Reklama

Piast Gliwice - Śląsk. Trudny mecz na niewygodnym terenie

28/02/2019 23:45

Piast Gliwice to jeden z tych zespołów, które mają za co zrewanżować się Śląskowi Wrocław w tym sezonie. Wrocławianie zaś, po wygranych derbach Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin, chcą pójść za ciosem i potwierdzić rosnącą formę. To wszystko zapowiada, że mecz Piasta ze Śląskiem dostarczy kibicom sporo wrażeń.

We wrześniu ub.r. Piast Gliwice przyjechał do Wrocławia i został przez Śląsk niemal rozjechany. Drużyna prowadzona wtedy przez Tadeusza Pawłowskiego zaliczyła jeden ze swoich niewielu dobrych meczów, rozbijając Piasta 4:1. Bramki dla Śląska strzelali wtedy Pich , Celeban , Robak i Cholewiak . To był taki moment sezonu, kiedy wydawało się, że wrocławianie będą szli tylko w górę. Zwłaszcza, że po Piaście zdemolowali jeszcze Jagiellonię w Białymstoku, wygrywając 4:0. Ale była to tylko złudna nadzieja. Później Śląsk grał już coraz gorzej i efekt był taki, że przed przerwą zimową wylądował tuż nad strefą spadkową Ekstraklasy. Co działo się w zimie w klubie, z transferami prezesa i trenera, każdy kibic Śląska dobrze wie, więc powtarzać tej opowieści nie będziemy.


W Piaście rzeczy miały się zgoła inaczej. Gliwiczanie prowadzeni przez Waldemara Fornalika, byłego selekcjonera reprezentacji Polski, wykonują swoją robotę trochę po cichu, ale konsekwentnie i rzetelnie. Efekty widać w tabeli. Piast ma obecnie 37 pkt. i traci tylko 2 do zajmującej trzecie miejsce Jagiellonii Białystok. W trzech meczach wiosny, gliwiczanie raz przegrali i dwukrotnie wygrali, a najbardziej popisowy było ich zwycięstwo nad Lechem Poznań 4:0.

Reklama

W Gliwicach pokazują, jak można zbudować solidną piłkarską bandę, nie mając w kasie gór wolnej gotówki. Trener Waldemar Fornalik ma pod ręką piłkarskich wyrobników, którzy wkładają w grę mnóstwo serca i nie boją się ciężkiej pracy. Ten zestaw cech, połączony z pomysłami trenera, okazuje się - przynajmniej jak na razie - przepisem na sukces. To już nie jest ten sam Piast, który przed rokiem bił się o utrzymanie w Ekstraklasie. Teraz gliwiczanie to zespół pełną gębą, mocny w każdej formacji na boisku. Bramki Piasta strzeże Słowak Frantisek Plach , a przed nim biega zgrana ekipa: Mikkel Kirkesov , Aleksandar Sedlar , Jakub Czerwiński i Marcin Pietrowski . W środku pola rządzi i dzieli Tom Hateley (były gracz Śląska Wrocław), który nie tylko kreuje grę, ale też strzela: ma już na koncie 4 gole. Pod okiem Hateleya dojrzewa talent młodziana, Patryka Dziczka , a Joel Valencia dodaje do tego wszystkiego niezbędny element kreatywności, piłkarskiego wariactwa. A kiedy trzeba dołożyć sporo siły fizycznej i doświadczenia, wtedy przydaje się 32-letni weteran Tomasz Jodłowiec . W ataku Piast też ma kim straszyć: Michel Papadopoulos strzelił już 4 gole, a o miejsce w składzie walczy z nim Piotr Parzyszek .


W Gliwicach pewnie nikt nie obrazi się za opinię, że do Piasta nie ściąga się gwiazd, bo w Piaście gwiazdy się kreuje. A nawet, jeśli nie gwiazdy, to solidnych ligowców. Bo efekty takiej polityki są zadowalające. Piast wygrał 10 z 23 meczów, a 7 zremisował. Do tego stracił dotychczas 26 goli, co jest obecnie jednym z lepszych wyników w Ekstraklasie. Jest to zespół, który ma mocne punkty w każdej formacji, a wiosenne wyniki pokazują, że forma Piasta rośnie. Dlatego w Gliwicach Śląsk niemal na pewno nie powtórzy strzelaniny, którą urządził Piastowi we Wrocławiu. Mało tego: wrocławianie będą musieli dać z siebie w tym meczu 101 proc. możliwości, aby wrócić do domu z punktem za remis. A o to może być ciężko, bo mecz z Piastem odbędzie się w piątek, a jeszcze w poniedziałek Śląsk walczył u siebie z Zagłębiem Lubin.

Reklama

- Oczywiście, dla nas byłoby lepiej, gdyby ta przerwa między meczami byłaby dłuższa. Ale nie mamy na to wpływu, musimy sobie z tym poradzić - podkreśla Vitezslav Lavicka , trener Śląska Wrocław.


W derbach Dolnego Śląska, wrocławianie pokonali Zagłębie Lubin 2:0, co wysoko podniosło morale zespołu. Teraz Śląsk chce pójść za ciosem i w Gliwicach też sięgnąć po punkty. Siły są, bo po derbach nikt w Śląsku na zdrowie nie narzeka, a na dodatek do zespołu wraca Farshad Ahmadzadeh , wcześniej nieobecny z powodu kary za 4. żółte kartki. Do gry będzie też Jakub Łabojko , który mecz z Zagłębiem zakończył znoszony na noszach. Wyglądało to groźnie, jak poważny uraz mięśniowy, ale okazało się, że to bolesne skurcze. I trener Lavicka będzie mógł sięgnąć po usługi "Łaboja", budując skład na mecz w Gliwicach.

Reklama

Derbowe zwycięstwo i 3 pkt. zdobyte na "Miedziowych" dały Śląskowi nieco oddechu, bo jego przewaga nad strefą spadkową wynosi obecnie 4 pkt. Ale nie oznacza to, że nastał czas rozluźnienia. Miedź Legnica i Górnik Zabrze, czyli sąsiedzi Śląska w tabeli, cały czas naciskają na wrocławian. Dlatego wrocławianom potrzeba kolejnych punktów, choć w Gliwicach - gdzie Śląsk nie wygrał od 10 lat - będzie o to szalenie ciężko.


24. kolejka Ekstraklasy, Piast Gliwice - Śląsk Wrocław, piątek (1 marca), godz. 18.


Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości