Kultura

Znamy program festiwalu Wratislavia Cantans w roku Europejskiej Stolicy Kultury

2016-03-08, Autor: cel
„Europa Cantans” to tytuł festiwalu w roku, w którym Wrocław jest Europejską Stolicą Kultury. 51. edycja Wratislavii Cantans ukazuje bogactwo i różnorodność muzyki europejskiej. Zabrzmią m.in. takie arcydzieła, jak obie pasje Bacha, „Msza koronacyjna” Mozarta, symfonie Beethovena i Szostakowicza. Wystąpią słynne osobowości muzyczne, m.in. sir John Eliot Gardiner, Jordi Savall, Andrey Boreyko, Philippe Jaroussky.

Reklama

Legendarni artyści, którzy wystąpią, osiągnęli niezwykle wysoki poziom wykonawczy, jednak nie przestają wciąż się rozwijać. Po latach na festiwal powraca maestro Gardiner, który większość ży- cia poświęcił dążeniu do artystycznego mistrzostwa.

Jordi Savall przyczynił się znacząco do wskrzeszenia w ciągu ostatniego półwiecza całkowicie zapomnianego instrumentu – violi da gamba. Jednocześnie zapoczątkował nowe spojrzenie na muzykę dawną i zainspirował rzesze artystów.

 

 

Na początek Wratislavii zabrzmi przejmująca XIII Symfonia „Babi Jar” Dymitra Szostakowicza ukazująca trudne wydarzenia w historii Europy, o których nie wolno nam zapomnieć. Usłyszeć będzie można także dzieło polskiego współcze- snego kompozytora, Mikołaja Góreckiego, a koncert poprowadzi rewelacyjny Andrey Boreyko. Już dzień później zaprezentowana zostanie IX Symfonia Ludwiga van Beethovena, genialna muzycznie, a jednocześnie przekazująca bliskie kompozytorowi wartości braterstwa, radości. Różne interpretacje idei jedności naznaczyły historię Europy w ciągu niemal dwóch wieków, jakie upłynęły od skomponowania arcydzieła.

W programie tej edycji festiwalu znalazły się obie Bachowskie pasje, przy czym Pasja wg św. Jana w wersji sce- nicznej. To dzieło o ogromnym ładunku dramatycznym było już inscenizowane w różnych ośrodkach, jednak nigdy dotąd we Wrocławiu. Natomiast Pasja Mateuszowa w mistrzowskim wykonaniu Monteverdi Choir i English Baroque Soloists pod batutą sir Johna Eliota Gardinera będzie doskonałym finałem festiwalu.

Obok popularnych utworów muzyki europejskiej proponujemy bardziej wyspecjalizowane programy, jak choćby koncert średniowiecznej muzyki Antonia Zacary da Teramo w wykonaniu La Fonte Musica – niezwykle interesu- jącej grupy bardzo młodych artystów. Świetne czeskie zespoły pod batutą Václava Luksa powrócą na festiwal z polichó- ralną Missą Salisburgensis Heinricha Ignaza Franza von Bibera i z Selva musica e spirituale Claudia Monteverdiego.

Koncert Philippe’a Jaroussky’ego wpisuje się w tendencję coraz częstszej obecności kontratenorów na światowych estradach. Współczesny fenomen wywodzi się z dawnej tradycji zainteresowania mężczyznami śpiewającymi niby kobiecym głosem. Koncertem Tafelmusik Georga Philippa Telemanna organizatorzy chcą przypomnieć, że muzyka to przyjemność nie tylko duchowa, ale i zmysłowa, podobnie jak jedzenie, i na przestrzeni wieków wiele pięknych dzieł skomponowano z myślą o oprawie muzycznej posiłków. Publiczność będzie degustować specjały kuchni włoskiej, francuskiej, niemieckiej i polskiej, ponieważ tradycje muzyczne tych krajów łączył w swoich kompozycjach Telemann.

Znakomity Huelgas Ensemble wykona fragmenty mszy za zmarłych – zabrzmi muzyka skomponowana w okresie renesansu przez Flamanda, Jacobusa de Kerle, i współcześnie przez Niemca, Wolfganga Rihma. NFM Leopoldinum z udziałem członków Il Giardino Armonico zagrają utwory György’ego Ligetiego (w tym roku przypada dziesiąta rocznica jego śmierci) oraz barokowych kompozytorów-eksperymentatorów (Daria Castella, Michelangela Rossiego), a także arcydzieło Claudia Monteverdiego Il combattimento di Tancredi e Clorinda.

