zamknij

Sport

Ważne zwycięstwo z nowym trenerem. Gwardia Wrocław pokonała KRISPOL Września

2021-03-04, Autor: Bartosz Królikowski

Do trzech punktów niewiele zabrakło, ale najważniejsze że jest triumf. Siatkarze Gwardii Wrocław w pierwszym meczu pod wodzą Marka Lebedewa pokonali na własnym parkiecie KRISPOL Września 3:2. To ich drugie zwycięstwo z rzędu.

Gwardia Wrocław miała ostatnio dwutygodniową przerwę od meczów ligowych, a w tym czasie we wrocławskim klubie doszło do sporej zmiany. Zmiany na stołku trenerskim, gdyż z rolą pierwszego szkoleniowca drużyny po 1,5 roku pożegnał się Krzysztof Janczak. Jego następcą został dotychczasowy koordynator wspierający pracę drużyny, Mark Lebedew. Jego zadaniem będzie ustawić Gwardzistów w jak najlepszej pozycji przed fazą play-off, a tam powalczyć o dobry wynik. Na początek jednak wrocławianie muszą złapać dobrą, stabilną formę, bowiem z tym w ostatnim czasie nie było za kolorowo. Na ostatnie sześć spotkań Gwardia wygrała tylko dwa z czego jedno z ostatnim w tabeli MCKiS Jaworzno, które w tym sezonie przegrało 21 z 23 meczów.

Reklama

Debiut australijskiego szkoleniowca przypadł akurat na mecz z KRISPOL-em Września. Z tą drużyną wrocławianie mieli do wyrównania pewne rachunki, gdyż w ich pierwszym starciu w tym sezonie Gwardia przegrała 1:3. Co więcej, od tamtego meczu rozpoczął się bardzo przeciętny dla Gwardzistów okres bardzo nierównej formy, co kosztowało ich utratę miejsca na podium i spadek do środka tabeli. Kibice mogli zatem mieć nadzieję, że dobra forma, która zakończyła się na KRISPOL-u, na tej samej drużynie znów się zacznie, pod wodzą nowego szkoleniowca.

Niestety już w pierwszym secie, goście z Wrześni pokazali, że zwycięstwo nie będzie dla Gwardii prostym wyzwaniem. Już na starcie zbudowali sobie prowadzenie 5:2, przez co wrocławianie od samego początku musieli gonić wynik. To natomiast szło im bardzo przeciętnie. Rywale bardzo solidnie spisywali się w grze blokiem, na który nadział się choćby dwukrotnie Damian Wierzbicki. Przewaga gości szybko urosła do 7 pkt i choć wrocławianie byli blisko odrobienia jej w całości (20:21), to końcówka należała do KRISPOL-u, a przede wszystkim do Łukasza Kalinowskiego, który swoją skutecznością zapewnił drużynie triumf w secie (25:20).

Druga partia przypominała nieco starcie dwóch asów. Ze strony Gwardii punkty regularnie zdobywał Damian Wierzbicki. W KRISPOL-u szalał Łukasz Kalinowski, który atakował z niesamowitą wręcz skutecznością. Sam wynik doskonale oddawał jak wyrównana była to walka. Nawet gdy Gwardia w pewnym momencie odskoczyła na 12:8, goście znaleźli sposób na odrobienie strat. Decydująca okazała się końcówka. Przy stanie 23:23 i zagrywce Tytusa Nowika, na ataku pomylił się Tomasz Narowski. Ten błąd kosztował KRISPOL seta, ponieważ w kolejnej akcji znakomity blok zaliczył Arkadiusz Olczyk, zapewniając wrocławianom triumf 25:23.

Nakręcona tym sukcesem Gwardia z impetem weszła w kolejnego seta, zaczynając od prowadzenia 6:1. W zdobywaniu punktów absolutny prym wiódł wciąż Wierzbicki, ale bardzo dobrze spisywali się także Olczyk oraz młody Tytus Nowik, który grał jeden ze swoich najlepszych meczów w barwach Gwardii. Gwardziści trzymali rywali na dystans przez praktycznie cały trzeci set, pewnie triumfując w nim do 19.

