Radni klubu Rafała Dutkiewicza przekonali urzędników: po podwyżkach wciąż będzie istniał bilet 30-dniowy na wszystkie linie zwykłe. Zamiast 80 zapłacimy za niego 90 zł, ale to i tak lepiej niż kupowanie za 98 przejazdówki na linie zwykłe i pospieszne.
Podwyżki biletów mają wejść w życie od maja. Średnio za przejazd autobusami i tramwajami zapłacimy więcej o 25 proc.
Urzędnicy zaplanowali, że jedną z form podwyżki będzie likwidacja drugiego najpopularniejszego biletu w ofercie: 30- dniowego na linie zwykłe (lepiej sprzedaje się tylko na dwie linie). W efekcie chcąc jeździć na więcej niż dwóch liniach trzeba by było po podwyżce kupić bilet za 98 złotych, a więc rocznie oddać do budżetu miasta o 216 złotych więcej.
O tym, że radni zastanawiają się nad szczegółami wprowadzenia podwyżki pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.
Jednak efektem byłoby także to, że we Wrocławiu mielibyśmy najdroższy bilet tego typu w kraju (więcej - 105 pln mogą płacić jedynie poznaniacy, gdy zdecydują się na podwyżki u siebie).
W środę po południu radni klubu Rafała Dutkiewicza otrzymali od jego urzędników zapewnienie, że ten bilet zostanie. Choć zamiast 80 trzeba będzie zapłacić 90 zł.
Przypomnijmy, że nowe ceny biletów zaczną obowiązywać od maja. Więcej za przejazdówki zapłacą ci, którzy z nich najczęściej korzystają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze