Reklama

Na stadionie rozwijają trawę, ale Śląsk może na niej zagrać pod koniec września

29/06/2011 00:00

Na budowę stadionu przy al. Śląskiej dziś rano dotarło 4, a jutro dojedzie kolejne 6 ciężarówek z przyszłą murawą. W czwartek wieczorem będzie już ona całkowicie rozłożona. Jednak mimo tego, że Max Bögl już wystąpił o pozwolenie na użytkowanie obiektu, to wciąż nie wiadomo, czy Śląsk będzie mógł zagrać na nowej trawie z Widzewem (26-29 sierpień) czy dopiero z drużyną z Poznania (23-26 września). Nie wiadomo czy na opóźnienie przekazania stadionu zgodzi się organizator Monster Jam.

- Zgodnie z umową do końca czerwca mieliśmy rozłożyć trawę i nam się to na pewno uda – mówi Jens Stark, dyrektor kontraktu z firmy Max Bögl, generalnego wykonawcy stadionu przy ul. Śląskiej. - Cztery ciężarówki z belami dotarły do nas w środę rano, w czwartek rano dotrze kolejne sześć, do wieczora w czwartek rozłożymy całą trawę, a od piątku zaczniemy ją podlewać i kosić – dodaje.



Max Bögl wystąpił już z wnioskiem o częściowe pozwolenie na użytkowanie obiektu (na 15 tysięcy miejsc), choć już dziś krzesełek zamontowanych jest 25 tysięcy, a codziennie przybywa kolejnych 4 tysięcy. Instalacje są już zamontowane, potrzeba dokończyć budowę parkingu, esplanady, położyć wszystkie kafle, wylać podłogi no i zamontować elektronikę, którą spółka Wrocław 2012 dopiero kupuje.

- Nadzór jest na budowie od pół roku, więc dobrze wiemy, do czego były zastrzeżenia. Jesteśmy przekonani, że do połowy lipca dostaniemy zielone światło od straży pożarnej, inspekcji pracy i sanepidu – mówi Maciej Nowaczyk ze spółki Wrocław 2012.

- Wiemy, że we wrześniu są zaplanowane duże imprezy na stadionie, więc do tego czasu powinno być już obowiązujące pozwolenie na użytkowanie stadionu przy pełnej pojemności – dodaje Jens Stark.





Wprawdzie trawa będzie rozłożona już jutro, ale może się okazać, że Śląsk zagra na niej dopiero w ósmej kolejce (23-26 września) goszcząc byłych mistrzów Polski z Poznania. Jak to możliwe? Pisaliśmy już, że władze ekstraklasy nie przychyliły się do prośby władz wrocławskiego klubu, który chciał rozegrać pierwszy mecz u siebie 15 sierpnia, aby grać od razu na nowym stadionie. Pierwsze dwa mecze w sezonie WKS ma zagrać u siebie: z Górnikiem Zabrze oraz ŁKS-em. Mecze muszą się odbyć na Oporowskiej, bo nowy stadion nie będzie gotowy.



Do niedawna wydawało się jednak, że uda się zagrać na nowym stadionie mecz z Widzewem Łódź w 5 kolejce (26-29 sierpień). Tyle tylko, że teraz nie jest to już takie pewne. We wrześniu na stadionie planowane jest Monster Jam 3 września, , potem 10 września, walka Tomasz Adamek i Witalij Kliczko, a na koniec 17 września koncert George"a Michaela.

- Rozmawiamy i usilnie przekonujemy organizatorów pierwszej z tych imprez, Monster Jam, żeby zgodzili się opóźnić rozpoczęcie do przygotowań swojej imprezy po meczu Śląska – mówi mówi Maciej Nowaczyk. - Robimy wszystko co się da, żeby takie spotkanie się odbyło, ale pewność, że tak się stanie, będziemy mieli dopiero za dwa tygodnie – dodaje.








Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości