Sport

Koszykówka: Śląsk pokonany przez WKK

2010-11-08, Autor: Śląsk Wrocław, pk
W pojedynku rozstrzygającym przez najbliższe tygodnie o koszykarskiej supremacji we Wrocławiu zwyciężyli koszykarze WKK Wrocław ogrywając ekipę Śląska różnicą 16 punkTów.

Reklama

W wielkich derbach Wrocławia koszykarze Śląska ulegli w hali przy ulicy Chełmońskiego gospodarzom - WKK 69:85. Podopieczni Grzegorza Krzaka i Macieja Maciejewskiego byli praktycznie bezradni w starciach z podkoszowymi lokalnych rywali . Spotkanie od celnego dwupunktowego rzutu rozpoczął Piotr Niedźwiedzki, który w prosty sposób ograł podkoszowego WKS-u - Wojciecha Supruna. Chwilę później po znakomitym wejściu pod kosz pierwsze punkty dla Śląska zdobył Norbert Kulon, który w całym spotkaniu popisał się kilkoma znakomitymi penetracjami.

 

Pierwsza kwarta dzisiejszego pojedynku z WKK mogła podobać się wszystkim kibicom zgromadzonym w hali przy ulicy Chełmońskiego, gdyż pierwsze 10 minut spotkania było bardzo wyrównane, jednak ku radości kibiców WKS-u to Śląsk schodził z parkietu z zaliczką czterech punktów. Wynik pierwszej kwarty celnym rzutem osobistym na 24:20 dla Śląska ustalił wspomniany wcześniej Norbert Kulon. Druga odsłona spotkania z WKK ponownie bardzo dobrze ułożyła się dla podopiecznych Grzegorza Krzaka, którzy po celnych rzutach Norberta Kulona i Wojciecha Suprona ponownie objęli 4-punktową przewagę. Niestety dla gości sprawy w swoje ręce wziął Jakub Koelner, który na 6,5 minuty do końca drugiej kwarty dwoma indywidualnymi akcjami doprowadził do pierwszego wyrównania w tej odsłonie (28:28). Jak się później okazało jego celne punkty były przełomowym momentem w całym meczu, gdyż od tego momentu na parkiecie zdecydowanie dominowała drużyna WKK. Bardzo słabo pod koszem spisywali się podkoszowi Śląska, a obwodowi tej drużyny nie mogli wstrzelić się z dystansu. Wszystkie te niedociągnięcia przełożyły się na końcowy wynik tej kwarty, która zakończyła się różnicą 12 punktów na korzyść WKK.

 

Tuż po przerwie wśród koszykarzy Śląska widać było znaczną poprawę w obronie, jednak w dalszym ciągu zawodziła skuteczność w rzutach zarówno z dystansu jak i półdystansu. W tej odsłonie meczu wachlarz swoich umiejętności na nieszczęście dla sympatyków Wojskowego Klubu rozłożył Piotr Niedźwiedzki, który popisał się kilkoma znakomitymi akcjami pod koszem Śląska, pokazując tym samym zawodnikom WKS-u, że współpraca z Adamem Wójcikiem wcale nie idzie na marne. Środkowy WKK w całym spotkaniu zapisał na swoim koncie 15 punktów i 6 zbiórek będą jednym z najlepszych aktorów dzisiejszego widowiska. W ekipie Śląska od początku spotkania bardzo dobrze spisywał się Kacper Sęk, zdobywca 20 punktów, jednak gracz WKS-u nie był odpowiednio wspierany przez swoich zawodników co doprowadziło do niekorzystnego dla nich wyniku.

 

Trzecia odsłona meczu mogła zdecydowanie skończyć się wyższym prowadzeniem koszykarzy WKK, jednak na całe szczęście zawodnicy gospodarzy nie trafiali z dogodnych sytuacji, a w samej końcówce trzeciej części meczu dwoma celnymi rzutami popisał się rozgrywający poprawne spotkanie - Paweł Bochenkiewicz. Początek czwartej odsłony spotkania w wykonaniu koszykarzy Śląska poniekąd przywrócił nadzieję w serca wszystkich sympatyków Wojskowego Klubu, gdyż po szybkich kontrach i celnym rzucie 3-punktowym w wykonaniu Kacpra Sęka na 8 minut do końca meczu przewaga gospodarzy zmalała do zaledwie 8 oczek.

 

Niestety gracze WKK nie pozwolili zbliżyć się swoim dzisiejszym przeciwnikom na mniejszy dystans punktowy i za sprawą dobrej gry Koelnera, Józefiaka i Grzelińskiego raz za razem odpowiadali na ciosy wyprowadzane ze strony WKS-u. W dodatku nadal pod koszem bardzo dobre zawody rozgrywał Piotr Niedźwiedzki, z którym wielkie problemy mieli Wojciech Suprun i Paweł Bochenkiewicz. Ten ostatni w całym spotkaniu popełnił nawet 5 przewinień. Niestety w lokalnych derbach pomiędzy WKK a WKS prowadzenie 2:1 objęli podopieczni Marka Olesiewicza, jednak losy tych pojedynków mogą się wyrównać jeszcze w tym sezonie, kiedy to WKS Śląsk w hali przy ulicy Mieszczańskiej podejmować będzie drużynę WKK.

 

Kolejne spotkanie w wykonaniu podopiecznych Grzegorza Krzaka już w najbliższą sobotę, wówczas przeciwnikami Śląska będą zawodnicy Stali Ostrów. - Przede wszystkim w pierwszej połowie zagraliśmy słabo w obronie, a na dodatek wysoko przegraliśmy drugą odsłonę meczu. W trzeciej kwarcie delikatnie poprawiliśmy już obronę, jednak w dalszym ciągu nie wpadały rzuty z czystych pozycji. Ponadto zdecydowanie przegraliśmy w zbiórkach zarówno w ataku jak i w obronie. Szwankuje skuteczność w rzutach z dystansu i pomimo tego, że trafiliśmy 5 na 15 rzutów za trzy punkty, mamy wielkie problemy z oddawaniem celnych rzutów z klarownych sytuacji. Niestety ten mecz przegraliśmy, jednak mam nadzieję, że w kolejnym starciu ze Stalą chłopcy odniosą w końcu upragnione zwycięstwo. - powiedział po meczu niezadowolony drugi trener Śląska - Maciej Maciejewski.

 

WKK Wrocław 85:69 WKS Śląsk (20:24, 26:14, 17:12, 22:19)

 

WKK Wrocław: G. Kaczmarek 17 (2), P. Niedźwiedzki 15, J. Koelner 13, M. Kondraciuk 13, J. Grzeliński 12, J. Bartkowiak 9, T. Józefiak 4, D. Martyniak 2, N. Zuber 0, P. Bawolski 0

 

WKS Śląsk Wrocław: K. Sęk 20 (1), N. Kulon 13, J. Zyskowski 12 (2), T. Bodziński 6, P. Bochenkiewicz 6, S. Kapias 5 (1), M. Zygadło 3 (1), W. Suprun 2, K. Kowalski 2, G. Fiks 0, M. Kopiowski 0

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 718