zamknij

Sport

W Ekstraklasie nie idzie, zostaje Puchar Polski. Śląsk zagra z Miedzią Legnica

2018-12-03, Autor: Łukasz Maślanka

To nie jest taki sezon, o jakim marzono w Śląsku Wrocław. W Ekstraklasie drużynie nie idzie, zwłaszcza przed własną publicznością, a czołowa ósemka w lidze odjechała daleko. Śląskowi pozostała jeszcze walka w Pucharze Polski, aby ugrać w tym sezonie coś więcej niż tylko kolejną porcję rozczarowania. W 1/8 finału rozgrywek pucharowych, wrocławianie podejmą Miedź Legnica.

W tym sezonie oba zespoły już się spotkały ze sobą na boisku. I każdy z nich zabrał z tego meczu zupełnie różne odczucia. W piłkarzach Miedzi siedzi głęboko zadra, a dla graczy Śląska to jeden z jaśniejszych momentów tego mizernego sezonu. W Legnicy Śląsk rozbił Miedź 5:0 i wtedy wydawało się, że wrocławianie będą na fali wznoszącej. Jak się później okazało, był to jeden z kilku ekscesów wrocławian, czyli meczów, kiedy grali tak, że ręce same składały się do oklasków. Czyli inaczej niż zwykle, kiedy kibicom Śląska ręce opadały.

Reklama

Legniczanie zaś po dotkliwej porażce ze Śląskiem wpadli w dołek i przez cały listopad nie byli w stanie wygrać meczu. Miedź dopiero kilka dni temu wreszcie się przełamała w lidze, wygrywając u siebie z Wisłą Kraków 2:0. Czy to była jaskółka niosąca zapowiedź rosnącej formy legnickiej ekipy? To się okaże, a materiałem badawczym będzie m.in. mecz we Wrocławiu ze Śląskiem w 1/8 finału Pucharu Polski.

Gospodarze do tego spotkania przystąpią z przewagą psychologiczną, zbudowaną właśnie dzięki wspomnianej wcześniej okazałej wygranej w Legnicy. Ale z drugiej strony - w tym sezonie nikt Miedzi nie zranił tak mocno, jak Śląsk, a takie ciosy należy pomścić. Okazja do tego będzie idealna, bo wyrzucenie Śląska z Pucharu Polski na jego stadionie, do tego w momencie, kiedy wrocławianie są w dołku - to byłaby idealne podziękowanie Miedzi za przeczołganie jej w meczu ligowym.

- To będzie dla nas duże wyzwanie, choć naturalnie jesteśmy w stanie mu sprostać. Dla nas to będzie jak mecz finałowy, bo zwycięzca przechodzi dalej, przegrany odpada, a wygrany trafi do wąskiej grupy najlepszych zespołów - ocenia Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Doświadczony szkoleniowiec traktuje mecz z Miedzią bardzo poważnie. Dlatego pojawił się w weekend na stadionie w Legnicy i obejrzał na żywo jej wygrany mecz z Wisłą. Tadeusz Pawłowski po tej wizycie ma swoje wnioski dotyczące gry “Miedzianki”.

- Miedź gra już zupełnie inaczej niż w październiku, bardziej defensywnie, stawia też na innych piłkarzy. Dlatego na pewno to będzie mecz inny niż nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie. Nie będę typował wyniku, czy to będzie zwycięstwo wysokie lub niskie, albo po rzutach karnych. Awansuje jedna drużyna i chcę, aby to był Śląsk Wrocław - dodaje trener wrocławskiej drużyny.

W składzie Śląska na pucharowy mecz z Miedzią Legnica zabraknie kilku ważnych piłkarzy. Bramkarz Jakub Słowik wraca do zdrowia i rytmu treningowego po kontuzji, dlatego powrót na boisko jeszcze przed nim. Podobnie ma się sprawa z pomocnikiem Michałem Chrapkiem. Do listy nieobecnych dopisać trzeba naturalnie Jakuba ŁabojkęKamila Dankowskiego - obaj leczą urazy od dłuższego czasu. Znak zapytania stawiamy zaś przy Piotrze Celebanie. Kapitan Śląska narzeka na uraz i nie wiadomo, czy będzie w stanie zagrać przeciwko legnickiej Miedzi.

1/8 finału Pucharu Polski, Śląsk Wrocław - Miedź Legnica, wtorek (4 grudnia), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 17.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 267