zamknij

Sport

Twardo walczyły, lecz poległy w tie-breaku. Porażka Volley Wrocław z Pałacem Bydgoszcz

2021-02-09, Autor: Bartosz Królikowski

Wrocławskie siatkarki postawiły rywalkom trudne warunki, wygrały dwa sety, ale w tie-breaku nie miały szans. Zawodniczki Volley Wrocław przegrały na wyjeździe z Polskie Przetwory Pałacem Bydgoszcz 2:3.

Siatkarki Volleya w bieżącym sezonie czeka już co najwyżej walka o 9. Miejsce na koniec sezonu. Na zajęcie tej pozycji na koniec rundy zasadniczej szans już praktycznie nie mają, gdyż aby tego dokonać przede wszystkim musiałyby wygrać wszystkie 4 spotkania jakie im zostały. Biorąc pod uwagę że wśród pozostałych rywali troje z nich to drużyny z Top 5, nie oszukujmy się, nie ma co na to liczyć. Ale w tym sezonie drużyny z miejsc 9-10 zmierzą się w dwumeczu po sezonie zasadniczym. Tymczasem zajmujące 10. Miejsce w tabeli wrocławianki mają tylko 4 pkt przewagi nad Jokerem Świecie, z którym zresztą jeszcze zagrają, więc czeka je jeszcze walka o obronę tej pozycji.

Reklama

Ich dzisiejsze rywali, Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz to aktualny dziewiąty zespół Tauron Ligi. Bydgoszczanki w tym sezonie gdy wygrywały, to w większości przypadków z dolną trójką tabeli (oprócz Volley Wrocław to jeszcze wspomniany Joker Świecie, a także absolutny outsider Enea PTPS Piła). Wrocławianki miały z nimi rachunki do wyrównania, gdyż w grudniu zawodniczki Pałacu triumfowały w Hali Orbita 3:0.

Niestety pierwszy set mógł zwiastować, że historia jest na dobrej drodze do powtórzenia się. Niemalże od początku wrocławianki miały sporo kłopotów z przyjęciem zagrywki, przez co rywalki szybko odskoczyły na 4:8. Niestety pomimo bardzo aktywnej i solidnej postawy Anny Bączyńskiej oraz Natalii Murek, wrocławianki nie miały sposobu na ataki rywalek, a przynajmniej nie na tyle skutecznego, aby odrobić straty. Straty, które pod koniec seta jeszcze wzrosły, a gospodynie triumfowały 25:18.

Wówczas jednak w grze wrocławianek coś drgnęło. Pozytywnie drgnęło, bowiem na początku drugiego seta zaliczyły znakomitą serię punktów. Jego autorkami były przede wszystkim świetnie pracująca blokiem Kamila Witkowska, a także Izabella Rapacz, która sprawiła rywalkom mnóstwo problemów serwisem. W ten oto sposób Volley rozpoczął tą partię od prowadzenia 9:2. Tej przewagi podopieczne Dawida Murka nie zmarnowały. Co prawda Bydgoszczanki nie złożyły broni i w pewnym momencie zrobiło się tylko 15:13. Aczkolwiek wrocławianki szybko otrząsnęły się, odbudowały przewagę i wygrały 25:19.

Set nr 3 przez długi czas przypominał pierwszą partię tego meczu. To gospodynie szybko wyszły na prowadzenie, przez co zawodniczki Volleya musiały długo gonić je z wynikiem. Jednakże ich wytrwałość została nagrodzona. As serwisowy Marty Wellny przy stanie 17:18 pozwolił wrocławiankom dopiąć wreszcie swego i doprowadzić do wyniku remisowego. Losy tego seta rozstrzygnęły się w końcówce. Już wydawało się, że cała ciężka praca wrocławianek pójdzie na marne, gdyż Pałac prowadził nawet 22:19. Bohaterką seta okazała się Anna Bączyńska, która najpierw skończyła dwa bardzo ważne ataki, a potem zagrywką sprawiła mnóstwo kłopotów rywalkom, które kompletnie się pogubiły. Trzecia partia padła łupem Volleya (25:23).

Zawodniczki Dawida Murka miały już zapewniony przynajmniej punkt, bardzo cenny punkt. Jednakże pojawiła się szansa, by niespodziewanie zgarnąć w Bydgoszczy pełną pulę i wrocławianki doskonale o tym wiedziały. Czwarty set był zdecydowanie najbardziej wyrównany ze wszystkich. Praktycznie do stanu 21:21 obie drużyny szły punkt za punkt. Niestety tym razem wojnę nerwów wygrały gospodynie. Najpierw Natalia Lijewska wymusiła serwisem błąd wrocławianek, a później jeszcze błąd w ataku popełniła Bączyńska i to Pałac Bydgoszcz doprowadził do remisu 2:2 (25:22).

Tie-break z kolei był absolutną dominacją gospodyń. Wrocławianki nie były w stanie skutecznie przebić się przez blok bydgoszczanek. Na siatce dzieliła i rządziła Marta Ziółkowska, a Ewelina Żurowska raz za razem wbijała „gwoździe” w parkiet. Zawodniczki Volleya kompletnie się w tej partii pogubiły, a ich straty szybko rosły. Ostatecznie zdołały ugrać w tie-breaku tylko 6 pkt, a cały mecz przegrały 2:3.

Szkoda tej porażki bo była realna szansa na zwycięstwo nawet za trzy punkty. Wrocławiankom zabrakło nieco zimnej krwi w czwartym secie. To był zdecydowanie kluczowy moment tego meczu, który zdefiniował też nieco jak wyglądał tie-break, bowiem dzięki zwycięstwu w czwartej partii, gospodynie zyskały rozpęd, który pozwolił im zaprezentować się fantastycznie w decydującym secie. Zawodniczki Volleya Wrocław z kolei są bogatsze o kolejne doświadczenia i być może za jakiś czas to one będą takie stykowe sytuacje przechylać na swoją korzyść. Indywidualnie warto docenić Kamilę Witkowską, która samym blokiem zdobyła 9 z 14 pkt, a także Annę Bączyńską (14 pkt). Bowiem być może to ona zawiodła w końcówce czwartego seta, ale przez większość meczu była ostoją drużyny.

Kolejny mecz ligowy wrocławianki rozegrają w niedzielę 14 lutego. O 17:30 w Hali Orbita zmierzą się z piątym w tabeli Chemikiem Police

Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz - #Volley Wrocław 3:2 (-18, 19, 23, -22, -6)

MVP: Marta Ziółkowska (Pałac)

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Adolf Juzwenko powinien zrezygnować z funkcji dyrektora Ossolineum?




Oddanych głosów: 130