We wtorek Rafał Dutkiewicz zakazał organizacji wrocławskiego "Marszu Niepodległości", ale mimo tego organizatorzy zapowiedzieli, że i tak przejdą ulicami miasta. W związku z brakami kadrowymi w policji, ustępujący prezydent zwrócił się do Ministra Spraw Węwnętrznych i Administracji Joachima Brudzińskiego z prośbą o zabezpieczenie wrocławskiego marszu.
PREZYDENT RAFAŁ DUTKIEWICZ ZAKAZAŁ MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI WE WROCŁAWIU
Prezydent zakazał organizacji "Marszu Niepodległości", ale we wtorek do Centrum Zarządzania Kryzysowego wpłynęły w trybie postępowania uproszczonego dwa zawiadomienia o kolejnych zgromadzeniach. Organizatorami są osoby powiązane ze środowiskiem organizującym "zakazany marsz". - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w trakcie zgromadzeń może dojść do łamania przepisów ustawy o zgromadzeniach. W momencie wystąpienia zagrożenia życia lub zdrowia lidzi albo mienia w znacznych rozmiarach będę zmuszony podjąć decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia - czytamy w liście Rafała Dutkiewicza do Joachima Brudzińskiego.
MIĘDLAR O DECYZJI DUTKIEWICZA: ZASTOSOWAŁ METODY STALINOWSKIEJ PREWENCJI
- Mając na uwadze bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia, a jednocześnie posiadając informację o brakach kadrowych w policjim zwracam się z uprzejmą prośbą o zabezpieczenie sił i środków adekwatnych do opisanego zagrożenia - dodał Dutkiewicz.
Wiedząc o brakach kadrowych w Policji, zwracam się z prośbą do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji @jbrudzinski o zabezpieczenie sił i środków, które zapewnią bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia. pic.twitter.com/PMX5vuXCLB
Przypomnijmy, że w ramach protestu policjanci masowo idą na zwolnienia lekarskie. W poniedziałek na jednym z komisariatów na służbę nie zgłosiło się aż 20 funkcjonariuszy prewencji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze