zamknij

Kultura

Pracownicy Teatru Polskiego domagają się powołania dyrektora

2019-12-19, Autor: Michał Hernes

– Niedbałość, arogancja i brak profesjonalizmu, jakim przyglądamy się od ponad roku, stały się przedmiotem frustracji – można przeczytać w liście, który pracownicy Teatru Polskiego we Wrocławiu wysłali do zarządu województwa dolnośląskiego, jako organizatora tej instytucji kultury. – Przedłużająca się sytuacja w Teatrze Polskim jest niezwykle dokuczliwa nie tylko dla aktorów i pozostałych pracowników, ale też dla widzów – przyznaje marszałek Cezary Przybylski.

Rozmowy z kandydatami

Reklama

Pracownicy Teatru Polskiego apelują o zaprzestanie działań, które ich zdaniem „prowadzą do niszczenia instytucji kultury, jaką jest Teatr Polski we Wrocławiu”. Domagają się też natychmiastowego powołanie dyrektora teatru jego zastępcy ds. artystycznych.

Przypomnijmy, że rzecznik marszałka Michał Nowakowski zapewnia, że urząd marszałkowski jako współorganizator tej instytucji kultury prowadzi rozmowy z ministerstwem kultury na temat powołania nowej dyrekcji teatru. Nowakowski odniósł się też do kontrowersji związanych z kandydaturą Jana Szurmieja na wicedyrektora ds. artystycznych.

– We wrześniu bieżącego odbyło się spotkanie organizatorów Teatru Polskiego, w których uczestniczył marszałek Cezary Przybylski, wicemarszałek Michał Bobowiec oraz minister kultury Piotr Gliński – mówi Nowakowski. Jak dodaje, na spotkaniu ustalono, że urząd marszałkowski wskaże kandydaturę na stanowisko dyrektora odpowiedzialnego za sprawy administracyjne, a ministerstwo zastępcę dyrektora ds. artystycznych.

– Takie rozwiązanie zaakceptowali organizatorzy Teatru Polskiego. Wspólnie zaakceptowano wówczas kandydaturę pana Marcina Hamkało na stanowisko dyrektora teatru oraz pana Jana Szurmieja na stanowisko dyrektora ds. artystycznych. Kandydaci zaakceptowali propozycję i zadeklarowali możliwość współpracy – wyjaśnia Nowakowski. I dodaje, że mimo powyższych ustaleń w czasie spotkania Cezarego PrzybylskiegoMichała BobowcaJanem Szurmiejem ten ostatni przyjęcia stanowiska wicedyrektorka odpowiedzialnego za sprawy artystyczne. – Wobec odmowy pan Jan Szurmiej nie był więcej brany pod uwagę przez urząd marszałkowski jako kandydat na wicedyrektora ds. artystycznych w Teatrze Polskim – powiedział Nowakowski.

„Konkurs okazał się farsą”

– Niedbałość, arogancja i brak profesjonalizmu, jakim przyglądamy się od ponad roku, stały się przedmiotem frustracji i zdumienia nie tylko zespołu naszego teatru, ale wszystkich ludzi w Polsce rozumiejących istotę funkcjonowania instytucji kultury – można przeczytać w liście wysłanym przez pracowników teatru. Jak dodają, konkurs na stanowisko dyrektora okazał się farsą, bo organizator dopuścił do komisji konkursowej osoby nieuprawnione (przedstawiciela niereprezentatywnego Związku Zawodowego), którego głos mógł mieć decydujący wpływ na wynik głosowania. Ich zdaniem przebieg działań komisji spowodował eliminację niektórych kandydatów na podstawie niejasnych przesłanek. – Jednocześnie doszło do przecieku poufnej dokumentacji konkursowej do osób trzecich (zainteresowanych wynikiem konkursu), ostatecznie konkurs został unieważniony przez organizatora wbrew stanowisku MKiDN – czytamy w liście wysłanym do zarządu województwa dolnośląskiego.

