zamknij

Wiadomości

Ruszył proces apelacyjny sędziego „od pendrive'ów”

2021-01-20, Autor: Bartosz Senderek

We wrocławskim Sądzie Okręgowym we Wrocławiu ruszył proces apelacyjny sędziego Roberta W. i jego żony. Para została skazana przez sąd I instancji za kradzieże dokonywane w sklepach Media Markt na terenie Wrocławia i Wałbrzycha. Ich łupem padły m.in. pendrive’y, karty pamięci i głośniki.

Reklama

Sąd pierwszej instancji uznał w lipcu ubiegłego roku sędziego wrocławskiego sądu apelacyjnego Roberta W. i jego żonę Ewę W. za winnych kradzieży w dwóch dolnośląskich Media Marktach.

Podczas procesu przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Krzyki ustalono, że sędzia tylko podczas wizyty we wrocławskim sklepie sieci Media Markt przywłaszczył sobie przedmioty na łączną wartość ponad 2,4 tys. zł. Wśród nich były głośniki, słuchawki, 11 pendrive'ów oraz 2 karty pamięci. Zdarzenie to zostało zarejestrowane przez sklepowy monitoring, na którym widać, jak mężczyzna rozpakowuje urządzenia i wkłada je do kieszeni. To właśnie wtedy Robert W. został zatrzymany przez sklepową ochronę i oddany w ręce policji.

– Czynności na miejscu i czynności dochodzeniowe wykazały, że rzeczy wykazane w punkcie pierwszym aktu oskarżenia zostały przywłaszczone przez oskarżonego – mówił podczas ogłaszania wyorku sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego Wrocław-Krzyki.

Robert W. i jego żona odpowiadali przed sądem również za kradzieże dokonane w sklepie tej samej sieci w Wałbrzychu. Choć w akcie oskarżenia znalazły się m.in. pendrive'y oraz kabel, przed sądem parze udowodniono jedynie przywłaszczenie głośników – urządzenia o takim samym numerze seryjnym, jak skradziony ze sklepu sprzęt, później znaleziono w mieszkaniu sędziego. Zdaniem sądu Ewa W. miała pomagać mężowi w kradzieżach (m.in. zasłaniając kamery monitoringu).

Decyzją Sądu Rejonowego Wrocław-Krzyki, sędzia został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata, a jego żona na rok w zawieszeniu na 2 lata.

Proces apelacyjny sędziego Roberta W.

Od wyroku sądu I instancji odwołali się zarówno prokuratura, jak i obrońcy oskarżonych. Prok. Michał Walendzik z Prokuratury Krajowej zaskarżył m.in. wysokość kary dla oskarżonych. – Jest rażąco niska i niewspółmierna do winy i społecznej szkodliwości czynu – mówił podczas środowej rozprawy przed sądem II instancji. Oskarżyciel żąda dla Roberta W. łącznej kary 3 lat więzienia oraz poza pozbawieniem wolności, 35 tys. zł grzywny i 15-letniego zakazu wykonywania zawodu sędziego, a dla Ewy W. roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 15 tys. zł grzywny.

Obrońcy małżeństwa W. przedstawili z kolei szereg swoich wniosków i domagali się ponownego rozpatrzenia sprawy przez sąd rejonowy. Obrońca Ewy W. przekonywał m.in. że podczas pierwszego procesu sąd przyjął błędne podstawy wyroku, ponieważ nie było wystarczających dowodów na to, że kobieta współdziałała z mężem podczas kradzieży. Obrońca Roberta W. z kolei domagał się przeprowadzenia ponownych badań na poczytalność oskarżonego i analizy materiału pod kątem wykrycia zaburzeń kleptomanii. Zarzucał też błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zniszczenie zabezpieczeń sklepowych równoważne jest kradzieży z włamaniem. – Opakowanie nie może być traktowanie, jako zamknięta przestrzeń – argumentował w apelacji. Obrona poddawała też w wątpliwość sam zapis z monitoringu, który miał być zmontowany przez ekspedientkę ze sklepu, a także zaznaczałą brak śladów daktyloskopijnych nadających się do analizy.

Wniosek o ponowne badanie psychiatryczne i psychologiczne został od razu oddalony przez sąd. – W postępowaniu przygotowawczym powyższe opinie zostały przeprowadzone, zaś przed sądem rejonowym w opinii uzupełniającej biegli psychiatrzy stwierdzili, że przeprowadzone badania przez biegłego psychologa i wydana przez niego opinia są wystarczające do wydania opinii końcowej przez biegłych lekarzy psychiatrów w zakresie poczytalności oskarżonego, wydane opinie są pełne, jasne, nie zawierają sprzeczności, dlatego nie zachodzi konieczności wydania nowych opinii w tym zakresie – tłumaczyła w środę sędzia Anna Orańska-Zdych.

Wyrok sądu II instancji ma zapaś w najbliższy poniedziałek, 25 stycznia.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy cofnięcie możliwości korzystania z pociągów na podstawie biletu MPK oznacza koniec kolei miejskiej we Wrocławiu?




Oddanych głosów: 211