roku, zaraz po kontroli, MPWiK tłumaczyło, że "prowadzi intensywne prace w celu uzyskania pozwoleń wodnoprawnych od Wód Polskich". - Proces ten jest jednak długotrwały i złożony. Jednocześnie podkreślamy, że nasza firma powiadamia Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej o każdym awaryjnym zrzucie w wymaganym terminie. W sytuacji zadziałania przelewów burzowych, również będziemy informować o tym za każdym razem - informował ówczesny rzecznik spółki.

Teraz, po roku, stanowisko MPWiK jest niemal identyczne. Spółka zaraz po kontroli złożyła wprawdzie odpowiednie wnioski, by sprawę uregulować, ale od roku trwa wymiana dokumentów. A MPWiK z przelewów burzowych jak korzystało, tak korzysta.

Zgodnie z przepisami, takie postępowanie to wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jak jednak twierdzi Wprost.pl, policja i inspekcja środowiska do dziś nawet nie odezwały się do MPWiK w tej sprawie. „Zarówno Policja jak i WIOŚ nie kontaktowały się z MPWiK we Wrocławiu w sprawie wniosków zawartych w Zarządzeniu Pokontrolnym” – przekazało MPWiK cytowane przez Wprost.pl.

Dlaczego? Ani Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu ani Wojewódzki Insektorat Ochrony Środwiska we Wrocławiu dotąd nie odpowiedziały portalowi TuWroclaw.com na to pytanie.

Oceń publikację: + 1 + 36 - 1 - 8

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.