Czwarty set był zdecydowanie najbardziej wyrównany i emocjonujący ze wszystkich. Prowadzenie zmieniało się kilka razy, choć częściej to Gwardziści je obejmowali. Nie byli jednak w stanie wypracować sobie większej przewagi niż trzypunktowa, a i to zdarzało się sporadycznie. Gości w grze utrzymywał niesamowity dziś Łukasz Kalinowski, czy to blokiem czy atakiem. W końcówce wydawało się że Gwardia obrała kurs na zwycięstwo za trzy punkty. Gwardziści w bardzo ważnym momencie wyszli na prowadzenie 22:19, dzięki czemu później mieli dwie piłki meczowe (24:22). Niestety nie wykorzystali ich, a później także trzeciej przy stanie 25:24. Wówczas zawiodła ich skuteczność, co pozwoliło KRISPOL-owi wywalczyć piłkę setową. Setową, którą wykorzystali w pierwszej próbie i doprowadzili do tie-breaka (27:25).

Zawodnicy Marka Lebedewa mieli czego żałować, gdyż wypuścili znakomitą okazję na bardzo ważne trzy punkty. Aczkolwiek czasu na rozpacz nie było, gdyż wciąż mieli mecz do wygrania. Za dwa punkty, ale jednak. W tie-breaku nie pozostawili gościom wątpliwości, kto ten mecz wygra. Rozdrażnieni poprzednim setem zaczęli piątą partię od prowadzenie 6:1. Prowadzenia którego nie wypuścili już do końca. Świetna postawa w grze blokiem, a także skuteczność. Tego zabrakło im w czwartym secie, ale to udało im się poprawić w tie-breaku. Mecz skutecznym atakiem zakończył Tytus Nowik, zapewniając Gwardii triumf 15:10 w secie oraz 3:2 w całym spotkaniu.

Im trudniej na coś pracujesz, tym większą satysfakcję masz gdy to osiągniesz. Z takiego założenia po tej wygranej mogą wyjść siatkarze Gwardii. W ich grze w tym meczu nie brakowało niedociągnięć. Zmarnowali dwie piłki meczowe na zwycięstwo za trzy punkty, trochę za często wyciągali błędami rękę do rywali w ważnych momentach. Ale pokazali charakter. Nie podłamali się po czwartym secie i w tie-breaku pokazali wyższość nad przeciwnikiem. Świetny mecz rozegrali Damian Wierzbicki oraz Tytus Nowik. Młody przyjmujący zgarnął nawet tytuł MVP. Natomiast trener Mark Lebedew widzi na pewno, że czeka go jeszcze sporo pracy. Ale ta wygrana może stanowić jako dobry do niej grunt.

Gwardziści nie mają teraz wiele czasu na odpoczynek już w sobotę 6 marca czeka ich bowiem wyjazd do Bielska-Białej na kolejny mecz ligowy z trzecim w tabeli BBTS.

eWinner Gwardia Wrocław – KRISPOL Września 3:2 (-20, 23, 19, -25, 10)

Gwardia: Siwicki (13), Gibek (7), Wierzbicki (20), Biernat (4), Olczyk (12), Nowik (19), Mihułka (libero) oraz Kołtowski, Lubaczewski (6), Matula.

KRISPOL: Narowski (7), Brzóstowicz (9), Kalinowski (30), Pizuński (9), Krawiecki (1), Linda (7), Dzierżyński (libero) oraz Czyżowski, Rakowski, Iglewski (13), Ligocki (libero), Jacznik (1).

MVP: Tytus Nowik (Gwardia)

 

 

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jaką nazwę powinien nosić skwer przy Zakładzie Karnym przy ul. Kleczkowskiej?




Oddanych głosów: 458