Reklama

Ile kosztuje propaganda Jacka Sutryka? Miejskie media pożerają fortunę. I konkurencję

20/11/2022 17:41

47 osób zatrudnia Centrum Komunikacji Społecznej w Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Jego głównym zadaniem jest wydawanie kontrolowanych przez prezydenta Jacka Sutryka mediów – portalu Wroclaw.pl oraz bezpłatnej gazety pod tym samym tytułem. Każdego roku podatnicy płacą za to miliony. Tymczasem miasto nie musi ich wydawać, a zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich – nawet nie powinno.

13.275.140,99 zł – to kwota, jaką w 2021 roku miasto Wrocław przelało na konto Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej na realizację różnych projektów. Blisko połowa, to pieniądze przekazane wprost na wydawanie miejskiego serwisu i biuletynu. Z dokumentów do jakich dotarliśmy wynika, że gotówkę - na przykład na „pisanie artykułów dziennikarskich”, „wsparcie polityki informacyjnej Gminy Wrocław”, „realizację i przygotowanie materiałów informacyjnych” - przelewały różne jednostki urzędu miejskiego m.in. Wydział Komunikacji Społecznej, Biuro Współpracy z Uczelniami Wyższymi, Wydział Transportu, Wydział Zdrowia, Wydział Partycypacji Społecznej, Wydział Wody i Energi czy Wydział Kultury. Dodatkowe 2 mln zł miasto przeznaczyło w 2021 roku na podwyższenie kapitału zakładowego spółki. To pieniądze, o jakich wiele innych lokalnych i regionalnych redakcji może tylko pomarzyć.


Gmina Wrocław ma w ARAW 99,2 proc. udziałów, pozostałe symboliczne 0,8 proc. należy do blisko 30 podwrocławskich samorządów. Nad serwisami promującymi miasto, politykę ratusza i wprost Jacka Sutryka pracuje tu armia ludzi. ARAW zatrudnia 80 osób (to dane z końca 2021 roku). Najwięcej – bo aż 47 – pracuje w Centrum Komunikacji Społecznej, którego zadania to redagowanie głównej strony internetowej Wrocławia, drukowanego biuletynu, oficjalnego portalu turystycznego, serwisów dedykowanych ważnym wydarzeniom i inicjatywom oraz przygotowywanie materiałów promocyjno-informacyjnych.

Reklama

Pracownicy prezydenckiej redakcji to w dużej części doświadczeni dziennikarze, przejęci z komercyjnych mediów. A przejąć ich nie jest trudno, bo miejska spółka płaci więcej, niż niezależne od ratusza redakcje. W 2021 roku średnie wynagrodzenie w ARAW (bez wliczania pensji zarządu) wynosiło 7.915,19 zł.


Ale zadanie Wroclaw.pl to nie tylko promocja miasta i prezydenta. Serwis od dłuższego czasu rywalizuje z komercyjnymi, niezależnymi od ratusza mediami, starając się zmniejszyć ich udziały w rynku. Odbiera im czytelników i pieniądze z reklam.

Reklama

Co więcej. Robi to nieuczciwie. Nie tylko dlatego, że korzysta z finansowego wsparcia, na jakie inne media nie mogą liczyć. Także pod względem dostępu do informacji. Niezwiązani z ratuszem dziennikarze, zanim dostaną odpowiedzi na zadane miastu pytania, często ze zdziwieniem odnajdują je najpierw w miejskim serwisie. Gdy jednemu z pracowników biura prasowego ratusza zwróciliśmy niedawno uwagę, że to nieuczciwe, usłyszeliśmy wprost: „To polecenie z góry”.


KFC, Biedronka i pełnia Księżyca


O tym, że Wroclaw.pl ma nie tylko informować o działaniach ratusza, ale i konkurować z innymi mediami, świadczy też to, jakie wiadomości publikuje. Portal kontrolowany przez Jacka Sutryka coraz bardziej drapieżnie walczy z komercyjnymi mediami o każdego użytkownika. Powiela więc na przykład gazetki reklamowe Biedronki, pisze o promocjach w sklepach, o przesądach związanych z pełnią Księżyca, faworytach mundialu w Katarze, czy godzinach otwarcia KFC. Są też teksty mające za cel pozyskanie jak największej liczby użytkowników z Google. Finansowany w znacznym stopniu przez wrocławskich podatników serwis publikuje na przykład teksty pt.: „Mecz otwarcia mistrzostw świata w Katarze 2022: Katar – Ekwador, Transmisja” czy „ Kiedy mecz Meksyk - Polska na mistrzostwach świata w Katarze 2022?”.

