Ma być ich co najmniej troje: kierownik i minimum dwóch ekspertów. Ich cel: dokręcać śrubę wszystkim, którzy budują stadion na Pilczycach. Miasto ogłosiło przetarg na kolejnych doradców przy tej inwestycji, bo jak tłumaczą urzędnicy: jest już zero miejsca na potknięcia.
- W tej chwili wszystkie terminy są na styk. Na budowie pracuje 10 różnych inwestorów, jeszcze więcej firm, zajmujących się wszystkim: od montażu dachu, do montażu sanitariatów. Gdyby jeden z nich stracił gdzieś dwa tygodnie mogłoby się okazać, że tego już nie nadrobimy. Dlatego chcemy zatrudnić ludzi, którzy w warunkach bojowych będą wszystkim patrzeć na ręce, podpowiadać jak trzymać się harmonogramów, albo jak skrócić terminy tego czy tamtego – tłumaczy Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta ds. Euro.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze