Wiadomości

Prezydent Jacek Sutryk, jaki jest, każdy wreszcie widzi. A politycy?

2022-09-02, Autor: Arkadiusz Franas

Po czterech latach mamienia sztucznie kreowanym wizerunkiem „fajnego faceta”, lubiącego kotki i pieski, prezydent Wrocławia skutecznie obnażył swe prawdziwe oblicze. Jacek Sutryk non stop prezentował Polakom jaki naprawdę jest, ale jakoś nie mogli w to uwierzyć. Bo kotek, bo rowerek, bo trampeczki… Ale wreszcie uwierzyli. Tymczasem nasi wrocławscy politycy zachowują się tak , jakby nic się nie stało.

Reklama

To nie jest tekst o Jacku Sutryku. Bo cóż tu można jeszcze napisać po dziesiątkach takich zachowań pełnych agresji, które wykluczają, obrażają i pokazują, co prezydent myśli o tych, którzy myślą inaczej niż on. Co większość ostatecznie uświadomiła sobie po sławetnej „poradzie” dla osoby niepełnosprawnej „to proponuję Panie Jerzy mniej internetu, a więcej mycia”. Tu już tylko można przywołać sławetne określenie z ”Nowych Aten” Benedykta Chmielowskiego „Koń, jaki jest, każdy widzi”. A nie widzi tylko ten, kto nie chce widzieć. Zwłaszcza politycy. Oczywiście poza tymi z opozycji we Wrocławiu, którzy tak czynią, ponieważ taka już rola opozycji. Inaczej, mam nadzieję i wierzę, że czynią to też z przekonania, bo przecież tu już nie idzie o dyskusje o komunikacji czy remontach w mieście. Tu idzie o zwykły elementarny szacunek dla człowieka.

Zastanawia Państwa dlaczego milczy Bartłomiej Ciążyński, doradca społeczny prezydenta Wrocławia ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii? Ile to świata zwiedził udając, że jeździ by pokazać jak to we Wrocławiu walczy się o prawa człowieka. Milczy, bo tak naprawdę walczy jedynie o prawa swoje i swojego patrona. Proszę jednak pamiętać, że jest to człowiek Lewicy, ale tej części, która jest spadkobiercą esbeckiej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Podobnie jak jego dwaj koledzy z tego ugrupowania zasiadający w radzie miasta. Startując w wyborach schowali się pod szyldem komitetu Rafała Dutkiewicza, a potem szybko weszli w skład klubu Jacka Sutryka. Z prostej przyczyny: wiedzieli, że we Wrocławiu spadkobiercy PZPR nie mają szans wśród wyborców. Choć trzeba Lewicy oddać sprawiedliwość, bo są tam i ludzie jak pani poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która napisała: „Skandaliczne, okrutne i po prostu podłe słowa Jacka Sutryka. Zwracam się do prezydenta z oficjalną interwencją poselską, żądaniem natychmiastowych przeprosin wobec pana Jerzego, zapewnienia mu wsparcia i pilnych decyzji o dofinansowaniu pomocy społecznej i wzroście płac jej pracowników”. Jeśli więc Lewica chce naprawdę osiągnąć jakiś sukces we Wrocławiu, to tylko tacy ludzie jak pani poseł są dla niej szansą, a nie koniunkturalnie nastawieni radni, de facto wstydzący się swojej partii. I lewicowych idei również.

A dlaczego milczy pan Michał Piechel, doradca społeczny prezydenta Wrocławia ds. osób niepełnosprawnych? Dlatego, że jakiś czas temu dał się przekabacić prezydentowi i zmienił klub PiS na rzecz prezydenckiego klubu i w zamian dostał tę funkcję? Bo innego wytłumaczenia nie znajduję. I rozumiem, że nawet niepełnosprawni wrocławianie są dzieleni na tych, co sprzyjają pryncypałowi niedawnego radnego PiS i tych, którzy nie godni są uwagi prezydenta, bo odważyli się na krytykę.

A gdzie są politycy współrządzącej Wrocławiem Platformy Obywatelskiej? Bawili się doskonale na jakimś obozie zwanym Campus Polska Przyszłości, gdzie we własnym sosie wmawiają sobie jacy są wspaniali. Tam, przypominam, jechał Jacek Sutryk wdając się, po raz kolejny, w mało eleganckie spory z internautami i obrażając niepełnosprawnego. Jeśli tak ma wyglądać Polska przyszłości, jak zaprezentował to Jacek Sutryk, to jakoś nie wróżę PO wielkiego sukcesu. Ale to już problem PO, która zawsze była mistrzem chowania głowy w piasek.

Smutne to milczenie i bardzo wymowne, które kiedyś William Szekspir w „Hamlecie”, w najsłynniejszym monologu wszech czasów, zwięźle skwitował: „Tak to rozwaga czyni nas tchórzami”.

Oceń publikację: + 1 + 63 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~MiastoSmogu 2022-09-02
    09:16:42

    6 12

    Pan Sutryk byłby idealnym członkiem wybranej przez suwerena miłościwie nam panującego pisu. Potrafi obrażać z wielką wprawą ( coś na kształt pisowskich ludzi drugiego sortu i miejsca gdzie kiedyś stało zomo ), protestujących uznawać za wrogów ( jak to pisowscy robili z nauczycielami, mieszczuchami, Ślązakami, społecznościami LGBT, internautami, matkami niepełnosprawnych dzieci, uchodźcami, sędziami, a aktualnie Niemcami i tzw. brukselą

  • ~MiastoSmogu 2022-09-02
    09:25:05

    4 10

    A jak ktoś Panu Sutrykowi nie odpowiada to ma się z Wrocławia wyprowadzić ( tu powziął przykład, że jak ktoś przeciw pisowi to antypolak, żyd, resortowe dziecię i zdrajca ). A piszę o tym dlatego, ponieważ mam wrażenie, że u niektórych w głowie kiełkuje przekonanie, że prezydent pisowski w tym mieście byłby świetnym, a przynajmniej optymalnym rozwiązaniem. Otóż byłoby tak samo tylko kilka razy bardziej.

  • ~rododendron 2022-09-03
    00:56:35

    2 6

    @MiastoSmogu Ano owszem, byłby. Bliżej jest mu do PiS, niż wiele osób sądzi. Wprawdzie publicznie ma inne poglądy, ale przecież nie tylko poglądy są tym, co podoba się ludziom, także sposób uprawiania polityki. A ten przecież jest taki pisowski - wrogów zdeptać, kolesi poupychać. Sam już pewnie nie wie, ile żon i mężów ludzi z jego stowarzyszenia powsadzał do spółek, urzedu i jednostek miejskich.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.