zamknij

Wiadomości

Joanna Scheuring-Wielgus zeznawała w sprawie, którą Międlar wytoczył Lempart

W środę we wrocławskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa w procesie wytoczonym Marcie Lempart przez Jacka Międlara. Działacz środowisk nacjonalistycznych oskarżył liderkę Ogólnopolskiego Strajku Kobiet o pomówienie. Podczas środowego przesłuchania w charakterze świadka zeznawała poseł Joanna Scheuring-Wielgus.

Pierwsza rozprawa w procesie Międlar kontra Lempart odbyła się we wrześniu ubiegłego roku. Jacek Międlar złożył w sądzie wniosek, w którym domaga się od Marty Lempart przeprosin za wpis na portalu społecznościowym, który ukazał się przed Marszem Wielkiej Polski Niepodległej, który przeszedł ulicami Wrocławia 11 listopada 2017 roku. Wspomniany wpis zawierał m.in. treść listu „wrocławskich organizacji obywatelskich do Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, w sprawie neonazistowskich marszy”, w którym mogliśmy przeczytać, że jego sygnatariusze sprzeciwiają się „brunatnej fali”, która ma przejść przez Wrocław.

Reklama

We wpisie Jacek Międlar i Piotr Rybak (obaj brali udział i przemawiali na marszu) zostali nazwani bandytami. Sygnatariusze listu opublikowanego na stornie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przestrzegali też przed praktykami znanymi z wydarzeń w nazistowskich Niemczech, do których ich zdaniem mogło dojść we Wrocławiu. – Czy przymknie Pan oko na to, że policja nie będzie interweniowała, kiedy koledzy Jacka MiędlaraPiotra Rybaka będą łamać prawo – wznosić ręce w hitlerowskim pozdrowieniu, prezentować publicznie faszystowskie symbole, nawoływać do przemocy i używać rac, petard i kijów bejsbolowych ze znakiem Polski Walczącej do zastraszenia tych mieszkańców i mieszkanek Wrocławia, którzy jednak odważą się tego dnia wyjść z domu? – można było przeczytać w liście skierowanym do prezydenta Wrocławia.

– Znieważające dla mnie było określenie mnie mianem nazisty, neonazisty, bandyty, sugerowanie, że maszeruję z nazistami, neonazistami, że organizuję takie marsze, twierdzenie, że nawoływałem do popełnienia przestępstwa na oskarżonej. Te wszystkie oskarżenia są nieprawdziwe i godzą w moje dobre imię – mówił na pierwszej rozprawie Międar.

Lempart przepraszać nie zamierza i swoje słowa o byłym duchownym podtrzymuje. – Jacek Międlar to jest neofaszysta, a sąd orzeknie, czy można mówić prawdę, czy istnieje w Polsce wolność słowa i czy można nazywać rzeczy po imieniu – mówiła przed wejściem na salę rozpraw.

Scheuring-Wielgus: „Marta Lempart powiedziała po prostu prawdę”

Na wniosek obrony Marty Lempart w środę sąd wezwał w charakterze świadka poseł Joannę Scheuring-Wielgus, która tłumaczyła podczas rozprawy, że w jej ocenie określenia użyte przez  Lempart są zgodne z prawdą.

– Obserwuję działalność pana Jacka Międlara od 2015 roku. Podzielam opinię Marty Lempart na temat Jacka Międlara i powiedziałabym dokładnie to samo – zeznawała parlamentarzystka, przytaczając m.in. hasła, jakie oskarżyciel wznosił na manifestacjach. – Jacek Międlar bardzo często w swoich wypowiedziach, czy to na Twitterze, czy podczas manifestacji, używa języka faszystowskiego skierowanego przeciw innym narodowościom, innym ludziom i wszystkim tym, którzy nie wyznają tego samego zdania – mówiła przed sądem.

Posłanka partii Teraz! tłumaczyła, że przychyla się też do nazwania Międlara „bandytą”, powołując się choćby na proces, który wcześniej z nim wygrała. – W mowie potocznej bandytą może być osoba, która została skazana wyrokiem prawomocnym, może być to również osoba, która dokonuje czynów niezgodnych z obowiązującymi normami – tłumaczyła.

Parlamentarzystka odnosiła się też do kazania, przemówień i haseł, które podczas swoich wystąpień głosił Międlar. Tłumaczyła m.in., że w jej ocenie hasła takie, jak „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę” czy „Śmierć wrogom ojczyzny” są hasłami wykluczającymi i w XXI wieku nie powinny mieć racji bytu.

Polityczne wsparcie dla Marty Lempart

W środę rano przed gmachem wrocławskiego sądu odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez polityków partii Wiosna Roberta Biedronia, którzy w konflikcie sądowym wsparli Martę Lempart.

Wrocławski kandydat tej formacji na europosła Krzysztof Śmiszek zapowiedział, że gdy jego formacja wygra jesienne wybory, przywróci wszystkie zlikwidowane przez obecny rząd programy związane z ruchami skrajnymi.

– Na pewno trzeba będzie dać nową energię policji, żeby jeszcze mocniej ścigała tego typu przestępstwa. Trzeba będzie przywrócić zespoły prokuratorów, które wcześniej funkcjonowały i zajmowały się takimi właśnie skrajnymi ruchami – wyliczał wrocławski lider Wiosny Roberta Biedronia. – W pierwszych dniach nowego sejmu złożymy inicjatywę legislacyjną, która będzie dotyczyła rozszerzenia ochrony przed mową nienawiści i przed przestępstwami z nienawiści – zadeklarował Śmiszek.

– Jestem zaniepokojona tym, co się dzieje w Polsce. Ruchy neofaszystowskie, neonazistowskie przybierają na sile. Jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna. Dlatego trzeba być bardzo odważnym, żeby w takich sytuacjach reagować. Marta Lempart była odważna i powiedziała po prostu prawdę – mówiła podczas konferencji Joanna Scheuring-Wielgus, które również kandyduje do Parlamentu Europejskiego z list Wiosny.

Kolejna rozprawa w procesie Jacka MiędlaraMarty Lempart została zaplanowana na drugą połowę maja.

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 14

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Zet 2019-04-25 08:24:35

    Sodomitom i zboczeńcom we łbach się poprzewracało!

    11 3
  • ~1988 2019-04-25 12:58:56

    do:Zet - Dokładnie. Zrzucają wtedy sutannę i robią takie szopki

    6 3

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy we Wrocławiu powinien powstać skwer Pawła Adamowicza?





Oddanych głosów: 454