Reklama

Wrocławski PiS alarmuje: tramwaje wypadają z szyn, a magistrat obcina pieniądze na remonty torowisk

06/11/2017 14:58

Tylko w ciągu pierwszych 10 miesięcy tego roku wrocławskie tramwaje wykolejały się aż 84 razy. Każda taka awaria powoduje szereg utrudnień w tym blokadę trasy na średnio ponad półtorej godziny. Wrocławscy działacze PiS winą za taki stan rzeczy obarczają magistrat i radę miejską, które ich zdaniem za mało środków przeznaczają na remont infrastruktury torowej. Zdaniem działaczy Prawa i Sprawiedliwości Wrocław nie wykorzystuje też istniejących torowisk i pętli, którymi można by poprowadzić objazdy w przypadku awarii i wypadków.

Zdaniem poseł Mirosławy Stachowiak-Różeckiej i radnego Marcina Krzyżanowskiego władze Wrocławia w ostatnich latach zbyt dużo środków wydają na promocję miasta i organizację wielkich impreza, przez co w budżecie brakuje pieniędzy choćby na remonty torowisk. – Te imprezy odbywają się kosztem, bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców – uważa parlamentarzystka. – Tory nie są priorytetem miasta, bo rządzący mają inne priorytety. Bez problemu wydano kilkanaście milionów złotych m.in. na igrzyska (The World Games – przyp. red.) i ich transmisję – tłumaczy z kolei Krzyżanowski, który wylicza, że w 2015 roku miasto na poprawę stanu torowisk wydało 9,7 mln zł, rok później 4,6 mln zł, a w tegorocznych planach miasta na ten cel zarezerwowanych było zaledwie 3,3 mln zł.


Zdaniem radnego spadek nakładów na infrastrukturę torową to nie jest najpoważniejszy problem związany z infrastrukturą torową we Wrocławiu. – Problemem jest to, że w budżecie zaplanowano 3,3 mln zł, a wydano tylko 2 mln zł – twierdzi Marcin Krzyżanowski. – Na dwóch ostatnich sesjach radni zdecydowali o przesunięciu pieniędzy z torów na inne zadania, bo jak argumentowali urzędnicy prezydenta Dutkiewicza: kwoty, jakich oczekiwali wykonawcy biorący udział w przetargach, były wyższe od tych zagwarantowanych w budżecie – dodaje.

Reklama

To właśnie z tego powodu nie doczekaliśmy się choćby remontu torowiska na skrzyżowaniu Ruskiej z Kazimierza Wielkiego czy wymiany torów na pl. Grunwaldzkim. Z ustaleń polityków Prawa i Sprawiedliwości wynika, że na remont we Wrocławiu czeka co najmniej 14 tys. metrów torów, które są w złym stanie, z czego 2 tys. metrów to torowiska, których stan został określony jako bardzo zły.


Radny Marcin Krzyżanowski wstępnie proponuje, by w przyszłorocznym budżecie Wrocławia rajcy zarezerwowali 15 mln złotych na poprawę infrastruktury tramwajowej. – Jesteśmy na etapie wczesnych prac budżetowych, ale już trzeba o tym mówić – uważa radny. – Jeżeli w 2015 roku na remonty przeznaczonych było prawie 10 mln zł i była to kwota niewystarczająca, to biorąc pod uwagę spadek nakładów w kolejnych latach, logiczne jest zwiększenie tych nakładów o co najmniej 5 mln zł – argumentuje swoją propozycję.

Reklama

Przedstawiciel miejskiej opozycji proponuje też, by miasto zadbało o infrastrukturę, która w przypadku awarii na regularnej linii pozwoliłaby na wytyczenie objazdów. Wśród propozycji znalazło się m.in. doprowadzenie do stanu używalności torowiska w ul. Kościuszki, które mogłoby być wykorzystywane jako trasa zastępcza podczas blokady torowiska na Traugutta.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości