zamknij

Edukacja i nauka

Zażółć gęślą jaźń. O historii polskiej ortografii w przeddzień rozpoczęcia roku szkolnego

2021-08-31, Autor: Karolina Stachera

Każdy z nas miewa czasem chwile zawahania, jak poprawnie zapisać dany wyraz. O tym skąd wzięły się ogonki w „ą” i „ę” oraz dlaczego mamy dwa rodzaje – „ch” i „h”, „u” i „ó” opowiedziały podczas spotkania w Ossolineum z okazji rozpoczęcia roku szkolnego ekspertki od historii języka oraz starych druków polskich.

Reklama

„Zażółć gęślą jaźń” to najkrótsze zdanie zawierające wszystkie polskie znaki diakrytyczne. Są to znaki graficzne dodane do liter, mające zmieniać jej wymowę i tworzyć nowe. W polskim alfabecie takich liter jest dziewięć – ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź, ż. O tym skąd się wzięły, a także dlaczego niektóre wyrazy piszemy przez jedno „u”, podczas gdy inne przez „ó” opowiedziały podczas konferencji w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich ekspertki od języka oraz od starych druków.

Jak zapisać dźwięk?

– W zbiorach Zakładu Narodowego im. Ossolińskich znajduje się jedna z najcenniejszych kolekcji książkowych w Polsce i jest to kolekcja druków polskich wydanych w wieku XVI – mówi dr Agnieszka Franczyk-Cegła, kierownik Działu Starych Druków Biblioteki Ossolineum. – Największym i najbardziej prężnym ośrodkiem drukarskim był wówczas Kraków. Drukarze krakowscy od początku wieku XVI systematycznie odchodzili od tradycji książki rękopiśmiennej, co przejawia się nie tylko na poziomie na przykład szaty graficznej książki, ale też na poziomie rozwiązań czy też starań ortograficznych – wyjaśnia.

Wśród druków ilustrujących rozwój polskiej ortografii znajdują się tzw. Statuty Łaskiego („Co[m]mune incliti Polonie Regni priuilegium co[n]stitutionu[m] & indultuu[m] publicitus decretorum…”, Kraków: Jan Łaski, 1506). Jest to przykład polskiej ortografii średniowiecznej, realizowanej czcionkami wykorzystywanymi w druku tekstów łacińskich. Statuty zostały bowiem napisane po łacinie, natomiast w środku znajdziemy wydrukowaną w języku polskim „Bogurodzicę”.

– XII i XIII wiek to grafia prosta, czyli pojedyncze znaki łacińskie, które próbujemy adaptować by oddawały polskie dźwięki. Następnie zaczyna się grafia złożona, właśnie z kombinacji dwóch liter –mówi dr Helena Sojka-Masztalerz z Zakładu Historii Języka Polskiego Instytutu Polonistyki UWr. – Tak zwana grafia diakrytyczna, jaką znamy do dzisiaj zaczyna funkcjonować od drugiej połowy XVI wieku – dodaje.

I tak „Ecclesiastes Xyęgi Salomonowe, ktore polskim wykładem kaznodzieyskye myanuiemy” z 1522 r., autorstwa Hieronima Wietora to nie tylko najstarsza zachowana w całości książka wydrukowana w języku polskim, ale i przykład pierwszej próby ujednolicenia w druku ortografii polskiej. Znajdziemy w niej na przykład zastosowane zapisy „ą” i „ę” dla głosek nosowych.

Ich zastosowanie, podobnie jak odróżnianie „i” od „y” porządkuje, także znajdujący się w zbiorach Ossolineum, wydrukowana w 1551 r. we wstępie do Nowego Testamentu „Ortographia polska...” Stanisława Murzynowskiego. W swoim traktacie wprowadził również pisownię oddającą zmiękczenie po spółgłoskach, jak na przykład „i” po „c” i „b” w wyrazie „ciebie” oraz rozróżnienie pomiędzy głoskami „s”, „sz” i „ś”.

– W rozwoju języka i w rozwoju ortografii, nie ulega wątpliwości, że to wiek XVI jest przełomowy. Tutaj bardzo duże znaczenie miała reformacja, ponieważ zaczęły rozwijać się języki narodowe – podkreśla dr Helena Sojka-Masztalerz.

Tródny język polski, czyli co nam mówi „ó” i „u"?”

Gramatyki języka polskiego pojawiły się w XVII i XVIII wieku i były pisane przede wszystkim dla cudzoziemców. Dalej, w XVIII i XIX wieku pojawiły się natomiast instytucje, które zajęły się normalizowaniem zasad ortografii.

– Dziś nie jest dla nas problemem w jaki sposób zapisać daną głoskę. Dla nas dzisiaj problemem jest, jak zapisywać wyrazy – łącznie czy rozłącznie, używając dużej czy małej litery? Są to kwestie interpunkcyjne, które ustalają instytucje – mówi dr Sojka-Masztalerz.

Zwraca również uwagę, że tym, co mamy cennego, jeśli chodzi o naszą ortografię, jest historia języka. Już na podstawie kilku zaprezentowanych podczas spotkania w Ossolineum dokumentach, można prześledzić, jak kształtowały się dzieje języka polskiego.

– Jeśli dzisiaj mówimy „chart”, jedni pomyślą o psie, inni – „hart ducha”. Jeżeli zapiszemy to ortograficznie, będzie to dla mnie oznaczało, że „chart” to rasa psa, które żyły na terenie słowiańszczyzny, dlatego jest pisany dwuznakiem – wyjaśnia badaczka. – Natomiast „hart ducha”, pisany przez samo „h”, jest to zapożyczenie z języka niemieckiego. Słowiańszczyzna takiej głoski nie zna – dodaje.

Podobnie w przypadku zapisu „ó” i „u”. Jak wyjaśnia dr Sojka-Masztalerz, „ó” wzięło się z zapisu łacińskiego wyrażającego długą wymowę „o”. Dzisiejszy „Bóg”, dawniej wymawiany był jako „Boooog” i stąd też dzisiejsza zasada ortograficzna, mówiąca, że „bóg” wymienia się na „bogowie”, „róż” na „rogi”, a „wóz” na wozy”. Krótkie „o” natomiast zostało – w wymowie i w pisowni.

Nie była to więc – jak często słyszymy od uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej – czyjaś decyzja, mająca utrudnić dzieciom naukę pisania po polsku, lecz długa droga od dźwięku do znalezienia formy dla jego zapisania. Może więc lekcje, związane z pochodzeniem języka pomogłyby pierwszakom w nauce ortografii?

Zdecydowanie tak. Mam doświadczenie nauczania w szkole, także podstawowej i organizowania różnych konkursów ortograficznych – mówi dr Sojka-Masztalerz. – Jeśli coś pokaże się dzieciom w historii, umie to osadzić, to jest to zdecydowanie łatwiej zapamiętać. Można prosto wyjaśnić i pokazać, jak rozwijał się język – co było zapożyczeniem, bo te zapożyczenia w języku polskim były od zawsze, a co jest warstwą rodzimą, słowiańską – dodaje.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy hotel The Bridge zasłużył na nagrodę World Luxury Hotel Awards?




Oddanych głosów: 152