Edukacja i nauka

Wrocław: Czy w szkołach wystarczy miejsca dla dzieci z Ukrainy? Możliwa nauka na zmiany

2022-03-07, Autor: m

250 dzieci, które uciekając przed wojną na Ukrainie trafiły do Wrocławia, jest już zapisanych do szkół i przedszkoli w mieście. Za kilka dni zaczną naukę. Ale to dopiero pierwsza grupa. Ilu maluchów z Ukrainy może szukać miejsc we wrocławskich szkołach, a ile miejsc miasto jest w stanie zagwarantować? W ratuszu nie dostaliśmy odpowiedzi na te pytania. A dyrektorzy szkół już mówią, że być może przynajmniej część klas będzie musiała uczyć się na zmiany.

Reklama

Do przyjęcia dzieci z Ukrainy szykuje się już Szkoła Podstawowa nr 66 z ul. Dembowskiego na Biskupinie. To na jej terenie znajduje się akademik Politechniki Wrocławskiej, w którym zamieszkała największa grupa uchodźców - aż 600 osób. Swój akademik Pancernik znajdujący się także obok tej szkoły, chce udostępnić Ukraińcom również Uniwersytet Wrocławski.

- Pierwsza mama już zapisała do nas swoje dzieci. W czwartek się spotkałyśmy, to była bardzo serdeczna rozmowa. Dziewczynki, biźniaczki, zaczną naukę w trzeciej klasie za kilka dni - mówi portalowi TuWroclaw.com Agnieszka Witczak, wicedyrektor szkoły. Placówka jest w stanie przyjąć w sumie około 30 dzieci. - Ale nie w każdym wieku. Na przykład w klasach trzecich mamy siedem wolnych miejsc, ale już w ósmej ani jednego. Mamy tylko jedną ósmą klasę, a w niej komplet uczniów - przyznaje.

Na razie nie wiadomo, ilu rodziców z Ukrainy może chcieć zapisać dzieci do tej placówki. Jeśli skończą się tu miejsca, młodzi Ukraińcy zostaną wysłani do innych szkół w mieście. A jeśli i tam miejsc już nie będzie? - Zostanie nauka na zmiany, ale na razie o tym nie myślimy - mówi dyrektor.

Tylko w pierwszym tygodniu wojny na Ukrainie do szkół i przedszkoli w całym mieście zostało zapisanych około 250 dzieci z tego kraju. - Tworzymy i cały czas uaktualniamy bazę miejsc we wrocławskich szkołach i przedszkolach, do których ukraińskie rodziny będą mogły posłać swoje dzieci. Potrzebującym wskazujemy placówki, które położone są najbliżej ich miejsc pobytu – mówi Jarosław Delewski z Departamentu Edukacji w ratuszu. Ile takich miejsc miasto jest w stanie przygotować, a ilu uchodźców z Ukrainy spodziwamy się we Wrocławiu? W urzędzie nie dostaliśmy odpowiedzi na te pytania. Podobnie jak na to, czy rozważane jest wprowadzenie w części szkół nauki na zmiany. - Wrocław zapewni wszystkim ukraińskim dzieciom miejsca w szkołach i przedszkolach - mówią tylko w urzędzie.

Czy dzieci zza naszej wschodniej granicy poradzą sobie w polskiej szkole? - Na pewno. Mamy już u siebie cudzoziemców, wiemy jak pomóc im stawiać pierwsze kroki - mówi Agnieszka Witczak z podstawówki przy Dembowskiego. I zapowiada, że dzieci z Ukrainy będa mogły liczyć m.in. na dodatkowe lekcje języka polskiego. - Ale najszybciej i tak nauczą się go na przerwach, w czasie zabawy z rówieśnikami - dodaje dyrektor.

- Miasto robi wszystko, by dzieci z Ukrainy we wrocławskich placówkach czuły się bezpiecznie i jak najbardziej komfortowo, między innymi poprzez organizację zajęć, które dostosowane zostaną do bieżących potrzeb - zapewnia Monika Dubec z wrocławskiego ratusza. Dodaje, że we wrocławskich szkołach jest 41 tzw. klas przygotowawczych. Powstaną kolejne. - Są tam realizowane zajęcia dydaktyczne oraz dodatkowo po 5 godzin nauki języka polskiego jako obcego. Każda klasa posiada osobę władającą językiem kraju pochodzenia ucznia, zatrudnioną w charakterze pomocy nauczyciela - podkreśla. Taka osoba pomaga uczniom spoza Polski w kontakcie z nauczycielami poszczególnych przedmiotów. 

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 22

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.