Pracownicy teatru tłumaczą, że, jak każda zawodowa scena, potrzebuje profesjonalnego kierownictwa, zarówno jak chodzi o dyrektora zarządzającego, jak i artystycznego. – Po wielu latach nieudanych eksperymentów potrzebujemy zawodowców, a nie kolejnego dyrektora w postaci byłych kierowników prowincjonalnych domów kultury, muzeów czy „samozwańczych kulturoznawców. Potrzebujemy praktyków z wieloletnim stażem pracy w profesjonalnym teatrze. Ludzi doświadczonych, o potwierdzonej pozycji zawodowej – podkreślają autorzy listu.

I dodają, że znana publicznie jest propozycja dyrektorskiego duetu Budzanowski-Szurmiej. Pracownicy teatru przypominają, że ta propozycja uzyskała aprobatę zarówno Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak i zespołu Teatru Polskiego. – Co istotne, Jan Szurmiej jako kandydat do objęcia stanowiska dyrektora ds. artystycznych został wskazany przez organizatora, następnie o formalne powołanie go na to stanowisko zawnioskował – zgodnie z obowiązująca procedurą - p.o. dyrektora Kazimierz Budzanowski (11.10.19 r. - na co do dziś nie otrzymał odpowiedzi), przy publicznej deklaracji wyrażonej przez pana Jana Szurmieja objęcia tego stanowiska – można przeczytać w liście.

Dla jego autorów niezrozumiała jest sytuacja „zaniechania przez organizatora, odpowiedzialnego za powołanie dyrekcji teatru, podjęcia tej kluczowej i pilnej dla instytucji decyzji”.

Nowakowski przypomina, że urząd marszałkowski województwa dolnośląskiego oraz ministerstwo kultury są zgodnie z prawem współorganizatorami Teatru Polskiego we Wrocławiu. – Już ten fakt wskazuje na obowiązek współpracy przy tak kluczowych kwestiach jak powołanie dyrektora instytucji – podkreśla rzecznik. Jak tłumaczy, dokładną ścieżkę wyboru nowego dyrektora w drodze pozakonkursowej precyzuje art. 16 Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

Ustawa mówi, że „Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego może wyrazić zgodę na powołanie na stanowisko dyrektora, bez przeprowadzania konkursu, kandydata wskazanego przez organizatora. (...) Brak pozytywnego rozpatrzenia wniosku przez ministra właściwego do spraw kultury i dziedzictwa narodowego skutkuje niepowołaniem kandydata na stanowisko dyrektora instytucji”.

– Mając na uwadze powyższe i kierując się dobrem Teatru Polskiego, organizatorzy podjęli rozmowy na temat powołania w trybie pozakonkursowym dyrekcji teatru – tj. dyrektora-menadżera odpowiadającego za kwestie administracyjne, finansowe i organizacyjne oraz dyrektora ds. artystycznych, repertuarowych – dodaje Nowakowski.

Finanse teatru

Tymczasem, jak podkreślają w liście pracownicy teatru, mimo trudnej sytuacji, w której  ta instytucja kultury znajduje się od wielu miesięcy, „ciężka praca całego zespołu pod kierownictwem p.o. dyrektora K. Budzanowskiego pozwoliła teatrowi utrzymać płynność finansową (co od wielu lat nawet po oddłużeniu teatru przez organizatorów nie udawało się), unikając spirali zadłużenia przy prowadzeniu działalności statutowej teatru, odbudować jego frekwencję do 80% na koniec ostatniego sezonu, odzyskać zaufanie widzów”.

– Zwracamy uwagę, że ustabilizowanie kondycji finansowej Teatru Polskiego, w tym zredukowanie zadłużenia zostało dokonane decyzją zarządu województwa dolnośląskiego zaakceptowaną przez sejmik województwa – wyjaśnia Nowakowski. I dodaje, że dotacja dla Teatru Polskiego w kwocie 1,3 mln zł została przekazana teatrowi jeszcze w październiku 2018 roku.

Zdaniem pracowników teatru sukces, który osiągnięto w okresie przejściowym pokazuje potencjał. ale nie daje gwarancji jego utrzymania w perspektywie długookresowej. – Brak stabilizacji i poczucie tymczasowości, jakie organizator funduje nie tylko nam jako zespołowi, ale sponsorom, realizatorom, którzy gwarantowaliby osiągnięcie pożądanego poziomu artystycznego i wszelkim potencjalnym partnerom i instytucjom, w tym donatorom wstrzymuje nawiązanie z nami trwałej współpracy, ponieważ nie chcą się oni angażować w sytuacje nieznane i nieprzewidywalne, w zakresie sposobu prowadzenia teatru – czytamy w liście.

