Komisja Europejska sprawdza, czy wybór Max Bögl na wykonawcę budowy stadionu złamał unijne prawo dotyczące zamówień publicznych. Przepisy wspólnoty wymagają zorganizowania oficjalnego przetargu, by nie dochodziło do zakłócenia konkurencji na unijnym rynku, ale polskie przepisy już nie. Wrocławscy urzędnicy twierdzą, że sprawa dotyczy rządu, a nie ich.
Kiedy prawie dokładnie rok temu Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że prezydent Wrocławia nie miał żadnej możliwości, aby wybrać wykonawcę stadionu w innym trybie niż „z wolnej ręki”, po tym jak Mostostal Warszawa doprowadził do trzymiesięcznego opóźnienia prac, wydawało się, że to kończy sprawę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze