Reklama

Odkrywamy Wrocław: Historia Mostu Grunwaldzkiego – część II

03/05/2011 00:00

Cement z Opola, granit ze Strzegomia, stal z Zielonej Góry i farby z Berlina – w części drugiej historii wrocławskiego mostu Grunwaldzkiego o jego budowie, która zakończyła się próbnym obciążeniem 24 tramwajami i wozami strażackimi.

Budowa wiszącej przeprawy przez Odrę na początku XX wieku o takiej randze i formie jak przyszły Most Cesarski (Kaiserbrücke), znany obecnie jako Most Grunwaldzki, nie mogła obyć się bez trudności i to na każdym z jej etapów. Podczas pogłębiania wykopu na lewym brzegu napotkano liczne pale z wcześniejszych konstrukcji fortyfikacyjnych w okolicy przebudowanego wcześniej ujścia Oławy. Konieczne było uszczelnienie miejsc, gdzie miały znajdować się bloki kotwiące – ściany ich wykopów obudowano warstwą cegły, a dno wylano betonem izolowanym na wierzchu papą i asfaltem.



Rusztowania o wysokości 24 metrów, służące do wznoszenia pylonów, postawiono jeszcze zimą 1908/1909 i zakotwiono je stalowymi linami ze względu na silne wiatry i zamiecie śnieżne. Wraz z nadejściem wiosny w marcu 1909 roku rozpoczęto właściwą budowę pylonów. Dziennie wykonywano średnio pół metra wysokości pylonu – wykonując na przemian prace murarskie rdzeni z cegły i zdobiącego kamienia granitowego. Pylony musiały być gotowe (do wysokości podparcia pasów) do połowy marca 1909 roku.





Kratowe belki usztywniające (stanowiące docelowo krawędzie pomostu) montowano na brzegu i wysuwano przez otwory w najniższej kondygnacji rusztowania między wieżami w stronę podpór montażowych – będących trzema drewnianymi jarzmami, które zbito w korycie rzeki. Kratownice usztywniające pełniły funkcję belek niosących, na których układano tory pod dźwigi montażowe. Przy pomocy tych jeżdżących dźwigów bramowych montowano ruszt pomostu (złożony z poprzecznic i podłużnic). Same poprzecznice były również wcześniej składane na brzegu, a gotowe ustawiano jedna za drugą na kratownicach. Problemem było późniejsze zdemontowanie podpór montażowych, tak aby pasy nośne utrzymały za pomocą wieszaków przymocowane do nich belki poprzeczne pomostu i zarazem cały wiszący pomost. Należało przy tym wziąć pod uwagę wiele czynników – wydłużenie się pasów, osiadanie wież pylonów – stąd konieczność zastosowania dodatkowych zabezpieczeń (tymczasowych poprzecznic) i późniejszej regulacji długości wieszaków.



Gdy pomost był już powieszony, rozpoczęto układanie nawierzchni mostu: chodników, dojazdów oraz rozpoczęto prace związane z dekoracją wież. Za efekt estetyczny murowanych z cegły pylonów odpowiadał wysokogatunkowy materiał granitowy sprowadzany z kamieniołomów śląskich, który użyto do licowania wież i umocnień nabrzeży. Wykorzystano do tego celu około 2400 ton ciosów granitowych, sama konstrukcja stalowa ważyła 2300 ton, w tym pasy nośne – 1040 ton.



Próbne obciążenie mostu (statyczne i ruchome) przeprowadzono na początku września 1910 roku – na miesiąc przed oficjalnym otwarciem. Komunikacja miejska Wrocławia udostępniła 24 tramwaje o wadze 12 ton każdy, a straż pożarna – wozy wraz z przyczepami. Przy budowie mostu brały udział firmy z Wrocławia (prace ciesielskie i murarskie), Zielonej Góry (konstrukcje stalowe), materiały dostarczały firmy z Opola (cement portlandzki), Strzegomia (granit), Wrocławia (oświetlenie, bariery, płyty chodnikowe) i Berlina (farby).



Koszt budowy mostu wyniósł 2 mln 810 tys. marek z czego milion pochłonęło wybudowanie dojazdów, bulwarów i nabrzeży. Budowa trwała dwa i pół roku a otwarcie mostu zaplanowano równocześnie z otwarciem Wyższej Szkoły Technicznej (obecnie – gmachu głównego Politechniki Wrocławskiej). Starano się, aby połączone uroczystości uświetnił swoją obecnością monarcha – cesarz Wilhelm II. Jednak opóźnienia przy budowie gmachu uczelni i silna potrzeba jak najszybszego oddania przeprawy do użytku sprawiły, że Most Cesarski otwarto 10 października 1910 roku pod nieobecność cesarza.



Rozmach uroczystości był jednak ogromny, o czym może świadczyć fakt dokładnego umycia mostu i okolicznych ulic, co dowcipnie komentowały lokalne gazety. Obiekt przystrojono girlandami i wieńcami kwiatów, łuk pylonu przyozdobiono flagami i banerami z orłem cesarskim, a trzy dni przed dniem otwarcia uruchomiono oświetlenie elektryczne mostu. Już od rana 10 października koło mostu zbierały się tłumy, gapie podpływali nawet łodziami. O 16 rozpoczęły się oficjalne uroczystości, śmietanka polityczno-urzędnicza zgromadziła się od strony alei Słowackiego. Przemawiał inżynier nadzorujący Günter Trauner, radca budowlany Alfred von Scholz, który wspomniał zmarłego w lutym architekta Richarda Plüdemanna. Później głos zabrał nadburmistrz Georg Bender i wyraził dumę, że tak długo oczekiwana przez mieszkańców przeprawa przewyższa wszelkie oczekiwania. Potem zainicjował okrzyki na cześć cesarza, które podchwycił tłum, a nadkomisarz prowincji śląskiej Hans von Geutner przystąpił do wręczania odznaczeń państwowych.



Po tej oficjalnej części zabrzmiał specjalny dzwon i na most wjechały wozy straży pożarnej a za nimi zaprzęgi z dziećmi z wrocławskich sierocińców . Gdy na policyjny kordon zaczął napierać tłum żądny aktywnego uczestnictwa w tym spektakularnym wydarzeniu – za pozwoleniem nadburmistrza Bendera przeprawa została udostępniona wszystkim. Rozentuzjazmowany tłum zablokował całkowicie ruch na moście i zaczął się masowy festyn trwający do późnych godzin nocnych. Oficjalni goście przenieśli się natomiast do Sali Książęcej Ratusza i świętowali dalej przy kuflach piwa z Browaru Haasego i przekąskach dostarczanych z Piwnicy Świdnickiej.



Następnego dnia przez Most Cesarski kursował już tramwaj elektryczny. Nazwa kontynuowała tradycję nadawania ważnym mostom wrocławskim nazw tytularnych: Most Szczytnicki nazywał się Książęcy a most na fosie (w okolicy pl. Jana Pawła II) – Królewski (istniał w latach 1822–1866). Miano Mostu Królewskiego otrzymał później obecny Most Sikorskiego (zbudowany w 1875 roku). Most Cesarski w okresie Republiki Weimarskiej (1919–1933) nazywany był Mostem Wolności, a do pierwotnej nazwy powrócono w czasach III Rzeszy.

CDN

Trzecią część historii znajdziesz tutaj.




Zobacz zdjęcia mostu Grunwaldzkiego.



Przy tworzeniu artykułu korzystano z informacji zawartych w monografii jubileuszowej pt. „Most Grunwaldzki / Kaiserbrücke 1910-2010”, Wrocław 2010, autorstwa Jana Biliszczuka, Leszka Budycha i Józefa Rabiegi.



----------------




W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

Reklama



Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.




Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.





Wojciech Prastowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości