zamknij

Sport

Rywal był dziś zbyt silny. Hubert Hurkacz pokonany przez Matteo Berrettiniego

2021-07-09, Autor: Bartosz Królikowski

Na tak grającego rywala niewielu byłoby w stanie cokolwiek poradzić. Hubert Hurkacz nie zagra w finale wielkoszlemowego Wimbledonu. W półfinale wrocławianin przegrał ze znakomicie dysponowanym Włochem Matteo Berrettinim 3:6, 0:6, 7:6(3), 4:6.

Reklama

Hubert Hurkacz wciąż grał wielkoszlemowy turniej życia na tegorocznym Wimbledonie. Ogranie w ćwierćfinale wielkiego Rogera Federera było idealnym podsumowaniem dotychczasowej gry Polaka w Londynie. Ogranie i to jakie! Pierwszy od 19 lat tenisista który wygrał ze Szwajcarem 3:0 w setach na Wimbledonie, piąty w historii(!) zawodnik, który pokonał Federera 6:0 w jednym secie. Zdominował go kompletnie, miał odpowiedź na wszystko. Fenomenalne zwycięstwo, mówiąc w dużym skrócie.

Polak już znacznie przekroczył jakiekolwiek oczekiwania na tym turnieju. Swoją znakomitą postawą w każdym kolejnym meczu sprawił, że nic już nie musiał. Ale mógł. Mógł wywalczyć awans do wielkoszlemowego finału. Stać się pierwszym Polakiem (rodzajnik męski jest tu niezbędny, bowiem u kobiet finałów już kilka było, nawet jeden zwycięski), który zagra o tytuł Wielkiego Szlema i to w tym największym z największych turniejów. Półfinał już dawał mu także awans na 11 miejsce w rankingu ATP. Lecz wciąż mogło być jeszcze lepiej.

Kolejną przeszkodą na jego drodze był Włoch Matteo Berrettini. Numer siedem światowego rankingu. Bardzo nieprzyjemny zawodnik do gry przeciwko niemu. Potężny serwis, piekielnie szybki forhend, do tego znakomity na trawie. Jego bilans na kortach trawiastych w tym roku to 10:0. Na drodze do meczu z Hurkaczem wyeliminował m.in. utalentowanego Kanadyjczyka, Felixa Auger-Aliassime. Polak pokonał Daniła Miedwiediewa, pokonał Rogera Federera, ale Włoch zapowiadał się na jeszcze trudniejszy test.

Pierwszy set był z początku wyrównany. Zarówno Hurkacz jak i Berrettini charakteryzują się mocnym, kąśliwym serwisem, przez co gdy są w dobrej dyspozycji trudno ich przełamać. Dość powiedzieć że Włoch potrafił serwować piłkę z prędkością ponad 230 km/h. Przy stanie 3:2 dla Polaka, wrocławianin mógł przełamać rywala, miał bowiem break pointy, ale ostatecznie to Berrettini wybronił się w trudnej sytuacji. Tego co stało się później nikt nie mógł przewidzieć.

Hurkaczowi od tego momentu posypała się gra. Włoch serwował mocniej, celniej, ale przede wszystkim potrafił z tego zrobić dużo lepszy użytek. Wygrywał znacznie więcej punktów po trafionym pierwszym serwisie. Ale to nie wszystko. Wrocławianin prezentował się o wiele gorzej praktycznie w każdym elemencie. Miał nawet pecha, bo Berrettiniemu przeszło wiele piłek po siatce, zaś Hubertowi takie uderzenia znacznie częściej się na niej zatrzymywały. Pierwszą partię przegrał 3:6. Zaś druga to była dewastacja. Włoch grał jak zaprogramowany. Mylił się niezwykle rzadko, serwował bardzo celnie, zaś Polak był coraz bardziej sfrustrowany. Błędy w kluczowych momentach, brak odpowiedzi na zagrania rywala i koszmarny efekt tego wszystkiego. Tylko tak bowiem można nazwać porażkę 0:6. Identyczną jak ta którą Polak zaserwował Federerowi.

Niełatwo było szukać nadziei przed trzecim setem. Niewiele bowiem wskazywało na to, że Hurkacz zdoła tu jeszcze coś zdziałać. Po pierwsze on sam musiałby o wiele poprawić swą grę, a po drugie Berrettini nieco osłabnąć, bo z tak grającym Włochem to nawet Novak Djoković czy Rafael Nadal w top formie mieliby kłopot. Aczkolwiek obie wymienione przeze mnie rzeczy się wydarzyły. Polak wciąż nie był w stanie przełamać fenomenalnie wręcz serwującego rywala, ale za to sam trzymał serwis przez cały set. Doszło więc do tie-breaka. Hurkacz nie przegrał jeszcze takowego na tegorocznym Wimbledonie i tym razem nie było inaczej. Wrocławianin w kluczowym momencie odnalazł sposób na potworne serwisy Włocha, w wymianach grając bardzo mądrze i cierpliwie. Hurkacz triumfował 7:3, przedłużając swoje nadzieje w tym półfinale.

Niestety Berrettini dość szybko przełamał Polaka w czwartym secie. Teraz by pozostać w meczu, Hurkacz musiał w którymś gemie przełamać wreszcie Włocha. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jego rywal trzymał swoje podanie w żelaznym uścisku. Wrocławianin nie dał się już więcej przełamać, ale o to by samemu tego dokonać było piekielnie trudno. Zbyt trudno niestety, bo rywal strzelał serwisami jak z armaty. Ostatecznie Polak nie dał rady, przegrał seta 4:6 i w efekcie cały mecz 1:3.

Robił dziś co mógł Hubert Hurkacz. Poza tym drugim setem w którym nie wyszło nic, wrocławianin walczył zaciekle, dał z siebie tyle ile w danym dniu mógł dać. Jednakże Matteo Berrettini był dziś po prostu za mocny. Serwował wręcz fenomenalnie i znakomicie to wykorzystywał. Bo świetnie zagrywać do jedno, ale skorzystać z tego to drugie. Zaś ponad 80% wygranych piłek po pierwszym serwisie, to wynik mistrzowski. Do tego jeszcze ponad 20 asów i znakomity forhend. Jeśli Włoch zagra na takim poziomie też w finale, to niezależnie czy jego rywalem będzie Denis Shapovalov czy wielki Novak Djoković, Berrettini zgotuje mu piekło. Polak nie miał szans go dziś przełamać, a że przy swoim podaniu nie zawsze potrafił utrzymać dyspozycję, to niestety skończyło się to porażką.

Jednakże ogromne brawa dla Huberta Hurkacza za cały ten turniej. Przyjeżdżał do Londynu po trudnym okresie, naznaczonym urazem i wieloma porażkami. Nikt tak naprawdę za wiele od niego nie oczekiwał, zwłaszcza że jak dotąd w Wielkich Szlemach Polak zawodził. Tymczasem on niemalże we wszystkich meczach imponował grą, imponował charakterem (powrót z 1:2 z Miedwiediewem), a ten mecz z Federerem zostanie z nim na zawsze. Niezależnie co będzie później. Ale naprawdę są powody by wierzyć, że ten wspaniały triumf ze Szwajcarem, po latach będzie jednym z wielu.

Półfinał wielkoszlemowego Wimbledonu:

Matteo Berrettini (7) – Hubert Hurkacz (14) 6:3, 6:0, 6:7(3), 6:4

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy podoba Ci się projekt Muzeum Książąt Lubomirskich?




Oddanych głosów: 155