Sport

Śląsk kontra Legia Warszawa - dla wrocławian to mecz o sześć punktów

2014-03-08, Autor: ŁM
To chyba najlepszy moment, w którym Śląsk Wrocław mógł trafić na Legię Warszawa. Zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego czeka trudne spotkanie, bo legioniści to zawsze rywal szalenie wymagający. Ale ewentualne zwycięstwo może mocno podbudować morale piłkarzy Śląska i dodać im wiatru w żagle.

Reklama

Po wygranym meczu w Krakowie z Cracovią, Śląsk złapał nieco oddechu. Co prawda sytuacja wrocławian w tabeli nie polepszyła się jakoś znacznie, bo Śląsk do ósmego miejsca traci obecnie aż sześć pkt. Ale zwycięstwo z “Pasami” może zadziałać dla spragnionych pozytywnych bodźców wrocławskich piłkarzy jak łyk świeżego powietrza. Dość powiedzieć, że poprzednio Śląsk zanotował zwycięstwo... 3 listopada ub.r. Trzy “oczka” wywiezione ze stadionu przy ul. Kałuży w Krakowie to też zastrzyk optymizmu dla nowego trenera Śląska, Tadeusza Pawłowskiego. W ostatnich dniach w Śląsku zrobiło się jeszcze weselej. Wszystko dlatego, że po długim oczekiwaniu FIFA wreszcie zatwierdziła Flavio Paixao do gry we wrocławskim klubie. I szybki, dobry technicznie Portugalczyk ma być “wunderwaffe” trener Pawłowskiego w meczu z Legią, występując jako ofensywny pomocnik tuż za plecami swojego brata bliźniaka, Marco.


Do końca pierwszej części rozgrywek zostało pięć ligowych kolejek. Śląsk, który w tym sezonie z każdym miesiącem musiał łykać coraz więcej goryczy upokorzeń, nie spuszcza broni i chce się załapać do pierwszej ósemki i powalczyć o medal. Misja to dość karkołomna, ale cień szansy jeszcze jest. Aby chwycić byka za rogi i dojechać na nim aż na miejsce nr osiem, Śląsk musi jednak wygrywać w każdym meczu, który pozostał mu do rozegrania. Nie ma tu miejsca na oglądanie się na poczynania rywali ani tym bardziej na kalkulowanie. Scenariusz dla wrocławian jest prosty. Mecz, 90 minut, zwycięstwo, trzy punkty i walka o “ósemkę”. Zrealizować go nie będzie łatwo, bo każda wpadka może oznaczać dla Śląska koniec marzeń o górnej połowie tabeli i skazać go na walkę o uniknięcie degradacji. A na sam początek tej drogi wrocławianie dostali rywala najgorszego z możliwych, bo Legię Warszawa. Ale, z drugiej strony, co może ponieść morale mocniej niż zbicie aktualnego mistrza Polski?
 
W niedzielnym meczu z Legią, Śląsk nie stoi na straconej pozycji. Wszystko dlatego, że w ostatnich dniach drużyna dostała solidny zastrzyk świeżej krwi. Oprócz nowego trenera we Wrocławiu zawitali także nowi piłkarze, m.in. Słowak Robert Pich i Czech Lukas Droppa. W meczu z Cracovią było widać, że nowe nabytki Śląska miały za mało czasu, by optymalnie wkomponować się w zespół. Ale każdy kolejny dzień działa na korzyść wrocławskiej jedenastki. Nowi piłkarze to nowe pomysły, nowe możliwości i szersze pole manewru dla trenera, a także - czego wcześniej w Śląsku bardzo brakowało - większa rywalizacja w zespole.
 
- Każdy dzień jest dla mnie bardzo dobrą okazją do coraz lepszego poznawania się z chłopakami z drużyny. Myślę, że zaowocuje to w najbliższym spotkaniu z Legią. Już doskonale wiem, czego mogę spodziewać się po konkretnym zawodniku. To znacznie ułatwi nam komunikację na boisku - przekonuje Słowak Robert Pich, cytowany na stronie internetowej Śląska.
 
Legia w ostatnich dniach miała sporo problemów. Wszystko przez burdy kibiców, do których doszło na jej stadionie przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie. Bandyci używający dla niepoznaki barw klubowych Legii zaatakowali fanów Jagiellonii Białystok. Efekt? Solidna kara finansowa dla klubu, oberwało się też piłkarzom, bo legioniści zostali ukarani walkowerem 0:3. I drużyna prowadzona od niedawna przez Norwega Henniga Berga ma już tylko pięć pkt. przewagi nad drugą w tabeli Wisłą Kraków. Dlatego legioniści we Wrocławiu przegrać nie bardzo mogą, bo jeśli poniosą porażkę, a “Biała Gwiazda” wygra z chorzowskim Ruchem, wtedy krakowianie będą mieli ich na widelcu.
 
Rozgrywanym w ostatnich latach meczach Śląska z Legią towarzyszyły gorące animozje na linii wrocławsko-warszawskiej. Pamiętamy choćby dość niemiłe dla Legii przyśpiewki piłkarzy Śląska podczas fety z okazji zdobycia mistrzostwa Polski. Teraz dodatkowym smaczkiem niedzielnego meczu Śląska z Legią będzie pojedynek napastników z Portugalii. Marco Paixao zmierzy się z niedawno pozyskanym przez Legię rodakiem, Orlando Sa. Spekuluje się, że obaj mają szansę znaleźć się w reprezentacji swojego kraju na Mundial w Brazylii. Ile w tym prawdy okaże się, gdy portugalski selekcjoner przedstawi swoją kadrę, za to w niedzielę we Wrocławiu będzie można się przyjrzeć “strzelbom” z Portugalii.
 
- Klucz do zwycięstwa z Legią nie leży tylko w gestii grania wysokim pressingiem. Musimy być bardzo dobrze zorganizowani zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Nie ma co ukrywać, w niedzielę gramy z zespołem, który ma bardzo wiele indywidualności, dlatego musimy być jeszcze bardziej skupieni przez całe spotkanie. Legia Warszawa nieprzypadkowo jest mistrzem Polski - analizuje Paweł Barylski, drugi trener Śląska Wrocław.
 
Kogo zabraknie w niedzielnym meczu poprzedniego mistrza Polski z mistrzem aktualnym? W Śląsku obok leczących się od dłuższego czasu Tomasza HołotyPrzemysława Kaźmierczaka nie zobaczymy Mariusza PawelcaSebastiana Mili. Obaj są świeżo po kontuzjach i sztab szkoleniowy nie chce ryzykować ich zdrowia. Po absencji spowodowanej nadmiarem żółtych kartek wraca za to Oded Gavish, niemal na pewno zadebiutuje Flavio Paixao. Z kolei w Legii będzie mógł zagrać Gruzin Wladimer Dwaliszwili, być może wystąpi też - po raz pierwszy w Legii - młody Słowak Ondrej Duda. Niepewny jest zaś występ Bartosza Bereszyńskiego, który po tym, jak złamał nos, jeszcze nie jest w optymalnej formie.
 
25. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Legia Warszawa, niedziela (9 marca br.), Stadion Miejski przy Alei Śląskiej we Wrocławiu, godz. 18.
Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1054