zamknij

Kultura

Ogłoszono finalistów Angelusa. Jest wśród nich czwórka Polaków

2018-09-06, Autor: mh

Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus ogłosiło w czwartek listę siedmiu finalistów tegorocznego konkursu. Znalazły się wśród nich aż cztery literackie utwory autorstwa polskich pisarek i pisarzy, a także po jednym z Czech, Niemiec i Węgier. – Pojawia się sporo szansa, że w końcu zostanie nagrodzony autor z Polski – powiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, żartobliwie nawiązując do faktu, że w dwunastoletniej historii Angelusa jeszcze nigdy nie nagrodzono nim polskiej książki.

Do finału konkursu Angelus 2018 dostali się:

Reklama

- Antonín Bajaja, „Nad piękną, modrą Dřevnicą”, Wydawnictwo Książkowe Klimaty

- Weronika Gogola, „Po trochu”, Wydawnictwo Książkowe Klimaty

- Péter Nádas, „Pamięć”, Biuro Literackie

- Artur Nowaczewski, „Hostel Nomadów”, Wydawnictwo Iskry

- Maciej Płaza, „Robinson w Bolechowie”, Wydawnictwo W.A.B.

- Lutz Seiler, „Kruso”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

- Marian Sworzeń, „Czarna ikona. Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa”, Wydawnictwo Sic!

Wyboru powyższych tytułów dokonało jury w składzie: Mykoła Riabczuk (przewodniczący), prof. Marcin Cieński, Irek Grin, prof. Krzysztof Koehler, prof. Małgorzata Szpakowska, prof. Piotr Sliwiński oraz prof. Maciej Urbanowski.

Zwycięzca zostanie ogłoszony na uroczystej gali, która odbędzie się 13 października w Teatrze Muzycznym Capitol. Nagroda - statuetka Angelus autorstwa Ewy Rossano i czek na kwotę 150 tys. zł - przyznawana jest  we Wrocławiu od 2006 roku za wydaną po polsku książkę prozatorską autorstwa pisarzy z Europy Środkowej, którzy podejmują w swoich dziełach tematy najistotniejsze dla współczesności, zmuszają do refleksji i pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur. Wśród dotychczasowych laureatów znaleźli się m.in. Swietłana Aleksijewicz, Jurij Andruchowycz, Martin PollackSerhij Żadan.

Od 2010 roku przyznawana jest także nagroda dla tłumaczki lub tłumacza w wysokości 20 000 zł – otrzymuje ją osoba przekładająca zwycięską książkę w przypadku, gdy Angelusem nagrodzona zostaje książka zagraniczna. Z kolei w momencie, gdy Angelusem nagrodzona zostaje książka polska, nagroda za przekład trafia w ręce wskazanej przez jury tłumaczki lub tłumacza spośród grona osób tłumaczących zakwalifikowane do finału książki.

Nagrodzie Angelus towarzyszy Nagroda Czytelników im. Natalii Gorbaniewskiej, ustanowiona w 2014 r. dla uczczenia pamięci pierwszej przewodniczącej jury Angelusa, rosyjskiej poetki i dziennikarki, opozycjonistki i działaczki na rzecz praw człowieka. Tegoroczne głosowanie odbędzie się w dniach 12 września – 12 października za pośrednictwem strony Nagrody ( www.angelus.com.pl).

Nagroda Angelus, podobnie jak Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius, organizowana jest przez miasto Wrocław. W 2018 roku prezydent Rafał Dutkiewicz powołał biuro nagród Angelus i Silesius we Wrocławskim Domu Literatury, tym samym ustanawiając tę instytucję organizatorem tych nagród. – Jesteśmy zaszczyceni możliwością organizowania obydwu nagród. Jestem przekonany, że jesteśmy do tego naprawdę dobrze przygotowani – mówi Irek Grin, dyrektor Wrocławskiego Domu Literatury.

– Część tych książek jest wyzwaniem dla naszej kultury czytelniczej, tzw. kultury ułatwionej – wyznał profesor Piotr Śliwiński. – Czytelnik spoza Europy Środkowej, nieznający naszej rzeczywistości, ale też np. młody czytelnik mieszkający tutaj, urodzony pod tą szerokością geograficzną, ale nieznający historii, a jednocześnie wielokrotnie jej spragniony, chcący ją przeżywać, mógłby wyciągnąć po lekturze tych siedmiu pozycji bardzo smutne, ale też pouczające wnioski. Te książki, to o czym one opowiadają, pokazuje, że wciąż wielu z nas bardzo myśli o rzeczywistości sprzed 1989 roku. Ona w nas siedzi, drży, jakby piszący przeczuwali, że ten okres stabilizacji jest niezwykle kruchy. To dowód, że literatura, nawet tak niszowa jak książki, o których mówimy, potrafi być doskonałym barometrem nastrojów społecznych, lęków i obaw – dodał.

–Warto zauważyć, że tegoroczne książki nie są lekturą łatwą, w tym sensie, że z uwagi na liczne odniesienia do historii, jak wspominaliśmy, do rzeczywistości sprzed 1989 roku, wymagają niekiedy sporych kompetencji – powiedziała profesor Małgorzata Szpakowska.

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Kozanów do dobre miejsce do życia?





Oddanych głosów: 56