Sport

Śląsk wraca do gry we Wrocławiu! Już na starcie czeka go trudny mecz [ZAPOWIEDŹ]

Długa przerwa zimowa już za kibicami Śląska, wreszcie doczekali się powrotu swojej drużyny na Stadion Wrocław. W pierwszym meczu we własnych czterech ścianach w tym roku, Śląsk zmierzy się z Wisłą Kraków. I już na dzień dobry czeka go ważny mecz, którego wynik może definitywnie przesądzić, o co zagra w dalszej części sezonu.

Reklama

Ligowy terminarz tak się ułożył Śląskowi, że w pierwszych dwóch kolejkach Ekstraklasy w tym roku czekały na niego drużyny z Wisłą w nazwie. Na pierwszy ogień poszła Wisła Płock. I Śląsk nie wyszedł z niego obronną ręką. Wrocławianie wyszli na prowadzenie kilka minut przed końcem spotkania, ale stracili pewne wydawałoby się zwycięstwo. W doliczonym czasie gry wystarczyło kilka błędów Śląska, aby Wisła wyszarpała remis.

- Taka jest rzeczywistość. Remis z Wisłą Płock oddala nas od grupy mistrzowskiej i byliśmy z tego powodu mocno wkurzeni. Takie mecze trzeba wygrywać, ale tak się nie stało - ocenia Jan Urban, trener Śląska Wrocław.

Ten wynik mocno pokrzyżował szyki Śląskowi. Gdyby wygrał w Płocku, miałby 25 pkt. - a to oznaczałoby, że miałby rzut beretem do ósmej w tabeli Pogoni Szczecin (28 pkt.) i nadal realne szanse na awans do grupy medalowej Ekstraklasy. Ale z Płocka Śląsk wywiózł jedynie punkt, przez co traci do “Portowców” aż 6 pkt. I choć do końca rundy zasadniczej rozgrywek zostało jeszcze dziewięć kolejek, to już teraz dystans dzielący Śląsk od wymarzonej grupy medalowej jest spory. Warto też spojrzeć na to, co dzieje się za plecami Śląska, bo tam spokoju nie ma. Piast Gliwice traci do niego tylko punkt. Z kolei przedostatni w tabeli Górnik Łęczna ma obecnie 18 “oczek”, czyli pięć mniej niż wrocławianie, ale nie jest to strata, która dawałaby Śląskowi jakiś szczególnie duży spokój.

W tym miejscu widać, jak ważny dla Śląska będzie mecz z Wisłą Kraków. “Biała Gwiazda” przed meczem we Wrocławiu ma 28 “oczek” na koncie i zajmuje ósme miejsce w tabeli. Rachunek jest prosty: Śląsk musi wygrać, aby odrobić nieco strat do górnej połowy stawki. Remis nikogo we Wrocławiu nie urządzi, a porażka praktycznie na sto procent przekreśli nadzieje wrocławian na to, że jakoś się załapią do czołowej ósemki.

Pierwszy w tym sezonie mecz z krakowską Wisłą w Śląsku wspominają z lekkim rozrzewnieniem. W sierpniu ub.r. w Krakowie wrocławianie zagrali bodaj najlepsze swoje zawody w tych rozgrywkach. Pozamiatali gospodarzy aż 5:1, chwilami grając koncertowo.

Od tamtej pory jednak w Wiśle sporo się pozmieniało. Pracę porzucił trener Dariusz Wdowczyk, którego w zimie zastąpił Hiszpan Kiko Ramirez. Podczas zimowej przerwy krakowanie pozyskali też sporo nowych piłkarzy. Do klubu wrócił Bośniak Semir Stilić, a na grę pod Wawelem zdecydowali się także Hiszpanie: Pol LlonchIvan Gonzalez, Chorwat Matija Spicić i utalentowany Polak Jakub Bartkowski. Nowi zawodnicy dołączyli do starych wyjadaczy: Arkadiusza Głowackiego, reprezentanta Polski Krzysztofa Mączyńskiego, Macieja Sadloka, Rafała Boguskiego, Pawła BrożkaMateusza Zachary. Trener Martinez ma więc kim straszyć i Wisła we Wrocławiu na pewno postawi Śląskowi trudne warunki.

Pierwszą próbkę wiosennej mocy Wisła pokazała, pokonując Koronę Kielce 2:0 na otwarcie tegorocznych zmagań w Ekstraklasie. A kielczanie nie są bandą przypadkowych piłkarzy, tylko zespołem w miarę solidnym. To potwierdza, że Śląsk w walce o pierwsze wiosenne zwycięstwo będzie musiało się natrudzić, aby w Wiśle nie utonąć.

- - Każde spotkanie, w którym będziemy gubić punkty, oddala nas od pierwszej ósemki. Teraz się skupiamy, żeby zagrać jak najlepsze spotkanie i wygrać. Poczekajmy na rozwój sytuacji i będziemy odpowiednio reagować. Nastroje przed meczem z Wisłą powinny być dobre. Widać na treningach, że drużyna jest też bardzo zawiedziona tym, że nie wykorzystała szans w Płocku - analizuje Jan Urban, trener Śląska Wrocław.

Trener Jan Urban nie będzie miał w tym meczu komfortu gry najsilniejszym składem. Nie wiadomo bowiem, czy w pełni zdrowia będzie lewy obrońca Augusto, który ciągle leczy kontuzję złapaną pod koniec piłkarskiej jesieni. Na pewno nie zagra też Węgier Bence Mervo, z którym Śląsk już się rozstał. Zanosi się więc na to, że Śląsk otworzy mecz z “Białą Gwiazdą” w składzie identycznym do tego, który wyszedł do walki w Płocku.

- Nie będę zdradzać składu, jakim zagramy w sobotę. Nie chcę ułatwiać zadania rywalowi - kwituje trener Jan Urban.

22. kolejka Lotto Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Wisła Kraków, sobota (18 lutego br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1386