Formy muzyczne wczesnego baroku stanowiły inspirację dla Ligetiego. Obaj wspomniani kompozytorzy interesowali się teatralnością w muzyce i byli przedstawicielami awangardy swoich czasów. Koncertami-odkryciami będą także występy zespołu Jordiego Savalla oraz Giovaniego Sollimy wraz z Le Mystère des Voix Bulgares. Obydwaj artyści fascynują się przenikaniem i pokrewieństwem różnych tradycji muzycznych. Savall ukazuje związki między późnośredniowieczną i renesansową muzyką europejską a twórczością arabską, drugi akcentuje wspólne korzenie obu tradycji. Sollima, artysta pasjonujący się każdym rodzajem muzyki, będzie improwizował wraz z bułgarskim chórem śpiewającym na swój jedyny w swoim rodzaju sposób, ale także, z myślą o niepowtarzalnym brzmieniu grupy, skomponuje dla niej nowe utwory.

O ile nie sposób zaprezentować w trakcie jednej edycji festiwalu wszystkich ojców muzyki europejskiej, o tyle nie mogło zabraknąć Wolfganga Amadeusa MozartaJohanna Sebastiana Bacha. Wspaniałą „Mszę koronacyjną” Mozarta w interpretacji pierwszorzędnej włoskiej orkiestry Academia Montis Reaglis usłyszmy w kościele Marii Magdaleny, zgodnie z Wratislaviową tradycją prezentowania dzieł sakralnych w świątyniach.

Właściwą Mozartowi, naturalną równowagę muzyczną ukaże koncert sonat granych na pianoforte i skrzypcach przez Kristiana BezuidenhoutaAlinę Ibragimową. Rodzinie Bachów poświęcone będą dwa koncerty – grupa wokalna Vox Luminis skupi się na przodkach Johanna Sebastiana, zaś Il Giardino Armonico skoncentruje się na największym z Bachów oraz jego synach i Philippie Telemannie, ojcu chrzestnym Carla Philippa Emanuela, a także Josephie Haydnie, który uważał Carla Philippa za mistrza.

Ogromnie ważną nowością będzie część dydaktyczna festiwalu – czołowi europejscy soliści poprowadzą kursy mistrzowskie dla młodzieży. Paolo Pandolfo, Robert Levin, Andrea Inghisciano, Giovanni Sollima zarówno w trakcie lekcji, jak i koncertów skupią się na improwizacji – umiejętności dziś kojarzonej głównie z jazzem, a więc kulturą amerykańską. W rzeczywistości improwizacja jest bardzo ważnym, choć zapomnianym elementem tradycji muzycznej Europy. Zależy mi na przywróceniu tej utraconej umiejętności. Robert Levin włącza elementy improwizacji do każdego koncertu z utworami Mozarta, jak czyniono to w czasach kompozytora. Paolo Pandolfo wystąpi w programie składającym się wyłącznie z improwizacji wokół szesnasto i siedemnastowiecznych form muzycznych – takich jak madrygał, passacaglia, chaconne, passamezzo, folia – w owych czasach stanowiły one podstawę do improwizacji, podobnie jak dzisiejsze standardy jazzowe.

Andrea Inghisciano, znakomity kornecista występujący w dwóch festiwalowych koncertach, jest artystą wywodzącym się ze świata jazzu.

Część edukacyjna festiwalu to także tradycyjny kurs interpretacji muzyki oratoryjnej i kantatowej, podczas którego maestro Kosendiak będzie dzielił się z młodzieżą pasją do polskiej muzyki barokowej. A w dzień finału Wratislavii czeka nas koncert, który zabrzmi w wykonaniu około dwustu dzieci z różnych krajów – uczniów szkół muzycznych prowadzonych metodą Suzuki oraz Chóru Chłopięcego NFM.

U podstaw metody Suzuki leży nie tylko edukacja muzyczna, ale przede wszystkim kształtowanie społeczne młodej osoby poprzez rozwijanie umiejętności pracy w grupie, naukę wzajemnego słuchania się i szacunku dla drugiego człowieka. Jestem przekonany, że cała działalność dydaktyczna festiwalu będzie miała ogromne znaczenie dla formowania oso- bowości młodych ludzi – pragniemy uczyć młodzież poszukiwania piękna i współdziałania.

W wyjątkowym dla Wrocławia czasie Wratislavia Cantans jest jeszcze bogatsza i bardziej różnorodna. Festiwal potrwa ponad dwa tygodnie i będzie ściśle wypełniony koncertami we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Tak jak prezentowana na festiwalu muzyka jest częścią tożsamości europejskiej, tak sama Wratislavia Cantans jest wartościowym elementem kultury współczesnej Europy. W roku, w którym Wrocław jest kulturalną stolicą kontynentu, rozpoczynamy drugie półwiecze festiwalu.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1716