Edukacja i nauka

Wrocław: Nawet tysiąc studentów bez szans na akademik. Gdzie zamieszkają?

Author profile image 2022-09-20, Autor: Marta Gołębiowska

Setki studentów nie dostały pokoju we wrocławskich, uczelnianych akademikach przed nowym rokiem akademickim. Zainteresowanie jest tak duże m.in. z powodu rosnących kosztów wynajmu mieszkań we Wrocławiu.

Reklama

W tym roku wrocławscy studenci byli zainteresowani zakwaterowaniem w akademiku bardziej niż zwykle. Wszystko za sprawą braku przystępnych cenowo mieszkań na wynajem, spowodowanych m.in. napływem Ukraińców, rosnącą inflacją i wyższymi ratami kredytów - wysokość czynszów we Wrocławiu poszła ostatnio ostro w górę (przykładowo 4 tys. zł za dwupokojowe mieszkanie, 2300 zł za pokój dwuosobowy). Mieszkania są też trudno dostępne, bo każde atrakcyjne ogłoszenie znika w mgnieniu oka. Najemcy robią castingi na lokatorów, kaucje wynoszą już nawet kilka tysięcy złotych. Zainteresowanie mieszkaniami było tak duże, że do oglądania wolnych lokali były kolejki, a niektórzy wpłacali kaucję "w ciemno".

Akademiki we Wrocławiu też są droższe. Uczelnie próbują w ten sposób niwelować rosnące koszty ich utrzymania. Ceny wynajmu pokoju we wrocławskim akademiku są w tym roku wyższe o 20-30 procent, ale i tak aplikujących o zakwaterowanie jest cała masa.

Politechnika Wrocławska dla studentów pierwszego roku przeznaczyła ponad 450 miejsc. Wpłynęło prawie 1100 podań. - W poprzednich latach osoby często rezygnowały, na rzecz mieszkań, które sobie jednocześnie wynajmowały. W tym roku rezygnacji jest znacznie mniej - mówi Andrzej Charytoniuk z PWr.

W ubiegłym tygodniu straż pożarna na polecenie wojewody rozpoczęła likwidacje ośrodka dla uchodźców na Wittigowie, ale miejsca te nie trafią automatycznie do studentów. Obiekt trzeba odświeżyć i najprawdopodobniej będzie dostępny dopiero od przyszłego roku akademickiego.

Również na Uniwersytecie Przyrodniczym w tym roku zainteresowanie było bardzo duże: ponad sto osób nadal jest na tzw. liście rezerwowej.  Na domiar złego decyzją władz uczelni, z powodów sanitarnych, w trójkach będą kwaterowane tylko dwie osoby, co dodatkowo ogranicza liczbę miejsc w akademikach.

Na Uniwersytecie Ekonomicznym problem nie jest aż tak widoczny - na 968 miejsc wpłynęło ponad tysiąc podań. Natomiast na Uniwersytecie Wrocławskim nie ma jeszcze statystyk, zostaną one przygotowane po zakończonej rekrutacji, ale już wiadomo, że dużo osób się nie dostało.

- Miejsca z naszego systemu elektronicznego zniknęły błyskawicznie. O ogromnym popycie na miejsca w akademikach świadczy także fala telefonów od studentów, którzy muszą przenieść się na studia zaoczne, ponieważ nie są w stanie zamieszkać we Wrocławiu - mówi Katarzyna Uczkiewicz z UWr. 

Rekrutacje do wrocławskich akademików zakończą się w pierwszym tygodniu października. W poprzednich latach zdarzały się rezygancje - studenci nie wpłacali kaucji badź nie wprowadzali się. W tym roku ze względu na brak alternatyw takich lokatorów może po prostu nie być.

Co mogą zrobić studenci, którzy nie dostali miejsca w akademiku, a szukanie mieszkania/pokoju na rynku prywatnym idzie im jak krew z nosa? Niestety niewiele. Niektórzy dogadują się na wynajem w większych grupach tak, by wyższy czynsz rozłożył się na więcej osób. We Wrocławiu działa też kilka prywatnych akademików, m. in. przy ul. Prusa, Robotniczej lub - całkiem nowy - przy Sienkiewicza, jednak ceny zakwaterowania są w nich mniej więcej dwa razy wyższe niż w akademikach uczelnianych, a pokojów dwuosobowych, których koszty są łatwiejsze do udźwignięcia, zaczyna już brakować. 

- Obserwujemy zjawisko szukania mieszkań i pokoi w podwrocławskich miejscowościach. Młodych ludzi nie stać już na wynajem mieszkania we Wrocławiu - mówi Marlena Joks, starszy analityk WGN Nieruchomości.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.