zamknij

Sport

Siatkarze Gwardii wyprowadzają się z Krupniczej. Trwa walka o sekcje młodzieżowe

2019-01-15, Autor: Paweł Prochowski

Gwardia Wrocław może zajmować budynek przy ulicy Krupniczej tylko do wtorku, 15 stycznia. To jest graniczna data wytyczona przez właściciela obiektu, Agencję Mienia Wojskowego, ale klub nie zamierza się do niej stosować, przynajmniej nie w stu procentach. Z hali wyprowadzają się siatkarze zespołu seniorskiego, grającego w pierwszej lidze, a wciąż trwa walka o to, by z hali mogły korzystać sekcje młodzieżowe klubu.

- Po upływającym terminie 15 stycznia Oddział podejmie "niezbędne kroki przewidziane w obowiązujących przepisach prawnych", jak czytamy w piśmie podpisanym przez Zastępcę Dyrektora Oddziału Regionalnego AMW we Wrocławiu ds. Zasobu, Artura Zakrzewskiego. KS "Gwardia" nie zgadza się z takim postawieniem sprawy - poinformował klub w poniedziałkowym oświadczeniu. I choć w Gwardii twardo obstają przy swoim, to wiadomo już, że najbliższy domowy mecz siatkarzy - zaplanowany na wtorek, 22 stycznia - nie odbędzie się przy Krupniczej. Wyprowadzka zespołu Piotra Lebiody została już przesądzona. Klub dopina ostatnie formalności w sprawie wynajmu hali na treningi i mecze - nie będzie to obiekt miejski, a najprawdopodobniej jedna z hal należących do wrocławskich uczelni wyższych. - Cały czas walczymy, by przy Krupniczej trenować mogły nasze sekcje młodzieżowe - dodaje rzecznik prasowy Gwardii, Maciej Piasecki. I właśnie ze względu na młodzież klub nie zamierza się z Krupniczej wyprowadzać.

Reklama

- Nie mamy możliwości, by siłą wyegzekwować wyprowadzkę, nie jesteśmy w stanie zablokować obiektu, przykładowo zabierając klucze mówi portalowi tuWroclaw.com Małgorzata Weber, rzeczniczka prasowa Agencji Mienia Wojskowego. - Na początku listopada KS "Gwardia" otrzymała wezwanie do natychmiastowego zaprzestania działalności w budynku przy ulicy Krupniczej 15, a czas na opróżnienie budynku do końca roku. Ten termin - ale tylko w zakresie rzeczy ruchomych - został przesunięty na prośbę klubu do 15 stycznia. Przebywanie w obiekcie może zagrażać życiu i zdrowiu. Dlatego dalsze działanie klubu pod tym adresem odbywa się tylko na odpowiedzialność "KS" Gwardia - dodaje.

Przypomnijmy, że cała sytuacja jest spowodowana złym stanem budynku. W protokole z rocznej kontroli stanu technicznego obiektu czytamy, że najpilniejszymi kwestiami są remont ścian konstrukcyjnych oraz drewnianej konstrukcji nośnej. Ponadto zalecono w trybie natychmiastowym zabezpieczenie ciągów pieszych wokół budynku, ze względu na niestabilność kamiennych elementów zdobiących budynek - to wszystko sprawa, że - zdaniem kontrolerów - budynek zagraża życiu i zdrowiu osób z niego korzystających. Gwardia wystąpiła z propozycją założenie siatki zabezpieczającej na elewację, ale ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.

Tajemnicą Poliszynela jest natomiast fakt, że hala przy ulicy Krupniczej - która przecież oryginalnie nie była przeznaczona na cele sportowe - od lat wymaga remontu. To jednak szybko nie nastąpi. - Zależy nam na racjonalnym zagospodarowaniu tej nieruchomości. Większe remonty, na kwoty kilku-kilkunastu milionów złotych nie wchodzą w grę. Zrobimy tylko te prace zabezpieczające, które są niezbędne i zalecono je w protokole z kontroli. Trudno ocenić jaka przyszłość czeka budynek przy Krupniczej, najpierw KS "Gwardia" musi zwolnić obiekt - tłumaczy Małgorzata Weber.

Czy można było więc reagować wcześniej, by w połowie sezonu nie znaleźć się w obecnej sytuacji? - Nie mieliśmy sygnałów przed startem sezonu, że może dojść do takiej sytuacji. Inaczej nie decydowalibyśmy się na remont i renowację parkietu, nie mówiąc już o kwestii rozmów o 1. lidze - zaznacza Maciej Piasecki. Innego zdania jest Agencja Mienia Wojskowego, która już w lipcu zleciła kontrolę instalacji elektrycznej obiektu, która wykazała nieprawidłowości. To mógł być dzwonek ostrzegawczy dla klubu. - Mowa o instalacji oraz zagrożeniu drugiego i trzeciego piętra, czyli bursy, które z końcem roku wyłączyliśmy z użytku - uzupełnia Piasecki.

