zamknij

Biznes

Kilkaset osób we Wrocławiu straci pracę z powodu sankcji? Jest decyzja

Firma medmix z siedzibą w Nowej Wsi Wrocławskiej zawiesiła działalność w naszym kraju w związku z nałożonymi przez rząd sankcjami wymierzonymi w rosyjskich oligarchów.

Reklama

"W wyniku sankcji nałożonych przez polski rząd, medmix zawiesza działalność swojego zakładu produkcyjnego we Wrocławiu. Niemal 300 pracowników, blisko 100 kontrahentów i 240 lokalnych dostawców oczekuje w zawieszeniu na zmianę decyzji rządu" - czytamy w komunikacie przesłanym przez firmę do naszej redakcji.

Główna siedziba medmixa znajduje się w Szwajcarii, a jedyny zakład produkcyjny w Polsce zlokalizowany jest w Nowej Wsi Wrocławskiej koło Wrocławia. Koncern produkuje akcesoria medyczne (np. dozowniki, igły dentystyczne, akcesoria chirurgiczne i dentystyczne), ale też różnego rodzaju urządzenia do mieszania płynów wykorzystywanych w przemyśle. Pod Wrocławiem produkowane są kartridże i końcówki mieszające. Odbiorcami tych produktów jest większość firm w Europie Zachodniej. Uzupełniają one kartridże swoimi klejami przemysłowymi, a następnie sprzedają firmom budowlanym, wiodącym firmom elektronicznym, producentom motoryzacyjnym itp.

Jak dalej czytamy w przesłanym do nas komunikacie - nałożone sankcje dotyczą mniejszościowego udziałowca medmix, Viktora Vekselberga wciągniętego na listę sankcyjną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Victor Vekselberg jest rosyjskim oligarchą i biznesmenem od 2004 roku zamieszkałym w Zurychu. Jego majątek wyceniony jest na 17,2 miliarda dolarów. Jest prezesem rosyjsko -amerykańskiej spółki Renova, będącej potentatem przemysłu aluminiowego i tytanowego. Prowadził również działalność gospodarczą na Ukrainie, gdzie zarządzał spółkami dystrybucji gazu. Vekselberg ma mieć bliskie powiązania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i byłym prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem.

MSWiA rozszerzyła sankcje na medmix Polska, pomimo tego że - jak twierdzą przedstawiciele firmy - aktywa Vekselberga zostały przez spółkę zamrożone jeszcze w 2018 roku, a firma wspiera poszkodowanych w napaści Rosji na Ukrainę, uchodźców. Poza tym jak podkreślają - medmix nie jest objęty sankcjami w żadnym innym kraju. Jak poinformowała nas przedstawicielka medmix, firma złożył wniosek o pilne wykreślenie z polskiej listy sankcji, przedstawiając niezależną analizę prawną, która jednoznacznie potwierdza brak kontroli Victora Vekselberga nad jakimikolwiek podmiotami medmix, w tym medmix Polska. - Jest on obecnie rozpatrywany przez MSWIA - usłyszeliśmy.

W konsekwencji nałożonych sankcji (stało się to w kwietniu) oraz opóźnień w uzyskaniu odpowiedzi, firma jest zmuszona - ze skutkiem natychmiastowym - zawiesić do odwołania produkcję w swoim podwrocławskim zakładzie. Przedstawiciele firmy na razie nie informują, czy zawieszenie produkcji tożsame jest ze zwolnieniem pracowników.

Jak czytamy w oświadczeniu: "decyzja urzędników była tym bardziej zaskakująca, że firma prezentuje jasno swoje stanowisko wobec agresji Rosji na Ukrainę. Od pierwszych dni medmix aktywnie wspiera uchodźców zaatakowanego kraju. Firma przekazała łącznie ponad 1,3 mln złotych – w tych część pieniędzy zebranych przez pracowników - na rzecz organizacji charytatywnej Save the Children, ze wskazaniem przekazania pomocy dzieciom, które ucierpiały w wyniku inwazji na Ukrainę". Przedstawiciele medmix przekonują, że Victor Vekselberg nie ma żadnej kontroli nad podmiotami zależnymi od tej firmy.

Listę sankcyjną ogłosił w kwietniu szef MSWiA Mariusz Kamiński. Znalazło się na niej 50 pozycji - nazwiska rosyjskich oligarchów i podmiotów gospodarczych, w tym działających również na Dolnym Śląsku i we Wrocławiu. Oprócz firmy medmix na listę wciągnięto sieć sklepów sportowych Go Sport, która zamknęła dwa salony znajdujące się we Wrocławiu. Na liście znalazła się też KTK Polska Sp. z o.o. specjalizująca się w hurtowej sprzedaży węgla kamiennego (oraz materiałów energetycznych) pochodzącego ze złóż Kuźnieckiego Zagłębia Węglowego (sprzedawany przez OAO KTK) i trafiających między innymi do Kątów Wrocławskich.

Za łamanie sankcji grozi kara administracyjna w wysokości 20 mln zł. Te kary będzie nakładała Krajowa Administracja Skarbowa. Podobna dotyczy ubiegania się o zamówienia publiczne podmiotu objętego zakazem. Za łamanie sankcji czy próbę ich obchodzenia przewidziane są także kary z kodeksu karnego.

Oceń publikację: + 1 + 27 - 1 - 21

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~andrew699 2022-05-16
    18:10:04

    13 5

    Tyle rodzin będzie bez dochodu ale w ramach politpoprawności to nieważne musimy im służyć.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przed kolejnymi wyborami uwierzysz w nowe obietnice Jacka Sutryka?



Oddanych głosów: 1011