zamknij

Sport

Do Stargardu po odbudowę. Koszykarski Śląsk zagra ze Spójnią [ZAPOWIEDŹ]

2020-09-11, Autor: Bartosz Królikowski

Po bardzo wysokiej domowej porażce ze Stelmetem Zielona Góra, koszykarski WKS musi jak najszybciej wrócić na ścieżkę zwycięstw, by wymazać z pamięci pogrom od zielonogórzan. Oczywiście porażki z mistrzem Polski nikt wrocławianom wypominał nie będzie, ale przegrana aż 58:78 zawsze siedzi w podświadomości, nieważne kto był twoim rywalem. Tym razem Śląsk czeka pierwszy wyjazd w tym sezonie, a konkretnie na Pomorze Zachodnie, gdzie zmierzą się ze Spójnią Stargard.

Nie ma co owijać w bawełnę. Stelmet Zielona Góra zdemolował Śląsk Wrocław. Podopieczni Olivera Vidina jak od ściany odbili się od żelaznej defensywny mistrza Polski. Ta bowiem stała na wręcz kosmicznym, nawet jak na zespoły trenera Żana Tabaka, poziomie. WKS miał problemy z rozgrywaniem, znajdowaniem sobie dobry pozycji do rzutu, a co za tym idzie również ze skutecznością. Był to po prostu mecz, w którym najprościej mówiąc nic im nie wychodziło. Nie sposób nawet nikogo wyróżnić, a jeśli już to Strahinję Jovanovicia, który wprowadzał ożywienie do gry WKS-u, ale często przegrywał fizycznie z rywalami, albo nie miał możliwości podania do kolegi. Wszakże niezależnie od tego jak dobra była defensywa Stelmetu, sami wrocławianie również zagrali znacznie słabiej niż na inaugurację z Astorią. Popełniali mnóstwo błędów, w których nie brakowało również tych niekoniecznie wymuszonych przez rywali. Kiepski powrót zaliczył Aleksander Dziewa, ale on nie trenował z drużyną przez około dwa tygodnie i krótko przed tym meczem wrócił do normalnych zajęć. Czas będzie działał na jego korzyść. Podobnie sprawa ma się w przypadku Ivana Ramljaka. Chorwat zaliczył debiut w dość sporym wymiarze czasowym (ponad 24 min), ale widać było jeszcze brak zgrania z zespołem. Na dodatek rywal był chyba najtrudniejszy z dostępnych.

Reklama

Warto pamiętać, że to dopiero sam początek sezonu, a Śląsk przeszedł istną rewolucję kadrową. Ta drużyna dopiero buduje swoją nową tożsamość, dlatego wahania formy, zwłaszcza przeciwko takim rywalom jak Stelmet, się zdarzają i będą się zdarzać. Jednak w pierwszym meczu tego sezonu, przeciwko Astorii Bydgoszcz (90:66) WKS pokazał, że potencjał tego zespołu jest wysoki, a młodzi gracze mogą być dużym atutem. Przeciwko Spójni Stargard nie zagra niestety prawdopodobnie najbardziej utalentowany z nich, czyli Kacper Gordon. Młody rozgrywający, który zwłaszcza z bydgoszczanami pokazał się ze świetnej strony, bierze aktualnie udział w Mistrzostwach Polski u-18 w Lublinie, gdzie gra w zespole Nawrot Śląska Wrocław. To będzie strata dla wrocławian, bowiem Gordon nawet ze Stelmetem potrafił pokazać ciekawe akcje, ale na szczęście innych ubytków nie ma.

Spójnia Stargard z kolei, podobnie jak Śląsk, rozpoczęła sezon od zwycięstwa i porażki. Jednak ten zespół w obydwu meczach pokazał, że może solidnie namieszać w czołówce. Drużyną którą pokonali, był wicemistrz Polski Pszczółka Start Lublin (70:65), natomiast nawet w przegranym 81:91 wyjazdowym spotkaniu z Treflem Sopot, jeszcze przed ostatnią kwartą prowadzili i gdyby nie załamanie w końcówce, wywieźliby zwycięstwo z bardzo trudnego terenu. W szeregach Spójni nie ma już ich superstrzelca z zeszłego sezonu Raymonda Cowelsa III (18 pkt na mecz), ale poczynili oni solidne wzmocnienia. Do Stargardu przyjechał choćby Amerykanin Ricky Tarrant, który potrafił w debiucie przeciwko lublinianom rzucić 19 pkt. Razem z nim do Spójni dołączył choćby inny zawodnik z USA Wayne Blackshear, który grał choćby w lidze włoskiej. Przeciwko Śląskowi zespół ze Stargardu będzie jednak nieco osłabiony. W meczu z Treflem Sopot doznał doświadczony skrzydłowy Mateusz Kostrzewski, który na Pomorzu grał świetne zawody (13 pkt w 19 min).

Kluczem do zwycięstwa z Stargardzie będzie zrobienie tego co Śląsk zrobił przeciwko Astorii Bydgoszcz, czyli gra na własnych warunkach. Nie pozwolenie rywalowi na narzucenie jego stylu gry. Spójnia pokazała jak groźna potrafi być we własnej hali, ale początek sezonu, w którym dwa zwycięstwa mają już choćby Legia Warszawa, King Szczecin, czy GTK Gliwice jasno mówi, że walka o Top 8 może być w tym sezonie wyjątkowo zażarta. Dlatego właśnie takie mecze jak ten w Stargardzie są dla Śląska niezwykle ważne. Ponadto wrocławianie mają dobrą serię do podtrzymania. Wszakże w poprzedniej kampanii dwukrotnie pokonali Spójnię (82:79 na wyjeździe i 85:65 u siebie), a ponadto w sparingach przedsezonowych również dwa razy wygrali z zespołem Jacka Winnickiego.

Mecz Spójnia Stargard – WKS Śląsk Wrocław odbędzie się w piątek 11 września o 20:00 w Stargardzie. Transmisja tego spotkania będzie dostępna wyłącznie online, za pośrednictwem portalu EmocjeTV.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Wrocław ma problem z rasizmem?




Oddanych głosów: 126