Reklama

Nadzorowany przez prezydenta portal nie stroni też od wydarzeń krajowych. Gdy przed kilkoma dniami zbłąkane rakiety zabiły dwóch mieszkańców wsi Przewodów pod Hrubieszowem, miasto nie tylko opublikowało o tym materiał, ale i za pieniądze promowało go na Facebooku. Po co miejska spółka płaci Facebookowi za promocję tekstu nie mającego żadnego związku z Wrocławiem? Nie wiadomo. Tak jak i zagadką pozostaje, dlaczego wiele godzin po tym gdy już wiadomym było, że w Polsce wybuchły rakiety wystrzelone nie z Rosji, a z Ukrainy, miasto wciąż płaciło za rozpowszechnianie pierwotnej, zdementowanej przez wszystkich informacji. „Możecie już wyłączyć tę reklamę. Nieaktualne informacje”, „Co to ma wspólnego z Wrocławiem”, „Po co ten artykuł jest sponsorowany? Siejecie panikę, czy co? – pytali w komentarzach internauci. Nikt nie odpowiedział.


RPO: Powinni tego zabronić!


- Wydawanie prasy przez jednostki samorządu terytorialnego zaburza konkurencję i utrudnia sprawne funkcjonowanie mediów niepublicznych – uważa tymczasem Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek. Jak twierdzi, takie działania samorządów zagrażają wolności prasy. Dlatego wielokrotnie apelował do polskich władz o zakazanie prowadzenia działalności wydawniczej dla prasy finansowanej bezpośrednio lub pośrednio przez samorząd terytorialny.

Reklama

- Niepokojący - z punktu widzenia zasady społecznej gospodarki rynkowej - jest także udział prasy samorządowej w rynku reklamowym, który niejednokrotnie warunkuje funkcjonowanie prywatnej prasy lokalnej - zauważa prof. Marcin Wiącek. To sytuacja doskonale znana w stolicy Dolnego Śląska - Wroclaw.pl również publikuje reklamy, pozbawiając ich tym samym media prywatne.


W ubiegłym tygodniu do wicepremiera Piotra Glińskiego trafił kolejny apel Rzecznika Praw Obywatelskich o prawne uregulowanie wydawania prasy przez samorządy. Prof. Marcin Wiącek chce m.in. zakazu kontroli redakcyjnej przez organy jednostek samorządu terytorialnego, transparentności finansowania i jasnej informacji dla czytelników, kto za publikowanie danej wiadomości zapłacił. - Prace nad uregulowaniem prowadzonej przez jednostki samorządu terytorialnego działalności na rynku lokalnych tytułów prasowych są moim zdaniem konieczne dla zapewnienia poszanowania zasady równowagi i swobodnej konkurencji sił polityczno-społecznych, będącej podstawą demokratycznego pluralizmu na poziomie lokalnej wspólnoty obywateli – wskazuje prof. Marcin Wiącek.

Reklama

Kryzys? Uszczelnimy okna!


Kryzys sprawił, że Wrocław – podobnie jak cała Polska - musi zaciskać pasa. Miasto wyłącza więc co trzecią latarnię, odwołuje sylwestra na Rynku i rezygnuje ze świątecznej iluminacji, TBS zmniejsza temperaturę w mieszkaniach, ZOO wywozi z Wrocławia część zwierząt, Aquapark zamyka niektóre baseny i sauny, straż miejska przesiada się z radiowozów na hulajnogi i konie. A wydawca serwisu Wroclaw.pl? Nie. Nie musi ani zmniejszać nakładów propagandowego biuletynu, ani redukować kosztów pracowniczych, ani rezygnować z płatnych promocji swoich treści, ani z finansowania publikacji tekstów, które nie mają nic wspólnego z Wrocławiem. Jak wynika z planu oszczędności podpisanego przez miejskiego skarbnika Marcina Urbana, Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej ma w ramach zaciskania pasa... przyciemnić nieco światło w swoich biurach, zaprzestać używania klimatyzacji do dogrzewania czy uszczelnić okna.


By związać koniec z końcem, duzi gracze medialni muszą tymczasem szukać poważnych oszczędności. Agora wydająca m.in. Gazetę Wyborczą i Polska Press, wydająca m.in. Gazetę Wrocławską, zwalniają pracowników i już planują kolejne redukcje. Media Jacka Sutryka w tym samym czasie szukają kolejnych dziennikarzy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości