Reklama

Nie dla autobusów na Nowym Dworze

24/01/2011 00:00

Pamiętacie jak władze miasta zrezygnowały z budowy tramwaju na Nowy Dwór? Zamiast nich, po remoncie Strzegomskiej, który kosztował ponad 44 mln zł, mieszkańcy mieli mieć szybsze autobusy mknące po tzw. buspasie. Czyli wydzielonym pasu ruchy tylko dla autobusów. Jednak światła dla nich są tak ustawione, że na każdym przystanku autobus traci półtorej minuty.

Miało być tak. Teraz Strzegomska jest poszerzana: dodatkowe pasy mają samochody i powstaje dodatkowy pas dla autobusów i tramwajów. Na razie nie ma na nich szyn, bo trudno je tam doprowadzić, ale gdy tylko znajdą się fundusze z pasa dla busów drogowcy zerwą asfalt i położą torowisko.

Potem okazało się jednak, że Tramwaju na Nowy Dwór nie będzie przynajmniej w ciągu następnej dekady. Żeby mieszkańcy tego osiedla mogli dojeżdżać do centrum po szynach poszerzaną ulicę trzeba będzie zerwać i położyć od nowa. Bo drogowcy położyli pod pas tramwajowo-autobusowy podbudowę, która tramwajów nie utrzyma. Więcej szczegółów znajdziecie klikając ten link.



Rozwiązaniem miały być autobusy, ale po zakończeniu remontu okazało się, że światła dla nich palą się zbyt krótko za rzadko oraz bez jakiejkolwiek synchronizacji z wcześniejszymi i następnymi skrzyżowaniami.

Efekt? Minuta i 54 sekundy. Tyle musi czekać na zielone światło autobus na tzw. krzyżówce na Nowym Dworze. W godzinach szczytu przez ten przystanek przejeżdża nawet 40 autobusów na godzinę, jednak światło pali się tak krótko, że na jednym zielonym przejeżdżają tylko dwa. W efekcie korek autobusów próbujących dotrzeć do przystanku sięga nawet 6 pojazdów. Krótszego zielonego światła dla autobusów nie dało się ustawić – bo nie pozwalają na to przepisy.



Kolejny przystanek to Nowodworska. Tu także nie jest wesoło. Autobusy stoją i czekają na skrzyżowaniu, choć samochodów już na nich nie ma – to dla nich najdłużej pali się światło zielone. Tyle, że przez skrzyżowanie przejeżdżają wszystkie, które stały pod sygnalizatorem już dawno przejechały a autobusy ciągle czekają (możecie to zobaczyć na zdjęciu obok i filmiku poniżej).



W ten sposób Wrocław pokazał, że nawet całkiem przyzwoicie zaprojektowaną inwestycję – za którą zapłacono 44 mln zł da się kompletnie zepsuć fatalną, antyautobusową konfiguracją sygnalizacji świetlnej.



To niestety kolejny tego typu przypadek. Podobny jest efekt wydania 60 milionów złotych na
przebudowę ulicy Krakowskiej. Po zakończeniu remontu średnia prędkość tramwajów jeżdżących po tej ulicy w godzinach szczytu wynosi od 6,2 do 6,6 km/h. Oznacza to, że po ulicy, której przebudowa kosztowała 60 mln zł, a skończyła się w ubiegłym roku, szybciej chodzi się pieszo, niż jeździ komunikacją miejską.



Jeśli nie wierzycie – sami zobaczcie jak wygląda ustawienie świateł na Strzegomskiej w filmiku Mateusza Rurańskiego.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości