Sport

Śląsk zdeklasował Jagiellonię w Białymstoku i awansował w tabeli

2013-05-26, Autor: jg
Śląsk Wrocław pewnie pokonał Jagiellonię Białystok 3:0 w spotkaniu 28. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gole dla WKS-u strzelili Waldemar Sobota, Sebastian Mila i Piotr Ćwielong.

Reklama

W pierwszej połowie przewaga wrocławian nie podlegała absolutnie żadnej dyskusji, choć to Jagiellonia mogła zaraz na początku otworzyć wynik spotkania. Już w drugiej minucie po zagraniu Tomasza Kupisza z lewego skrzydła Maciej Gajos przeniósł piłkę minimalnie nad poprzeczką. W odpowiedzi kilkadziesiąt sekund później Piotr Ćwielong był bliski strzelenia bramki, ale Łukasz Skowron odbił jego uderzenie.

 

Podopieczni Stanislava Levego raz za razem stwarzali zagrożenie pod bramką Jagiellonii, ale albo brakowało dokładności albo sytuację ratowali białostoccy defensorzy. Tak było w 38. minucie, kiedy z lewej strony w pole karne dogrywał Łukasz Gikiewicz, a Alexis Norambuena w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg Sebastianowi Mili. W pierwszej połowie Śląsk miał bardzo dużą przewagę, która miała swoje przełożenie na posiadanie piłki, ale nie potrafił strzelić rywalom gola. W pierwszych 45 minutach na stadionie przy ulicy Słonecznej gole nie padły.

 

 

Taki stan rzeczy zmienił się niedługo po przerwie. Wrocławianie niedługo po wznowieniu szybko zadali dwa ciosy, które właściwie przesądziły o losach niedzielnego pojedynku. W 49. minucie Łukasz Gikiewicz wypracował pozycję Waldemarowi Sobocie, a pomocnik WKS-u nie zmarnował sytuacji sam na sam.

 

Miejscowi jeszcze nie otrząsnęli się po pierwszym golu, a Śląsk raz jeszcze umieścił piłkę w siatce Jagi. Tym razem asystował Marcin Kowalczyk, a bramkę strzelił Sebastian Mila. Dużo ożywienia w szeregach Jagiellonii wniósł wprowadzony w drugiej połowie Dani Quintana. Hiszpan mógł strzelić kontaktowego gola kilka chwil po wejściu na murawę, ale jego próba okazała się minimalnie niecelna. Losów spotkania nie odmienił także Euzebiusz Smolarek, który był kluczową postacią w pierwszym meczu tych zespołów jesienią.

 

W ostatnich minutach mistrzowie Polski dobili rywali. Waldemar Sobota zagrał prostopadle do Piotra Ćwielonga, a pomocnik w sytuacji sam na sam przeniósł piłkę nad bramkarzem i skierował ją do pustej bramki. W doliczonym czasie gry wrocławianie mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale strzał Soboty poszybował nad poprzeczką. Ostatecznie Śląsk wygrał na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 3:0 i powrócił na trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy.

 

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:3 (0:0)

Bramki: Sobota 49, Mila 52, Ćwielong 82

 

Jagiellonia: Skowron - Modelski, Norambuena (62 Quintana), Pazdan, Porębski, Straus, Grzyb, Plizga (78 Smolarek), Frankowski (85 Mackiewicz), Gajos, Kupisz.

 

Śląsk: R.Gikiewicz - Socha, Pawelec, Kokoszka, Ostrowski, Kowalczyk, Stevanović, Sobota, Mila, Ćwielong, Ł.Gikiewicz (88 Więzik).

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1336