zamknij

Sport

Ambitny beniaminek na drodze WKK Wrocław [ZAPOWIEDŹ]

2019-10-16, Autor: prochu

W sobotę koszykarze WKK nie obronili Twierdzy Wrocław, przegrywając jednym "oczkiem" z Miastem Szkła Krosno. Przed nimi szybka szansa na rehabilitację - w środę (16 października) zagrają na wyjeździe z Weegree AZS-em Politechnika Opolska. Początek spotkania o godzinie 18.

Wrocławianie z całą pewnością inaczej wyobrażali sobie scenariusz meczu z Miastem Szkła Krosno. Rzut Marcina Dymały zadecydował o tym, że ekipa z Podkarpacia wygrała jednym punktem 65:64, chociaż jak pokazały powtórki, został oddany po czasie. Sędziowie jednak punkty zaliczyli, a wynik poszedł w świat. - To był dziwny mecz, ale kiedy graliśmy szybko, gra wyglądała zdecydowanie lepiej - zwłaszcza w pierwszej połowie - mówi Michał Jędrzejewski, który w tym meczu zdobył 22 punkty. - Dzięki szybkim atakom zdobywaliśmy więcej punktów spod kosza. Kiedy nie "siedział" nam rzut za trzy, mogliśmy to tym nadrobić. Niestety w drugiej połowie zespół z Krosna postawił strefę, a my zwolniliśmy trochę grę. Nie wiem, czy to przez zmęczenie czy strefę, ale dużo piłek było wyrzucanych w aut bądź było sporo niecelnych rzutów, przez to trudniej było napędzać grę. Na pewno w Opolu będziemy musieli grać szybciej - zaznacza.

Reklama

Najbliższy rywal WKK, czyli Weegree AZS Politechnika Opolska, to mistrzowie II ligi z poprzedniego sezonu. Opolanie okazali się najlepsi w grupie D (bilans 19-5), a bezpośredniej rywalizacji o I ligę wygrali 2:0 z białostockimi Żubrami. W finale pokonali u siebie Politechnikę Gdańską 114:70 i choć w rewanżu przegrali 73:108, to i tak ostatecznie zajęli najwyższe miejsce w lidze.

W tym sezonie klub ten kontynuuje współpracę z ekstraklasowym GTK Gliwice Z tego względu w opolskiej drużynie ponownie będzie można zobaczyć Mateusza SzlachetkęDaniela Dawdo, którzy wspomogli zespół w awansie. Trzon drużyny, z którą przyjdzie wrocławianom się zmierzyć w środę, tworzą doświadczeni gracze z przeszłością w najwyższej klasie rozgrywkowej - Tomasz Ochońko, Adam Kaczmarzyk i Przemysław Szymański. Poza nimi do Politechniki Opolskiej dołączyli Mikołaj Barszcz, Maciej Leszczyński oraz Michał Krawiec.

- Wydaje mi się, że to będzie bardzo trudne spotkanie, gdyż Opole dobrze weszło w sezon. Ich najlepsi zawodnicy grają na bardzo wysokim poziomie i na pewno naszym głównym założeniem będzie ich zatrzymanie. Po beniaminku nigdy nic nie wiadomo, ale my na pewno musimy skupić się na sobie - przyznaje Michał Jędrzejewski. Zawodnicy WKK zdążyli nieco poznać opolską ekipę przed sezonem, bowiem dwukrotnie ją pokonali - 103:69 u siebie i 95:83 na wyjeździe. Wówczas nie grali ich podstawowi gracze (Ochońko, Kaczmarzyk), wśród wrocławian z kolei w tym drugim spotkaniu nie wystąpił Jakub Patoka.

- Będzie to jedna z drużyn, która będzie mocno zaskakująca w tym sezonie. W sparingach z nami nie grali ich najlepsi zawodnicy. W pierwszym meczu wygraliśmy w miarę spokojnie, drugi był zacięty. Myślę, że po nich nigdy nic nie będzie wiadomo i będzie trzeba się mocno przygotować, żeby przede wszystkim nie dać się zaskoczyć - mówi wrocławski rozgrywający. - Jak w pierwszym meczu sezonu świetnie dzieliliśmy się piłką, w kolejnych meczach tych asyst było mniej, a więcej akcji indywidualnych. To będziemy chcieli poprawić, żeby w następnych grać bardziej zespołowo - dodaje.

Podopieczni Dominika Tomczyka wygrali pięć sparingów, z czego dwukrotnie z Pogonią Prudnik. To właśnie z tą drużyną przyszło im się zmierzyć na początek sezonu. Derby Opolszczyzny wróciły do I ligi po ośmiu latach i padły łupem ekipy z Opola (90:79). Następnie beniaminek udał się do Krosna, gdzie wygrali z Miastem Szkła 80:78. Beniaminek rozpoczął sezon od bilansu 2:0, a w poprzedniej kolejce pauzował. Dla wrocławian z kolei ostatnie dwa spotkania to porażki i to dość bolesne. Gdzie zatem upatrywać swoich szans w najbliższym meczu?

- Myślę, że atutów możemy upatrywać pod koszem. Piotr Niedźwiedzki robi nam robotę w każdym spotkaniu i będziemy to wykorzystywać. Musi być też ruch na obwodzie, gdy Piotrek dostanie piłkę pod kosz. Jeśli będzie podwojenie, wtedy łatwo o odrzucenie piłki i rzut za trzy punkty, a dobrych strzelców na pewno nam nie brakuje - przyznaje Jędrzejewski. - To początek ligi, ale na pewno gdzieś się myśli, że dwa ostatnie mecze, w których prowadziliśmy dziesięcioma i piętnastoma punktami, daliśmy sobie wyrwać. To na pewno daje do myślenia. Będziemy chcieli się odbudować i pokazać, że potrafimy grać i wygrywać - zapewnia.

Początek spotkania z Weegree AZS Politechniką Opolską w środę (16 października) o godzinie 18 w Opolu.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Galeria Mikołaja powinna zostać na placu Solnym?





Oddanych głosów: 363