Kultura

Miał być hołd dla Różewicza, wyszła „ławeczka absurdu”. Już zniknęła z Parku Południowego [ZDJĘCIA]

2021-12-17, Autor: Michał Hernes

Kontrowersje wzbudziła granitowa ławeczka Tadeusza Różewicza, która przez kilka dni stała w Parku Południowym. W internecie pojawiły się komentarze, że związany z Wrocławiem poeta sobie tego nie życzył i że to „ławeczka absurdu”. W piątek została zdemontowana, ale będzie ją można oglądać w innym miejscu.

Reklama

Do sprawy odniósł się m.in. dziennikarz Jacek Antczak, który przypomniał fragment swojej rozmowy z Rafałem Dutkiewiczem z książki „Prezydent”. Były włodarz stolicy Dolnego Śląska wyraził nadzieję, że we Wrocławiu nigdy nie stanie ławka Tadeusza Różewicza bo słynny poeta mu tego zabronił. – dopóki żyję, to sam pilnuję, kto koło mnie siada. A jak umrę, to siądzie koło mnie jakiś idiota i co ja wtedy zrobię? – wyjaśniał cytowany przez Dutkiewicza poeta.

Aktywiści z Akcji Kultura napisali, że ich zdaniem jest to „ławeczka absurdu”.  – Trochę śmieszno, trochę straszno, bardziej to drugie, kiedy taki koszmarek jest finansowany za publiczne pieniądze (kosztowała 39 tys. zł). A potem trzeba jeszcze zapłacić za jego demontaż – czytamy w poście opublikowanym przez Akcję Kultura na Faceboooku. Aktywiści zastanawiają się, kto zatwierdził ten projekt i kto był jego wykonawcą. – Ławeczkowym atakom na Tadeusza Różewicza mówimy stanowcze nie – podkreślają.

Skąd wziął się pomysł na granitową ławkę?

Ławeczka jest inicjatywą Muzeum Miejskiego we Wrocławiu. Ewa Pluta, rzeczniczka prasowa instytucji kultury wyjaśnia, że wyszli z tą inicjatywą z okazji roku Tadeusza Różewicza i chcieli w ten sposób upamiętnić wrocławskiego poetę. – Mając na uwodzę to, że Tadeusz Różewicz nie życzył sobie ławki ze swoją postacią, które obecnie są niezwykle popularne w polskich miastach (sama Agnieszka Osiecka ma chyba trzy takie realizacje) postanowiliśmy nawiązać do miejsca oraz historycznych tradycji – mówi rzeczniczka.

Pluta zwróciła uwagę, że na terenie Parku Południowego znajduje się także granitowa ławka projektu Ilse Conrat z 1912 roku. – Jest poświęcona doktorowi Ernstowi Fraenklowi, wybitnemu lekarzowi oraz radnemu miejskiemu z lat 1903 – 1919, która stała się formalną inspiracją dla ławki Różewicza – wyjaśnia. Rzeczniczka podkreśla, że tradycja stawiania granitowych ławek upamiętniających znane osoby ma bogatą i długą tradycję. – Zawsze wykonane były z granitu i stawiane w parkach miejskich lub zdrojowych. Z przykładów mogę podać ławkę Schillera w toruńskim parku Miejskim, Kraszewskiego w parku Zdrojowym w Krynicy, Eichendorffa w parku Pałacowym w Jaworniku oraz w parku w Halle czy Bendiga w parku w Bremen – wylicza.

Skąd wziął się pomysł na ławkę Różewicza? – Narodził się podczas licznych rozmów z jednym z wrocławskich profesorów, który jest również wybitnym znawcą teatru. Janusz Degler wspominał, że w tym właśnie miejscu często spotykał się z poetą, gdy jeszcze ten mieszkał w okolicach parku i siedząc na ławce prowadzili długie rozmowy. W trakcie jednej z nich dołączył do nich pewien pana będący osobę w kryzysie bezdomności, który okazał się znawcą filozofii, szczególnie Edmunda Husserla. Prawdopodobnie to właśnie on stał się inspiracją wiersza „Widziałem go” – mówi Pluta.

Rzeczniczka zwraca uwagę na to, że ławeczka nieprzypadkowo została wykonana z granitu. – To jedna z najszlachetniejszych skał używanych w projektach przeznaczonych do eksponowania w warunkach zewnętrznych. Jej zaletą jest niebywała trwałość oraz odporność na uszkodzenia mechaniczne i te spowodowane warunkami atmosferycznymi. Za przykład może posłużyć granitowa ławka, która stoi na jednym z karkonoskich szlaków (poświęcona twórcom ruchu turystycznego w tym rejonie), która od ponad 100 lat wciąż służy strudzonym wędrowcom i wędrowczyniom. Granit ma jeszcze jedną ważną zaletę – pięknie się starzeje. Z czasem nabiera szlachetnej patyny, dlatego właśnie często wykorzystywano go w sztuce ogrodowej, szczególnie w naszej części Europy – podkreśla.

Zdemontowana ławka znajduje się obecnie w zasobach Muzeum Miejskiego Wrocławia. – Zostanie zanonimizowana i ustawiona w jednym z naszych historycznych założeń ogrodowych. Muzeum utrzymuje trzy takie kompleksy – barokowy ogród Pałacu Królewskiego, dziedzińce Arsenału Miejskiego oraz przedpole o charakterze parkowym przy Starym Cmentarzu Żydowskim. Będzie ona służyć naszym zwiedzającym. A ponieważ wykonana jest z granitu będzie mogła stać w ogrodzie przez cały rok – zapowiada Ewa Pluta.

Oceń publikację: + 1 + 15 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy na zachodzie Wrocławia potrzeba więcej policjantów?




Oddanych głosów: 65