Wiadomości

Tramwaj hałasuje jak szlifierka. Mieszkańcy walczą o naprawę torowiska, a MPK ich zbywa

Tramwaj hałasuje na torowisku, które jest w złym stanie. Co ciekawe, szyny na ul. Grabiszyńskiej zostały zmodernizowane, ale akurat ten odcinek pominięto. Doraźne działania nie przynoszą skutku, a remontu MPK odmawia, bo normy hałasu nie są przekroczone.

Reklama

Hałas tramwajów przejeżdżających ul. Grabiszyńską na odcinku pomiędzy FAT-em, a Aleją Pracy uprzykrza życie mieszkającym tam wrocławianom.

- Od ponad 2 lat regularnie wymieniam wiadomości, telefony, maile z Biurem Obsługi Klienta MPK. Zaczęło się od tego, że odcinek ten nie może być w złym stanie, bo MPK dokonywało tutaj kontroli 4 lata temu, a więc na pewno wszystko jest okej. Po interwencji Rzecznika Praw Pasażerów okazało się, że odcinek jest jednak w złym stanie - podjęto zatem kroki mające na celu zamydlenie oczu - jednorazowe naostrzenie torów i odmówienie remontu, ze względu na dobry stan całego torowiska - pisze pan Konrad na facebooku. Komentarze do jego posta potwierdzają, że problem jest odczuwalny dla mieszkańców.

Interwencje w różnych instytucjach miejskich poskutkowały tym, że na zakręcie wprowadzono ograniczenie prędkości dla tramwajów z 50 do 30 km/h oraz zalecenie smarowania torów raz na tydzień “w miarę możliwości”. - Oczywiście farsa jest dość widoczna, bo co to znaczy w miarę możliwości raz na tydzień? W praktyce MPK minęły 3 tygodnie, a smarowania torów jak nie było, tak nie ma - zżyma się pan Konrad.

MKP Wrocław nie zamierza jednak naprawiać tego odcinka torowiska, mimo że jest w złym stanie. Rzecznik prasowy miejskiego przewoźnika Krzysztof Pieszko przyznaje, że sprawa znana jest MPK i ZDiUM-owi i od razu bagatelizuje problem podkreślając, iż zgłoszenia w tej sprawie wpłynęły “od jednej i tej samej osoby”.

Pieszko przypomina, że w grudniu 2021 r. szyny były szlifowane i twierdzi, że MPK jednak raz w tygodniu od początku marca smarują ręcznie szyny. - Ponadto dokonaliśmy w tamtym rejonie pomiaru poziomu hałasu, z którego wynika, że nie wykazały one przekroczeń dopuszczalnych wartości - dodaje Pieszko.

Mieszkańcy każdego dnia, dzięki przejeżdżającym tramwajom słyszą, że takie doraźne działania nie przynoszą poprawy. Jak zauważają, fakt że normy hałasu nie są przekroczone, nie znaczy, że nie można torowiska naprawić: - Chodzi o konsekwencję. Skoro cała trasa Powstańców - FAT była modernizowana, to dlaczego akurat ten jeden odcinek nie. Tutaj nie mam niestety odpowiedzi - zaznacza pan Konrad i zachęca mieszkańców do składania skarg na uciążliwość hałasu do MPK i ZDiUM-u.

 

Oceń publikację: + 1 + 22 - 1 - 6

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~andrew699 2022-04-12
    21:20:52

    8 4

    Zlikwidować torowisko taką mam koncepcję.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.