Pracownicy teatru twierdzą, że podobny los może spotkać Operę Wrocławską i Teatr Pantomimy. Jak wyjaśniają, w przypadku tego ostatniego w konkursie na dyrektora złożono jedynie dwie oferty.  – Brak zainteresowania prowadzenia Teatru Pantomimy przez wybitnych specjalistów jest wyrazem głębokiej nieufności tych środowisk wobec UMWD, a w szczególności pana Michała Bobowca i pani Agnieszki Dziedzic - odpowiedzialnych za instytucje kultury na Dolny – można przeczytać w oświadczeniu pracowników.

Ich zdaniem „jawne przykłady partykularyzmu, próby nacisków oraz ręcznego sterowania są aż nadto widoczne i niemożliwe do dalszego akceptowania”.

– Wiemy, że przedłużającą się sytuacją zaniepokojeni są także radni sejmiku dolnośląskiego. Pan Michał Bobowiec wobec przytoczonych wielokrotnie w naszych dotychczasowych wystąpieniach argumentów i faktów, bez merytorycznego uzasadnienia, utrzymuje stan zawieszenia. Trudno nam znaleźć inne wyjaśnienie tej sytuacji niż dążenie do realizacji partykularnych interesów – osobistych lub politycznych a nie działanie w interesie publicznym – podkreślają pracownicy teatru, którzy stanowczo domagają się od zarządu województwa „dojrzałych, szybkich i oczywistych decyzji w naszej sprawie”.

Pod listem podpisali się: rada artystyczna, zespół pracowników Teatru Polskiego we Wrocławiu i Komisja MOZ „Solidarność" przy Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Jaka przyszłość Teatru Polskiego?

Na zwołanej przez p.o. dyrektora Kazimierza Budzanowskiego konferencji pojawili się aktorzy Teatru Polskiego. – Chciałam podkreślić, że zespół funkcjonuje, pracuje i chce pracować. Zaistniała sytuacja jest dla nas bardzo niekomfortowa i chcemy zabrać głos w tej sprawie, ponieważ jako aktorzy mamy w wielu sprawach związywane ręce – mówi Agata Skowrońska. – Cały czas brakuje nam wodza artystycznego, którego bardzo potrzebujemy. Dziwimy się działaniom urzędu marszałkowskiego. Urząd ogłosił kandydata na dyrektora w porozumieniu z ministerstwem, kandydat jest bardzo chętny i my także go chcemy. Jako zespół chcemy uzyskać odpowiedź w tej sprawie i móc normalnie pracować. Apelujemy o to, żeby uregulować tę sytuację – powiedziała aktorka.

– Przedłużająca się sytuacja w Teatrze Polskim jest niezwykle dokuczliwa nie tylko dla aktorów i pozostałych pracowników, ale też dla widzów – przyznaje z kolei marszałek Cezary Przybylski. I dodaje, że nie wszystko zależy od urzędu marszałkowskiego.  

Czy spektakl zostanie zdjęty z afisza?

O tym, że sytuacja w Teatrze Polskim jest nienajlepsza świadczy zamieszanie wokół spektaklu „Leśni. Apokryf” Marty Streker. – Dochodzą nas słuchy, że jest odgórny zakaz promowania spektaklu „Leśni. Apokryf”, a jeśli bilety się nie sprzedadzą, to styczniowe spektakle zostaną zdjęte – mówi nam reżyserka przedstawienia. Teatr Polski udzielił nam komentarza w tej sprawie dopiero po publikacji tekstu.

Urząd marszałkowski jako współorganizator Teatru Polskiego zapewnia, że będzie prowadził rozmowy z ministerstwem kultury na temat powołania nowej dyrekcji Teatru Polskiego.

Czy uda się osiągnąć kompromis w sprawie Teatru Polskiego we Wrocławiu?




Oddanych głosów: 127

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy apartamentowce są zmorą Wrocławia?




Oddanych głosów: 86