zamknij

Sport

Mecz godny starcia na szczycie tabeli. KFC Gwardia wygrywa z LUK Politechniką Lublin [RELACJA]

2020-01-23, Autor: Aleksander Hutyra

Emocji tego dnia w Orbicie nie brakowało. Spotkanie między KFC Gwardią Wrocław a LUK Politechniką Lublin stało na poziomie adekwatnym do pozycji, które oba zespoły zajmowały przed nim w tabeli KRISPOL 1. Ligi. Gwardia przed czwartkowym meczem plasowała się na 4. miejscu, zaś ich rywale „oczko” wyżej.

KFC Gwardia bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie. Już w drugiej akcji asa serwisowego w pole rywali posłał Łukasz Lubaczewski. Przy 5:1 dla gospodarzy o czas poprosił trener lublińskiej Politechniki Maciej Kołodziejczyk. Na nic się to jednak zdało, bo wrocławianie kontynuowali budowanie przewagi. Bardzo dobrze w ataku z lewego skrzydła spisywał się Krzysztof Gibek, a goście mieli widoczne problemy w ofensywie. Gwardzistom przydarzył się jednak słabszy okres gry i lublinianie skutecznie zmniejszali przewagę.

Reklama

Przestój został jednak szybko zażegnany i po dobrym ataku z prawego skrzydła i asie serwisowym Marcela Gromadowskiego, KFC Gwardia prowadziła 16:11. Wrocławski atakujący szalał w ataku i gospodarze coraz śmielej kroczyli po zwycięstwo w inaugurującej to spotkanie partii. Po asie serwisowym Bartosza Zrajkowskiego zrobiło się przez moment gorąco i o czas dla Gwardii poprosił trener Krzysztof Janczak. Po czasie Politechnika zatrzymała blokiem Gromadowskiego i było już 19:17, w kolejnej akcji z lewego skrzydła pomylił się Dawid Prusak i wrocławianie mogli na moment odetchnąć. Przy 20:18 dla gospodarzy, punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Paweł Rusin i z drugiego czasu zmuszony skorzystać był trener Janczak. Po nerwowej końcówce, której w ogóle nie zapowiadał początek tego meczu, gwardziści zwyciężyli w pierwszym secie 25:23.

Drugą partię również lepiej rozpoczęli gospodarze, szybko wypracowując sobie trzypunktową przewagę. Zespół z Lublina nie miał zamiaru się jednak poddać i nie pozwalał wrocławianom podwyższyć prowadzenia. Po skutecznym bloku na Arkadiuszu Olczyku przewaga Gwardii stopniała do zaledwie jednego punktu (11:10). Również dobrym blokiem popisali się po drugiej stroni siatki Krzysztof GibekBłażej Szymeczko i KFC Gwardia wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Szymeczko skutecznie zaatakował z przechodzącej piłki, dając gospodarzom ponownie bezpieczną przewagę.

Po najdłuższej jak dotąd wymianie Szymon Pałka skutecznie wybił piłkę po bloku w aut i goście doprowadzili do remisu 18:18, co zwiastowało kolejną pełną emocji końcówkę. Skuteczny atak z kontry Wierzbickiego i po raz pierwszy w tym meczu goście wyszli na prowadzenie (21:20). W kolejnej akcji przysłowiowego „gwoździa” ze środka w parkiet rywala wbił Błażej Szymeczko. W końcówce gra toczyła się za punkt i o zwycięstwie w tym secie zadecydowała gra na przewagi. Ostatecznie to goście zachowali więcej zimnej krwi i po niesamowitej walce wygrali 32:20, doprowadzając w całym spotkaniu do remisu.

Trzeci set rozpoczął się bliźniaczo podobnie do dwóch poprzednich, bowiem wrocławianie momentalnie wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Politechnika popełniła kolejne błędy w ataku i przy 6:2 dla gospodarzy przerwę dla swojej drużyny zażądał trener Kołodziejczyk. Kolejnego w tym meczu asa serwisowego posłał środkowy Politechniki – Roman Oroń i było już tylko 8:7 dla gospodarzy. Goście tylko na moment zbliżyli się jednak do Gwardii, bo po chwili wszystko wróciło do „normy” i na tablicy widniał wynik 12:8 dla podopiecznych Krzysztofa Janczaka, co skłoniło trenera gości do wzięcia czasu. Wrocławianie z akcji na akcji łapali właściwy rytm i poza skuteczną grą w ataku, dokładali jeszcze punkty w bloku. Politechnika miała swoje momenty, ale nie do zatrzymania z prawej strony siatki był Marcel Gromadowski.

I tym razem przewaga zbudowana przez wrocławski zespół na przestrzeni całego seta, nie pozwoliła im uniknąć nerwowej końcówki. Mimo że wszystko na to wskazywało, bo gdy w polu serwisowym pomylił się Paweł Rusin, było już 23:19 i tylko dwóch punktów potrzebowali wrocławianie, by triumfować w trzeciej partii. Set zakończył się wynikiem 25:22, po którym KFC Gwardia wyszła na prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Początek partii czwartej był wyrównany. Po obu zespołach widać było, że nie maja zamiaru odpuszczać i do ostatniej piłki będą walczyć o zwycięstwo w tym meczu. Po dobrym ataku z prawego skrzydła w wykonaniu Damiana Wierzbickiego, goście odskoczyli na dwa punkty i prowadzili 8:6. Do połowy seta gra była wyrównana, ale wtedy do głosu doszli gospodarzy i z 14:13 zrobiło się 22:17. Po dobrym finiszu wrocławianie zwyciężyli czwartego seta 25:19 i w całym spotkaniu 3:1, czym zapewnili sobie awans na ligowe podium.

- Spotkały się dwa wyrównane zespoły, na dobrym poziomie. Kto popełnia mniej błędów, ten wygrywa. W drugim secie nie mieliśmy kończącego ataku. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy 3:1. Czwarty set nie był najłatwiejszy. Trzeba było postawić kropkę nad i. Cieszy to zwycięstwo, bo podtrzymujemy dobrą passę w nowym roku. Dwa mecze u siebie wygrane, jeden na wyjeździe. Teraz jedziemy na trudny teren do Nysy. Możemy tam jechać z dużą pewnością siebie. Fajnie, że wygraliśmy, ale mecz z Lublinem już się zakończył. Patrzymy przed siebie, bo liga jeszcze długa – mówił po meczu przyjmujący Gwardii Łukasz Lubaczewski, który po raz kolejny został wybrany MVP spotkania.

KFC Gwardia Wrocław – LUK Politechnika Lublin 3:1 (25:23, 30:32, 25:22, 25:19)

MVP: Łukasz Lubaczewski

Gwardia: Gromadowski 18, Lubaczewski 15, Gibek 13, Szymeczko 11, Olczyk 7, Nowosielski 3, Mihułka (l.) oraz Maćkowiak 2, Paszkowski 1, Sternik, Wnuk.

Politechnika: Wierzbicki 20, Rusin 18, Oroń 13, Sterna 7, Zrajkowski 3, Seliga, Takahashi (l.) oraz Pałka 6, Stolc 3, Goss 1.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz linie lotnicze Ryanair?




Oddanych głosów: 134