Reklama

Urzędnicy myślą o likwidacji i skróceniu tras kilku linii autobusowych

09/02/2012 00:00

Zanim w życie wejdą podwyżki biletów urzędnicy mogą zlikwidować linie autobusowe 135 i E oraz skrócić 122, 103, oraz 403. W magistracie mówią, że ostatecznych decyzji wciąż nie ma, ale cięcia są przesądzone.

To, że autobusy będą znikały, urzędnicy wiedzą przynajmniej od grudnia. Co roku urząd miasta podpisuje umowę z MPK na to, ile przez następne 12 miesięcy kilometrów zrobią po mieście autobusy i tramwaje. W 2011 zamówili 23 tys. 850 tzw. wozokilometrów, a w tym roku jedynie 21,6 tys. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że w poprzednim roku było sporo remontów i objazdów, oznacza to cięcia na liniach autobusowych.


Najbliżej likwidacji jest linia nr 135. Wszystko wskazuje na to, że zniknie ona, gdy w marcu tramwaje ruszą po nowych torach na Kozanów. Zdaniem urzędników można to zrobić, bo z tego osiedla tramwajem też będzie się dało dojeżdżać na Dworzec Główny PKP. Tyle, że 135 po drodze jedzie ul. Popowicką, a tramwaje jadą Legnicką. Więc straci część mieszkańców Popowic i Szczepina. Prawie na pewno do Kozanowa skrócona będzie linia 103 lub 403 - także w związku z uruchomieniem Tramwaju Plus na to osiedle.


Zlikwidowana (albo zawieszona co na jedno wychodzi) może być także linia pospieszna E, choć prawdopodobieństwo jest mniejsze niż 135. W jej przypadku urzędnicy mogą tłumaczyć, że zbliżoną trasę ma tramwaj linii nr 10, choć nie jedzie on ani ul. Balonową, ani nie dociera aż na Bartoszowice.

Skrócona może zostać także linia 122. Urzędnicy mogą kazać pasażerom przesiadać się do tramwajów jadących na Dworzec Główny na ul. Kwiskiej albo na pl. Jana Pawła II.

W przypadku tych zmian jest jeszcze drugie dno, o którym już pisaliśmy.
Przypomnijmy, że we wrześniu 2009 roku urzędnicy wprowadzili nowe, okrojone rozkłady jazdy. Najbardziej dotknęły one autobusy, choć na tory wyjechał również znacznie mniej tramwajów. Po protestach mieszkańców i burzy medialnej prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz oświadczył, że cięcia były wprowadzone bez jego wiedzy i zadba, żeby od października weszły w życie lepsze rozwiązania.

W efekcie tych działań tramwajów rzeczywiście pojawiło się więcej, ale autobusów prezydent nie ratował. Przeciwnie: linie 131, 141 zostały skrócone - jeżdżą z Psiego Pola do pl. Grunwaldzkiego zamiast pl. Dominikańskiego, jak wcześniej. A dodatkowo zlikwidowano linię 139 z Nowego Dworu na pl. Grunwaldzki.

Prezydent Rafał Dutkiewicz zapowiedział wtedy: wewnątrz kręgu wytyczonego przez linię tramwaju zero, czyli trasy: - Dworzec Główny, ul. Pułaskiego, pl. Wróblewskiego, rondo Reagana, ul. Wyszyńskiego, ul. Słowiańska, pl. Staszica, ul. Pomorska, pl. Jana Pawła, ul. Piłsudskiego będą kursować tylko tramwaje. Autobusy mają jedynie dowozić pasażerów do czterech punktów przesiadkowych: na rondo Reagana, pl. Powstańców Wielkopolskich, w okolice Dworca Głównego PKP i na tzw. węzeł przesiadkowy Zachód, czyli ulicę Legnicką przy placu Jana Pawła II.


jagr

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości