zamknij

Sport

Tylko zwycięstwo. Ślęza potrzebuje wygranej, by przedłużyć półfinałową serię [ZAPOWIEDŹ]

2019-04-17, Autor: prochu

W środę o godz. 19.10 koszykarki Ślęzy Wrocław rozegrają trzecie spotkanie półfinałów Energa Basket Ligi Kobiet z InvestInTheWest Enea AZS-em AJP Gorzów Wlkp. Wrocławianki muszą wygrać ten mecz, aby przedłużyć swoje szanse na awans do finału rozgrywek.

Po dwóch porażkach poniesionych w miniony weekend drużyna ze stolicy Dolnego Śląska stoi pod ścianą. Ewentualna przegrana w środę oznaczać będzie trzecią w ciągu czterech lat walkę o brązowy medal. Oba poprzednie spotkania półfinałów rozstrzygnęły się w drugich kwartach, kiedy to ofensywa Ślęzy przestawała funkcjonować, a atak przeciwniczek tylko się rozkręcał. I choć po przerwie obie drużyny toczyły wyrównany bój, tak strat poniesionych w pierwszej połowie nie dało się odrobić. Żółto-czerwone nie zamierzają się jednak poddawać bez walki.

Reklama

- Musimy wierzyć, że jesteśmy w stanie odrobić nasze straty i wygrać oba spotkania w hali w Gorzowie. Musimy trzymać się założeń na te mecze od początku do końca, bo w weekend robiłyśmy to tylko fragmentami. Rozluźnienie kosztowało nas zwycięstwa, nie możemy sobie pozwolić na dekoncentrację i zejście z kursu - mówi Sydney Colson.

Za wrocławiankami przemawia statystyka - we wszystkich potyczkach gorzowsko-wrocławskich w tym sezonie zawsze góra były przyjezdne. W rundzie zasadniczej podopieczne Arkadiusza Rusina wygrały na wyjeździe 69:63, prezentując się bardzo solidnie w obronie i kontrolując przebieg wydarzeń praktycznie od samego początku. Od tego czasu minęło trochę czasu, więc to, co działało na początku marca niekoniecznie musi się sprawdzić w połowie kwietnia.

- Nie ma co wracać do tego spotkania, trzeba na bieżąco analizować mecze, które już za nami. Musimy znać mocne strony Gorzowa, wiedzieć, jak wyglądała ich obrona i starać się w obu przypadkach temu przeciwdziałać - twierdzi trener Arkadiusz Rusin dodając, że w tak krótkim czasie między pierwszymi dwoma meczami i kolejnym starciem nie można za wiele zmienić w grze zespołu. - To są tylko drobne, kosmetyczne rzeczy. Wszystko jest w strefie mentalnej i dyspozycji dnia - podkreśla szkoleniowiec 1KS-u.

W zespole z Wrocławia nie ma większych problemów zdrowotnych - wszystkie zawodniczki są do dyspozycji trenera Rusina. Tego samego komfortu nie ma Dariusz Maciejewski. Już od początku tej serii na parkiecie nie pojawiły się Daria Stelmach oraz Julija Rytsikowa. Po pierwszym spotkaniu z powodu skręconego stawu skokowego wypadła z gry Annamaria Prezelj. W trakcie drugiego meczu po bardzo groźnie wyglądającym upadku z parkietu prosto do szpitala została przewieziona Ariel Atkins i jej występ stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Do tego z mniejszymi bądź większymi dolegliwościami zmagają się Laura Juskaite, Kyara Linskens oraz Maryia Papova. De facto tylko w kontekście zdrowia Sharnee Zoll-Norman, Katarzyny Dźwigalskiej oraz Agnieszki Fikiel nie ma żadnych negatywnych doniesień. Według trenera Ślęzy Wrocław ten stan rzeczy paradoksalnie mógł źle wpłynąć na jego podopieczne.

- Myślę, że to nam przeszkadzało w ostatnim spotkaniu. Każda kolejna kontuzja sprawiała, że zawodniczki myślały, że już jest po meczu. Rywalki dostawały wiatr w żagle. Bez znaczenia jest to, kto po stronie rywali będzie na placu. My daliśmy sobie narzucić ich styl grania i to, co Gorzów chce w naszym wykonaniu widzieć i to jest największy problem. Jeśli odwrócimy tę sytuację, to jesteśmy w stanie też odwrócić losy tej serii - ocenia szkoleniowiec 1KS-u.

W zeszłym roku Ślęza Wrocław grała w półfinałach z Artego Bydgoszcz. Wówczas wrocławianki wywiozły z hali notowanego rywala dwa zwycięstwa i były o krok od awansu do finału Energa Basket Ligi Kobiet. Wtedy jednak żółto-czerwone przegrały trzy kolejne mecze i musiały się zadowolić rywalizacją o brązowy medal. Czy w tym roku historia może się odwrócić? - Od początku stawka jest wysoka, wiadomo o co gramy, tyle że w tej chwili jesteśmy w dużo trudniejszym położeniu. W play-offach każdy mecz trzeba traktować osobno. Nasza sytuacja jest jasna, ale myślę że część z nas przeżyło ją w drugą stronę i wiemy, że wszystko może się jeszcze zmienić - kończy trener Rusin.

Początek spotkania InvestInTheWest Enea AZS-AJP Gorzów Wlkp. - Ślęza Wrocław w środę (17 kwietnia) o godz. 19.10. Ewentualny czwarty mecz rozpocznie się w czwartek o godz. 18, a piąty 20 kwietnia we Wrocławiu.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Śląsk Wrocław utrzyma się w ekstraklasie?




Oddanych głosów: 115