zamknij

Sport

Gwardia Wrocław tym razem bez najmniejszych szans w Bydgoszczy

2021-05-07, Autor: Bartosz Królikowski

Kompletnie zdemolowani i rozbici zostali siatkarze Gwardii Wrocław w trzecim meczu rywalizacji o brąz Tauron 1. Ligi. Wrocławianie nie byli w stanie podjąć skutecznej walki w żadnym z setów i bardzo szybko przegrali na wyjeździe z Visłą Bydgoszcz 0:3. Tym samym w następnym meczu będą pod ścianą.

Reklama

Gwardziści w ostatnim meczu z Visłą przełamali słabą serię przegranych spotkań z tym rywalem i pokazali, że będą walczyć o medale do końca. Wrocławianie w Hali Orbita pokazali wszystko to, czego zabrakło im w pierwszym starciu tej rywalizacji. Przede wszystkim zimną krew w decydujących momentach meczu. Dwa sety wygrane do 23 nie wzięły się znikąd i walnie przyczyniły się do zwycięstwa 3:1. Gwardia wyrównała stan rywalizacji na 1:1, a ta toczy się przypomnijmy do trzech zwycięstw. Wszystko było wciąż możliwe, choć jak wiadomo z każdym kolejnym meczem jest coraz trudniej, bo rywale sporo już o sobie wiedzą i trudno jest zaskoczyć czymś nowym. Visła oraz Gwardia grały ze sobą już cztery razy. W takich momentach jeszcze bardziej zdecydowanie do głosu dochodzą jakość siatkarska oraz mocna psychika, które pozwalają wykorzystywać dziury w grze rywali.

Niestety w tym meczu, Gwardziści wyglądali jakby z Visłą grali po raz pierwszy, z kolei ich rywale sprawiali wrażenie doskonale przygotowanych na wszystko, co wrocławianie mieli do zaoferowania. Inna sprawa że nie mieli zbyt wiele. W pierwszych dwóch setach zawodnicy Gwardii nie potrafili złapać odpowiedniego rytmu w grze. Bardzo kiepsko wyglądali na ataku, gdzie mieli bardzo duże problemy ze skutecznością. Problemy które bezwzględnie wykorzystywali bydgoszczanie, mający chociażby świetnie grających Jewgienija Karpinskiiego oraz Jana Galabova. Znacznie lepiej prezentowali się też w grze blokiem.

W obydwu setach Gwardziści już na początku tracili po kilka punktów, których potem nie byli w stanie odrobić. Nie mieli ku temu po prostu argumentów, bo brakowało im zdecydowanego lidera, który pociągnąłby ich ku lepszej grze. Obie partie przegrali, kolejno do 18 i 19, znajdując się pod ścianą w tym meczu.

Niestety jednak trzeci set tylko spotęgował i podkreślił wszystkie problemy jakie trapiły Gwardię. Trener Mark Lebedew szukał nowego impulsu dla zespołu, rozpoczynając partię z Błażejem Szymeczko, Krzysztofem Gibkiem czy Sebastianem Matulą pierwszej szóstce, ale zmiany nie przyniosły oczekiwanego efektu. Było wręcz jeszcze gorzej, chociaż biorąc pod uwagę jak całościowo prezentowała się Gwardia, miało małe szanse się zmienić w dowolnym zestawieniu. Zaczęło się jeszcze stosunkowo nieźle, bowiem Visła prowadziła tylko 9:8. Ale od tamtego momentu do reszty posypało się wszystko.

Wrocławianie okrutnie mylili się na ataku i niemalże w mgnieniu okaz z 8:9 zrobiło się 8:16. Tylko jakiś nagły super zryw mógł ich uratować, ale takie rzeczy to nie w tym spotkaniu. Znacznie skuteczniejsza w bloku oraz ataku Visła nie zatrzymała się do końca, triumfując 25:13 i w całym meczu 3:0.

To był zdecydowanie najsłabszy mecz Gwardii nie tylko w play-off, ale ogólnie od długiego czasu. Wrocławianie w żadnym z setów nie wyglądali jak drużyna, która kilka dni wcześniej wygrała z Visłą. Zaledwie 38% skuteczności ataku (przy ponad 60 rywali), 29% skończonych kontr (przy 73 rywali), do tego 12:2 dla bydgoszczan w bloku i 6:2 w asach serwisowych. A to wszystko zaledwie w godzinę i jedenaście minut. Statystyki mówią wszystko co trzeba wiedzieć na temat tego meczu.

Gwardziści muszą się teraz szybko pozbierać po tym laniu, wyciągnąć wnioski, a następnie o nim zapomnieć. Zwłaszcza że teraz mają nóż na gardle. W niedzielę 9 maja o 18:00 w Hali Orbita, będą walczyć do doprowadzenie do ponownego remisu w tej rywalizacji i przedłużenie szans na medal. Jeśli im się to uda, dostaną jeszcze jedną szansę na odczarowanie Bydgoszczy.

BKS Visła Bydgoszcz – eWinner Gwardia Wrocław 3:0 (18, 19, 13)

Visła: Gałązka (6), Galabov (20), Kowalski (5), Karpiński (9), Masny (1), Łaba (11), Bonisławski (libero) oraz Kaźmierczak, Strzeżek, Kosiba.

Gwardia: Lubaczewski (2), Siwicki (3), Wierzbicki (13), Biernat (1), Olczyk (1), Menzel (4), Mihułka (libero) oraz Gibek (4), Szymeczko, Matula (1), Nowik (2).

MVP: Jan Galabov (Visła)

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy prezydent Jacek Sutryk zasłużył na wotum zaufania za 2020 rok?



Oddanych głosów: 72