zamknij

Sport

Kapitalna końcówka Śląska! Mistrz pokonany, WKS liderem!

2019-07-28, Autor: prochu

Ależ to była końcówka w wykonaniu Śląska Wrocław! Podopieczni Vitezslava Lavicki przegrywali z Piastem Gliwice od 31. minuty i gdy wydawało się, że mistrzowie Polski wywiozą ze Stadionu Wrocław trzy "oczka", WKS wyprowadził dwa zabójcze ciosy. Najpierw - w 84. minucie - bramkarza przyjezdnych pokonał Erik Exposito, a cztery minuty później uczynił to Łukasz Broź.

Inicjatywa na początku spotkania należała do mistrzów Polski, ale to Śląsk mógł pierwszy wyjść na prowadzenie. W 5. minucie uderzał Robert Pich, jednak Frantisek Plach nie miał większych problemów z obroną. Dziesięć minut później próbował Przemysław Płacheta, ale futbolówka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką. Gliwiczanie wyglądali na lepiej zorganizowanych, ale z ich ataków niewiele wynikało. Przynajmniej do 31. minuty. Po dośrodkowaniu Bartosza Rymaniaka w polu karnym WKS-u doszło do piłkarskiego bilarda, bo piłka odbiła się od trzech zawodników, a najwięcej przytomności zachował Jorge Felix, ktory z bliska wpakował ją do bramki.

Reklama

Jeszcze w pierwszej połowie oba zespoły miały dobre okazje do strzelenia gola, ale kapitalnie spisywali się bramkarze. Frantisek Plach niesamowicie "wyciągnął" uderzenie Przemysława Płachety, a Matus Putnocky wybronił strzał Piotra Parzyszka. Golkiperowi WKS-u pomógł także słupek, a nieznacznie pomylił się Jorge Felix.

Śląsk dążył do wyrównania, ale trochę nie miał pomysłu, jak się do tego zabrać. Z kolei Piast cofnął się i czyhał na kontrataki. Po jednym z nich świetną okazję zmarnował Piotr Parzyszek, a podwyższyć prowadzenie mistrzów Polski mógł jeszcze Dominik Steczyk, ale najpierw nieznacznie spudłował, a później uderzył w Putnocky'ego.

Poważnym sygnałem ostrzegawczym dla Piasta była sytuacja z 78. minuty. Po złym wyjściu Frantiska Placha, piłka spadła pod nogi Erika Exposito i gdy wydawało się, że Hiszpan zdobędzie premierowego gola w Śląsku, z marzeń odarł go Uros Korun, który wybił piłkę z linii bramkowej. Kilka chwil później napastnik mógł się już cieszyć z gola, a bramka ta była bardzo podobna do trafienia Piasta. Uderzenie z dystansu, bilard w polu karnym i czujny napastnik.

To jednak nie był koniec. Wrocławianie niesieni dopingiem niemal 13 tysięcy kibiców chcieli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 86. minucie po starciu z jednym z obrońców Łukasz Broź padł jak długi w polu karnym, a arbiter wskazał na "wapno". Trochę niespodziewanie do futbolówki podszedł sam poszkodowany i wygrał wojnę nerwów. Ostatecznie Śląsk wygrał 2:1 i został liderem PKO Ekstraklasy.

Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 2:1 (0:0)
Bramki: Exposito 84, Broź 88 (k) - Felix 31

Śląsk: Putnocky - Broź, Celeban, Golla, Stiglec, Musonda, Mączyński, Chrapek (65 Łabojko), Pich (59 Gąska), Płacheta, Cholewiak (73 Exposito).
Piast: Plach - Rymaniak, Korun, Czerwiński, Kirkeskov, Konczkowski, Sokołowski, Dziczek, Badia (74 Hateley), Felix (79 Holubek), Parzyszek (58 Steczyk).

żółte kartki: Płacheta, Golla, Mączyński - Dziczek, Steczyk.
sędzia: Paweł Raczkowski.
widzów: 12 794.

Oceń publikację: + 1 + 20 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy membrana stadionu to dobre miejsce na wieszanie reklam?




Oddanych głosów: 332