zamknij

Kultura

„Nowe osiedla nie dorównują jakości Sępolnu” [WYWIAD]

2019-09-30, Autor: Michał Hernes

– W jednym z fikcyjnych miast umieściłem moje ulubione miejsca z Wrocławia. Na rysunku da się odnaleźć części Sępolna, Karłowic, Brochowa, Księża Małego czy Krzyków. Uważam, że współcześnie realizowane we Wrocławiu osiedla nie dorównują jakości przestrzeni np. Sępolna – mówi Paweł Floryn, autor wystawy „Fikcyjne miasta”, którą można oglądać w galerii klubu Proza.

Przestrzeń galerii w Prozie (Przejście Garncarskie II, 2 piętro) została wypełniona rysunkami Pawła Floryna z cyklu „Fikcyjne miasta”. Prace przedstawiają wymyślone przez artystę układy urbanistyczne. Miasta, które są inspirowane ulubionymi miejscami, budynkami, podróżami, ideami czy wzorami tkanin. Wystawie towarzyszy seria pocztówek zaprojektowanych przez Ewę Floryn. Wystawę można oglądać w klubie Proza od poniedziałku do niedzieli od godz. 16 do 20. Wstęp wolny.

Reklama

Michał Hernes: Dlaczego "Fikcyjne miasta"?
Paweł Floryn: Jestem młodym architektem pracującym w biurze. Pierwsze fragmenty rysunków miast zacząłem rysować w zeszytach podczas zajęć na doktoracie. Przy okazji mojego innego projektu artystycznego, „Obrazków Lastriko”, pokazałem je Kasi Śmigielskiej, kuratorce „NIK ładne”, która zaproponowała mi wystawę. Od tego czasu, właśnie dzięki inicjatywie Kasi i Jagody Malanin, projekt rozwinął się do cyklu „Fikcyjne miasta” rysowanego i kolorowanego odręcznie na papierze 50x70 cm.
 
Każde z miast ma w sobie jakąś historię. Jedno z pierwszych inspirowane jest wzorami geometrycznymi z dywanu ściennego i swetra dziadków, które zostały przełożone na układ budynków i zieleni. Architekci mogą odnaleźć w nich fragmenty włoskich gęstych miast takich jak Siena, uporządkowanej holenderskiej zabudowy kwartałowej, siatki ulic Manhattanu czy progresywnych teorii architektury Bernarda Tschumiego i Rema Koolhaasa.
 
Dlaczego układy urbanistyczne i fragmenty miast?
Proces projektowania budynku rozłożony jest na lata i jest związany z kompromisami, współpracą czy uzgodnieniami. W przypadku powstawania miasta poziom skomplikowania jest trudny do wyobrażenia i rozdzielony między wieloma podmiotami, a czas liczy się w dziesiątkach, setkach i tysiącach lat. Rysowanie „Fikcyjnych miast” jest szansą na uwolnienie energii projektowej i kreatywnej poza zasadami prawdziwego świata. W tym sensie prace na wystawie są bliższe scenografii wymyślonej do filmu lub gry komputerowej, niż projektowi architektonicznemu czy urbanistycznemu. Nie należy ich też odbierać jako przykładów wzorcowych. Wielkie wizje miast były często projektowane przez demiurgów z przerośniętym ego lub dla niebezpiecznych dyktatorów. „Fikcyjne miasta” są fantazjami, zapisami podróży i fascynacji miejscami wyrażonymi za pomocą urbanistycznego języka.
 
Które fragmenty Wrocławia i układy urbanistyczne tego miasta najbardziej się panu podobają?
W jednym z fikcyjnych miast umieściłem moje ulubione miejsca z Wrocławia. Na rysunku da się odnaleźć części Sępolna, Karłowic, Brochowa, Księża Małego czy Krzyków.

Wybrane fragmenty osiedli są rozrzucone niczym wyspy, a przestrzenie pomiędzy nimi zostały uzupełnione wymyśloną zabudową powtarzającą ich kształty. Kluczem do selekcji był klimat miejsc z jasno zdefiniowanym układem urbanistycznym, przyjazną człowiekowi skalą i dużą ilością zieleni. To miejsca dobre do życia, z charakterystycznym urokiem, do których jako architekt odczuwam rodzaj tęsknoty. Uważam, że współcześnie realizowane we Wrocławiu osiedla nie dorównują jakości przestrzeni np. Sępolna.
 
Dlaczego narysował pan „Fikcyjne miasta” ręcznie?
Moja codzienna praca architekta odbywa się w zdecydowanej większości na komputerze, a "Fikcyjne miasta" miały być od niej odskocznią. Z odręcznej pracy bierze się pewien rodzaj satysfakcji przypominający układanie mandali czy wypełnianie pół ogromnej kolorowanki. Rysunki wymagały skupienia, uważności, precyzji, bez miejsca na błąd. Proces ich powstawania był satysfakcjonujący i relaksujący, ale i zarazem stresujący oraz fizycznie wyczerpujący. Osobiście uważam, że odręczne rysowanie nie jest potrzebne do bycia dobrym architektem - ważniejsze są umiejętności logicznej organizacji przestrzeni czy empatia. Z drugiej strony lubię komunikować się za pomocą szkiców, które pozwoliły na stworzenie fikcyjnych miast z dużą swobodą.
 
Wystawie towarzyszy seria pocztówek – jakich i skąd ten pomysł?
Serię pocztówek przygotowała graficzka Ewa Floryn. Kartki z fikcyjnych miast są autorską interpretacją rysunków. Bogata gama kolorystyczna oryginalnych prac została ograniczona, co nadało układom urbanistycznym wyrazistości. Pomyśleliśmy, że pocztówki, które wysyła się przecież z różnych ciekawych miejsc, będą zabawnym dodatkiem do wystawy. Na wernisażu można było więc zabrać fragment fikcyjnego miasta ze sobą do domu.
 
Obok pocztówek, wernisażowi towarzyszyła muzyka Michała i Kuby Mrozków oraz animacje Justyny Brząkały. Najciekawszy był jednoczesny odbiór wszystkich tych elementów, które stworzyły jedną spójną opowieść. Elektroniczne utwory zostały skomponowane specjalnie do rysunków i poprzez np. powtarzalne dźwięki oddawały klimat miejskości.

Z kolei animacje, wyświetlane razem z muzyką, ożywiły przestrzenie obrazków. Autorka bardzo trafnie odczytała i uwydatniła cechy charakterystyczne każdego z miast.

Wszystkie prezentowane na wystawie prace są dostępne do nabycia jako oryginały i plakaty 50x70 cm limitowane do trzech sztuk z jednego rysunku. Można je znaleźć w sklepach internetowych na facebookowej stronie „Fikcyjne miasta” i na moim profilu na etsy.com. Niedługo w sprzedaży dostępne będą również pocztówki.
 

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że przy nowych inwestycjach mieszkaniowych powinno powstawać mniej miejsc parkingowych?




Oddanych głosów: 364