zamknij

Wiadomości

Odkrywamy Wrocław: Pasaż Pokoyhof

2011-07-31, Autor: Wojciech Prastowski

Dzielnica Czterech Wyznań, zwana również Dzielnicą Tolerancji lub Dzielnicą Czterech Świątyń, to dla wielu miłośników Wrocławia dobrze znany obszar Starego Miasta. Jednak okolice ul. św. Antoniego – pomiędzy ul. Krupniczą, Włodkowica, św. Mikołaja i Kazimierza Wielkiego – wciąż pełne są miejsc zasługujących na odkrycie. W dzisiejszym odcinku cyklu Odkrywamy Wrocław przybliżymy jedno z nich – Pasaż Pokoyhofa.

 

Zespół budynków między ulicą Włodkowica 1-3 i św. Antoniego 2/4 nazywany był od XVII wieku „Pokoyhof” (pierwsza wzmianka w 1612 r.) prawdopodobnie od nazwiska ich pierwszego właściciela – Bartłomieja Pokquaies. W 1659 roku zabudowania Pokoyhofa zniszczył pożar, a 90 lat później zostały doszczętnie zburzone przez wybuch wieży prochowej – jedną z największych katastrof XVIII-wiecznego Wrocławia. 21 czerwca 1749 roku podczas Jarmarku Świętojańskiego nad miastem przeszła burza i jeden z piorunów trafił w basztę między Bramą Świdnicką i Mikołajską, w której składowano proch. Eksplozja zniszczyła niemal cały południowo-zachodni kwartał miasta, uszkodziła mury i pochłonęła sporo ofiar. Szacuje się, że było to ponad 50 zabitych i kilkuset rannych. Dzięki ulewie pożar nie rozprzestrzenił się na inne kwartały, ale straty i tak były ogromne (ponad 40 zniszczonych i prawie 800 uszkodzonych budynków).

Reklama

 

Posesja Pokoyhofa pełniła funkcję zajazdu, w którym mogli zatrzymywać się przyjezdni Żydzi. Ponieważ nie mogli oni pozostawać w mieście po zakończeniu targów i jarmarków, było to również miejsce, w którym przebywali szamesi – oficjalni przedstawiciele kupców żydowskich, kontynuujący ich interesy. Oprócz Pokoyhofa istniały w sąsiedztwie trzy inne zajazdy udostępniane Żydom – „Szkoła Szermiercza”, „Pod Złotym Kołem” i „Pod Złotym Jelonkiem”. Osiedlanie się szamesów wraz z rodzinami i gościna udzielana kupcom żydowskim w okresie targów i jarmarków w tym rejonie sprawiały, że w okolicy powstawały synagogi. Jedną z nich była Bożnica Krajowa, która stała wewnątrz kwartału do 1910 roku, kiedy pasaż Pokoyhofa gruntownie przebudowano i zaczął pełnić rolę pasażu handlowego.



Jego obecna zabudowa powstawała w dwóch etapach – od strony ulicy Włodkowica w 1853 roku wzniesiono budynki według projektu Alexisa Langera, słynnego architekta niemieckiego, wybitnego przedstawiciela stylu neogotyckiego. Jego dziełem jest m.in. kościół Mariacki w Katowicach i kościół św. Michała Archanioła na wrocławskim Ołbinie. Budynki Pokoyhofa od strony ul. Włodkowica pełniły funkcje hotelowe i zajazdowe, a o ich wyjątkowości świadczy fakt, że należą do pierwszych realizacji neogotyckich we Wrocławiu. Kamienice wybudowane z drugiej strony – od ul. św. Antoniego – powstały na zlecenie „towarzystwa budowy Pokoyhof” w 1910 roku według projektu K. Heintzego. Tam znajduje się główne wejście do pasażu – dokładnie naprzeciwko przeszklonego narożnika kina Helios, tuż obok małego parkingu u wylotu ul. św. Antoniego, gdzie wkrótce powstać ma przyjazna pieszym i rowerzystom przestrzeń publiczna (o czym pisaliśmy 26 lipca). Obok znajduje się przesmyk prowadzący do Synagogi pod Białym Bocianem.

 

Brama prowadząca na dziedziniec pasażu nie wyróżnia się niczym szczególnym (poza niedużym szyldem), co jest charakterystyczne dla tej okolicy – pełnej ukrytych zaułków i wąskich przejść, w których warto zanurzyć się podczas spacerów. Kiedyś budynek ten zdobiły elementy dekoracyjne, przedstawiające historię dawnego Pokoyhofu: przekupki, statek, wóz z towarem, tkacza, szkołę żydowską itd. Zaginęły one w 1938 roku podczas „nocy kryształowej”, kiedy pasaż doszczętnie zdemolowano.

 

Obecnie trwa intensywny remont Pokoyhofa, na dziedzińcu działa modny klub „Szajba” określany jako „klubogaleria”. Wkrótce w pasażu otwarte zostaną biura, centrum konferencyjne, powstanie więcej restauracji i galerii na parterze. W taki oto sposób do Dzielnicy Czterech Wyznań wraca życie, a miłośnicy opuszczonych i zaniedbanych zaułków muszą poszukać sobie nowych miejsc, których w okolicy wciąż nie brakuje.

 

----------------

W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.

 

Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.

 

Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~fan 2011-08-01 09:48:30

    100 metrów dalej dalej było przejście do klubu Kamfora ale zagrodzili przez jakiś remont szkoly czy cos. duzo tam zakamarkow w okolicy ale niezagospodarowane

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 267