zamknij

Kultura

„Teatr dokumentalny to czasem mrożące krew w żyłach historie” [WYWIAD]

2019-08-23, Autor: Michał Hernes

– Zależy nam na stworzeniu stałej dokumentalnej sceny, gdzie każdy ciekawy świata będzie mógł poznawać go kawałek po kawałku. Czasami będą to miłe i krzepiące historie jak np. te opisane w "Herci", a czasami mrożące krew w żyłach jak np. w "Paraliżu" o sprawie Igora Stachowiaka – opowiada nam Jakub Tabisz, organizator przeglądów teatru dokumentalnego i reżyser teatralny związany z Instytutem Grotowskiego.

Reklama

Michał Hernes: we Wrocławiu odbyły się w tym roku dwa przeglądy teatru dokumentalnego. Czy jesteś z nich zadowolony?
Jakub Tabisz: jestem zadowolony, pozytywnie zaskoczony, wręcz zdumiony. Początkowo myśleliśmy, że uda się w lutym stworzyć maksymalnie 5 spektakli, tymczasem udało się zaprezentować aż 9 zupełnie różnych historii. Na dodatek, nie były to tzw. "gadające głowy", czyli produkcje skupione jedynie na tekście, bez żadnego środku wyrazu.

Każdy z reżyserów stworzył coś zupełnie innego, bardzo charakterystycznego i po prostu niesamowitego. Z kolei w czerwcu miałem wielką obawę, że to jest bardzo zły termin – był długi weekend, koniec upalnego czerwca i nikt nie przyjdzie na maraton teatralny. Myliłem się, i to bardzo. Na naszej największej scenie widownia pękała w szwach, a przeżycia widzów, istna huśtawka emocjonalna, no było wspaniale to słyszeć.

CZYTAJ TEŻ: ZASKAKUJĄCA NOC NA FAKTACH. MARATON TEATRU DOKUMENTALNEGO

Czym jest teatr dokumentalny?
Teatr dokumentalny stawia na scenie bohatera, który zwykle się tam nie znajduje. Staramy się bardzo szczerze opowiedzieć o otaczającej nas rzeczywistości. To trochę jak książkowy reportaż, ale tutaj nie bawimy się w literackość tekstu, ale prezentujemy opowieść taką jaką ona jest i była w oczach naszych bohaterów. Posługujemy się tak jak oni mową potoczną, zestawiamy ze sobą opinie i osoby, które być może nigdy się nie spotkają i nie spotkały, a powinny. Odkrywamy kawałek nieznanego nam i widzom świata.

Lubię mówić o teatrze dokumentalnym, że jest to proza, w przeciwieństwie do teatru literackiego, który jest poezją. Ta życiowa proza wymyśla najczęściej najlepsze historie. Bo jak można np. pomyśleć o stworzeniu bohatera, który przez lata opłakuje swojego psa, codziennie przesiaduje godziny nad jego grobem na cmentarzu dla zwierząt? Czy jestem w stanie wymyślić sobie taką postać? Raczej nie. A jednak on istnieje.

CZYTAJ TEŻ: WIĘCEJ NIŻ TYLKO SŁOWA. TEATR FAKTU W INSTYTUCIE GROTOWSKIEGO

Kiedy odbędą sie kolejne przeglądy i pokazy teatru dokumentalnego?
W lutym zaprezentujemy kolejne nowe spektakle, a w czerwcu powróci „Noc na faktach”. Jednak od października będzie można kilka razy w miesiącu obejrzeć spektakle dokumentalne w Instytucie Grotowskiego.

Czy będą wśród nich „Nowi”?
"Nowi" powrócą zapewne w październiku. Powstała nowa wersja i bardzo chętnie się nią podzielimy z widzami. Historia jest wciąż aktualna, bo przecież tysiące młodych Ukraińców postanawiają żyć tu we Wrocławiu.

CZYTAJ TEŻ: MIESZKAJĄCY WE WROCŁAWIU UKRAIŃCY OPOWIADAJĄ SWOJE HISTORIE

We wrześniu ponownie będzie można zobaczyć wyreżyserowany m.in. przez ciebie spektakl inspirowany sprawą Igora Stachowiaka. Skąd zainteresowanie tym tematem?
Gdy zaczynałem moją przygodę z teatrem dokumentalnym, bardzo szybko uświadomiłem sobie, że jako reżyser powinienem mówić i dotykać spraw bardzo wrażliwych społecznie. Urodziłem się we Wrocławiu i sprawa śmierci Igora była dla mnie wydarzeniem bez precedensu. Oto młody chłopak ginie na komisariacie, pozornie (jak się okazało) najbezpieczniejszym miejscu i tak naprawdę nikt nic nie wie. Ogrom niesprawiedliwości i cierpienia rodziców Igora był tak wielki, że nie można było o tym milczeć. Teatr to takie specyficzne medium, które pozwala wejść w czyjeś buty - i tu się moim zdaniem to udało.

Czy wrześniowy spektakl będzie się różnił od tego premierowego?
Jeszcze nie, bo niewiele się tak naprawdę zmieniło. Jestem w ciągłym kontakcie z ojcem Igora i po prostu spraw toczy się bardzo powoli. O tyle to dobrze, że na razie udało nam się tylko raz pokazać historię podczas „Nocy na faktach”. A historia jest niezmiennie aktualna.  

CZYTAJ TEŻ: BARDZO MOCNY PARALIŻ. SPEKTAKL O SPRAWIE STACHOWIAKA

Nad jakimi dokumentalnymi spektaklami i tematami obecnie pracujesz?
Obecnie pracuję nad nową edycją kursu dokumentalnego, który wystartuje w październiku. Stawiamy sobie tutaj nowe wyzwania, skupimy się na trzech dużych tematach. Jakich, tego jeszcze nie powiem.

Bardzo mi i Krzysztofowi Kopce, a także wielu innym osobom zaangażowanym w projekt zależy na stworzeniu stałej dokumentalnej sceny, gdzie każdy ciekawy świata będzie mógł poznawać go kawałek po kawałku. Czasami będą to miłe i krzepiące historie jak np. te opisane w "Herci", a czasami mrożące krew w żyłach jak np. w "Paraliżu". Życie już takie jest.

CZYTAJ TEŻ: PRZEZ WROCŁAW PRZESZEDŁ KLIMATYCZNY KONDUKT ŻAŁOBNY

Jednym z tematów jest Extintion Rebellion. Dlaczego właśnie oni?
Bo wymieramy, nasz świat się kończy i zafundowaliśmy sobie katastrofę ekologiczną, a ogromna liczba osób z różnych światów postanowiła coś z tym zrobić i przekonać innych, że czas się zainteresować ekologią, losem naszego świata. XR to fascynująca opowieść o ludziach walczących o empatię i miłość dla świata w czasach, kiedy komfort życia jest motywacją numer jeden prawie dla każdego.

Nie chodzi jednak o potępienie ludzi chcących żyć wygodnie, tylko raczej o otwarcie oczu na to, co się dzieje wokół nas. Gdy myślałem o tym, co teraz jest tematem numer jeden, co dotyczy nas wszystkich, co jest symbolem naszych czasów, to pojawił się XR. Niedługo zaprosimy na pierwsze rezultaty naszych poszukiwań.

CZYTAJ TEŻ: "PRAWDA JEST KRWAWA". PROTEST NA LEŻĄCO

Czy stawiacie sobie za cel, by Wrocław stał się stolicą teatru dokumentalnego?
Oczywiście i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Zapraszam do udziału.

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wrocławski maraton powinien odbywać się w centrum miasta, czy na jego obrzeżach?





Oddanych głosów: 225