Biznes

Wrocławianie ratują Księgarnię Hiszpańską. Petycję podpisują znani ludzie

Author profile image 2022-08-03, Autor: Marta Gołębiowska

W sieci pojawiła się petycja w sprawie niepewnej sytuacji Księgarni Hiszpańskiej, działającej od 9 lat w Zaułku Solnym. Podpisali ją m.in. Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk i Mariusz Szczygieł. Obecnie trwają negocjacje między księgarnią, miastem i Uniwersytetem Wrocławskim.

Reklama

Ponad 2300 osób podpisało petycję w sprawie ratowania Księgarni Hiszpańskiej, która znów znalazła się w trudnej sytuacji. Zmienił się bowiem podmiot, który będzie wynajmował jej lokal - nie jest to już urząd miasta, a Uniwersytet Wrocławski.

Wcześniej uczelnia wynajmowała tę przestrzeń magistratowi, a ten - właścicielce popularnej klubokawiarni. Nowe warunki najmu wciąż są przedmiotem negocjacji - wstępna stawka czynszu, zaproponowana przez UWr, była dużo wyższa od poprzedniej i dla Księgarni Hiszpańskiej nie do udźwignięcia.

Księgarnia Hiszpańska to nie tylko codzienny punkt spotkań mieszkańców, obcokrajowców oraz społeczności artystycznej i aktywistów. To także wieloletnie miejsce organizacji popularnych wrocławskich wydarzeń. Petycja w sprawie ratowania klubu jest inicjatywą oddolną. Można ją podpisywać przez internet. Tak zrobili m.in. Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk i Mariusz Szczygieł.

- Zdajemy sobie sprawę, jak istotna jest Księgarnia Hiszpańska dla mapy kulturalnej i intelektualnej Wrocławia. Wielu naszych naukowców stale z księgarnią współpracuje, ma tam spotkania autorskie czy bierze udział w organizowanych dyskusjach czy debatach. Nasi polscy i zagraniczni studenci to także stali bywalcy księgarni i tamtejszych imprez. Ale uniwersytet jako instytucja publiczna jest prawnie zobligowany do dbania o finanse publiczne. Ekspertyzy i opinie prawne, także takie, które otrzymaliśmy z ministerstwa, wręcz zabraniają dysponentowi mienia publicznego stosowania wycen innych niż rynkowe - mówi Tomasz Sikora, kierownik Działu ds. Komunikacji UWr.

Dodaje, że dotychczas Uniwersytet Wrocławski wynajmował tę przestrzeń miastu za 20 zł za m kw, a miasto podnajmowało lokal księgarni. Teraz, przy wynajmie bezpośrednim, stawka ta miałaby wzrosnąć trzykrotnie.

- Ponieważ teraz Uniwersytet Wrocławski miałby wynajmować go bezpośrednio podmiotowi komercyjnemu, musi zastosować stawkę komercyjną, czyli 60 zł za m kw. Niemniej szukamy rozwiązania, także rozmawiając z wrocławskim magistratem, który mógłby tu być niejako pośrednikiem, tak jak działo się to do tej pory. Chcemy, by Księgarnia Hiszpańska kontynuowała działalność, ale nie możemy działać w sprzeczności z ekspertyzami prawnymi - informuje Sikora.

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 9

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.