O sprawie zaczęło być głośno na początku stycznia, ale pismo wzywające do natychmiastowego zaprzestania działalności klub otrzymał na początku listopada. Na początku wydawało się, że uda nawiązać się nić porozumienia. - 23 listopada na spotkaniu z przedstawicielami AMW zaprezentowano nam możliwość dalszego korzystania z części sportowej obiektu, wyłączając drugie i trzecie piętro. Niedługo później otrzymaliśmy wiadomość, że jednak nic z tego i musimy się wyprowadzić - relacjonuje rzecznik Gwardii.

- Chcemy rozwiązać problem w sposób racjonalny, nie stawiamy nikogo pod ścianą, ale też nie możemy robić nic wbrew zaleceniom kontroli. AMW musi realizować swoje ustawowe zadania i racjonalnie gospodarować mieniem Skarbu Państwa. Cały czas jesteśmy otwarci na rozmowy i rozwiązanie tej kwestii. Najlepszym przykładem są dwa pisma wysłane do miasta - w czerwcu i październiku, proponujące zamianę nieruchomości - zapewnia Małgorzata Weber z Agencji Mienia Wojskowego.

Miasto jest gotowe pomóc, ale raczej nie w sposób oczekiwany przez AMW, bowiem na ten moment nie ma tematu zamiany nieruchomości, by obiekt przy Krupniczej stał się miejski. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk poinformował o formach pomocy, jednak klub z nich nie skorzysta. - Mamy przygotowanych kilka lokalizacji, w których sportowcy będą mogli trenować do końca roku szkolnego, m.in. Zespół Szkół przy ul. Młodych Techników, V LO przy ul. Kuronia, II LO przy ul. Parkowej, Gimnazjum nr 15 przy ul. Jedności Narodowej. Jeśli tylko Gwardia będzie chciała tam zorganizować treningi - my jesteśmy gotowi te miejsca udostępnić - zaznacza Jacek Sutryk. - Jednocześnie jestem gotowy poszukać wraz z klubem rozwiązania polegającego na znalezieniu optymalnej i docelowej bazy szkoleniowo-sportowej - dodaje prezydent.

Dlaczego klub z tego nie skorzysta? Wszystko przez godziny udostępnienia poszczególnych hal. - Niestety, najważniejszym problemem są godziny, przeznaczone dla młodych sportowców. Baza zaproponowana przez stronę miejską jest rzeczywistym zakresem, jaki możemy uzyskać w tym momencie roku szkolnego. Ilość godzin szkoleniowych dla dzieci uprawiających odpowiednio: piłkę siatkową, boks oraz judo - to jednak dużo większy zakres czasowy. W oparciu o obecną sytuację logistyczno-godzinową, pamiętając o ewentualnych, wielogodzinnych dojazdach, KS "Gwardia" decyduje się na pozostanie w obiekcie przy ulicy Krupniczej 15 - tłumaczy klub.

- Zostajemy na Krupniczej i wierzymy, że właściciel nieruchomości w oparciu o wsparcie oraz kolejne pisma, złożone do siedziby wrocławskiej oraz centrali w Warszawie, raz jeszcze przyjrzy się sytuacji klubu. Pochód rodziców oraz przyjaciół, poparty młodymi sportowcami pokazał, jak bardzo zależy nam na dialogu. Chcemy bowiem wspólnymi siłami pokazać, że sport młodzieżowy, w obecnej formule, to nadal najcenniejsza wartość - podkreśla Maciej Piasecki.

W Gwardii wierzą, że ewentualna możliwość pozostania w obiekcie przy Krupniczej 15 do końca roku szkolnego - tymczasowo bez aprobaty właściciela, a docelowo za zgodą AMW - to jedyne rozwiązanie w obecnej sytuacji.

Oceń publikację: + 1 + 19 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Dariusz Niszewski 2019-01-16 19:15:29

    I będą chcieli grać aż do dnia zawalenia się budynku - czy oni myślą.
    Ktoś musi budynek kupić i wyłożyć duże pieniądze na jego remont. I to nowy właściciel będzie decydował o przeznaczeniu i nowych funkcjach budynku.
    ---------------------------------------------
    Policja wycofała się aby nie ponosić kosztów koniecznego remontu, Agencja Mienia Wojskowego też nie chce ponosić tych kosztów i woli sprzedać budynek, który dzisiaj "straszy" przy nowym NFM, wyremontowanym i przerobionym na hotel dawnym Banku Rzeszy, odnowionych obiektach przy Włodkowica, wyczyszczonym wreszcie budynku Sądu i remontowanym właśnie budynku dawnych koszar przy Podwalu. W tej okolicy poza koniecznym kapitalnym remontem budynku Nowej Giełdy został jeszcze do oczyszczenia z około 90-letniego brudu Gmach Policji.

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy membrana stadionu to dobre miejsce na wieszanie reklam?




Oddanych głosów: 287