Sport

Ambitny Śląsk kontra silna Sevilla - wrocławianie w ostatniej rundzie walki o Ligę Europy

2013-08-22, Autor: ŁM
Ostatnia brama na drodze do wymarzonej fazy grupowej Ligi Europy czeka na piłkarzy Śląska Wrocław w hiszpańskiej Sevilli. Żeby ją sforsować, drużyna trenera Stanislava Levego będzie musiała wycisnąć z siebie ostatnie krople potu i umiejętności. A i to może być za mało, by wreszcie zawitać na europejskie salony futbolowe.

Reklama

Śląsk mógł trafić na znacznie łatwiejszego rywala. Gdyby los uśmiechnął się do wrocławskiego klubu, mógłby np. przydzielić mu belgijski Standard Liege, austriacki FC Salzburg czy Eintracht Frankfurt z Niemiec. Biorąc pod uwagę formę, jaką Śląsk pokazał w poprzedniej rundzie eliminacji LE, gdy wyeliminował Club Brugge, z powyższymi drużynami wrocławianie spokojnie mogliby nawiązać walkę. A kto wie, czy nie awansować do fazy grupowej Ligi Europy.
Szczęście jednak obeszło Śląsk bokiem, a swoje zrobił pech. Bo nie dość, że zesłał na drużynę trenera Stanislava Levego najsilniejszego rywala z możliwych, to jeszcze Sevilla niewiele brakowało, aby nie załapała się do gry w europejskich pucharach. Drużyna z Andaluzji zajęła bowiem dopiero dziewiąte miejsce w Primera Division i tylko dzięki problemom formalnym Malagi oraz Rayo Vallecano otrzymała przepustkę do eliminacji Ligi Europy. Los okazał się jednak mało wyrozumiały dla Śląska i stało się - zestawił go z Sevillą FC. Czyli dwukrotnym zwycięzcą Pucharu UEFA (lata 2006 i 2007), do tego mającym w dorobku europejski superpuchar, a obok tego mistrzostwo i superpuchar Hiszpanii i do tego krajowy superpuchar. A w kadrze ekipy, którą prowadzi trener Unai Emery, można znaleźć wielu cenionych na arenie międzynarodowej piłkarzy, i to w każdej formacji.
 
O sile obrony stanowi reprezentant Holandii Hedwiges Maduro, który do pomocy ma solidnego Argentyńczyka Federico Fazio. W środku pola o jakość gry drużyny dba m.in. kapitan Chorwat Ivan Rakitić, a także argentyński skrzydłowy Diego Perrotti i Niemiec polskiego pochodzenia, szlifowany w Bayernie Monachium Piotr Trochowski. Dużą siłą Sevilla dysponuje w ataku - o gole dla drużyny dba młody, ale już rozchwytywany m.in. przez Manchester United Geoffrey Kondogbia i pozyskany z Club Brugge (poprzedniego rywala Śląska w Lidze Europy) Kolumbijczyk Carlos Bacca, król strzelców poprzedniego sezonu ligi belgijskiej. Do tego w wakacje klub z Sevilli pozyskał m.in. Kevina Gameiro z PSG oraz wypożyczył z Chelsea Londyn Chorwata Marko Marina. W wakacje drużynę opuścili ważni piłkarze. Jesus NavasAlvaro Negredo przeszli do Manchesteru City, a twardy pomocnik Gary Medel wybrał Cardiff City. Ale hiszpańska ekipa kadrowo i tak prezentuje się bardzo mocno. Wystarczy zresztą rzucić okiem na kwoty. Wg branżowego portalu transfermarkt.de, wszyscy piłkarze najbliższego rywala Śląska Wrocław są warci ponad 100 mln euro. Okrągły milion w europejskiej walucie, na który wyceniany jest najlepszy obecnie piłkarz Śląska Waldemar Sobota, przy tej kwocie wygląda jak mrówka przy słoniu.
 
Na boisku jednak pieniądze nie grają. Sevilla FC to rywal wysokiej klasy i pewne jest, że Śląsk czeka arcytrudna rywalizacja, która na dobrą sprawę może się zakończyć już w Hiszpanii, jeśli rywal wygra odpowiednio wysoko, a wykluczyć tego nie sposób. I nawet pogoda wydaje się być przeciwko Śląskowi, bo w dniu meczu w Hiszpanii ma być wyjątkowo upalnie, a wrocławianie niedawno zafundowali sobie 120 minut wysiłku przeciwko Stali Stalowa Wola w Pucharze Polski. Co w obliczu krótkiej kadry drużyny na pewno nie wpłynie dobrze na dyspozycję fizyczną kluczowych piłkarzy, którzy mają prawo być nieco zmęczeni. Ale wrocławianie też mają swoje atuty. Forma, którą pokazali w dwumeczu z Club Brugge, była na wysokim poziomie i za swoje występy zebrali zasłużone pochwały w całej Polsce. Jeśli ją utrzymają i dodatkowo wycisną z siebie jeszcze więcej, piłkarze Sevilli wcale nie muszą mieć przed sobą spacerku. Także ofensywny styl gry Śląska może być jego atutem.
 
- Będziemy się starali robić to, co nam najlepiej wychodzi, czyli atakować dalej. Nie umiemy się tylko bronić, mamy atakowanie w swoim DNA. Nawet nasi obrońcy są bardzo ofensywni, wystarczy spojrzeć jak gra Dudu Paraiba - mówi w wywiadzie dla polsatsport.pl kapitan Śląska Sebastian Mila.
 
Lider wrocławskiej jedenastki w tym samym wywiadzie wskazuje też na inny atut Śląska, a mianowicie głód sukcesów.
 
- Naszą siłą jest zespołowość, to, że potrafimy się wspierać na boisku i doskonale się rozumiemy. Jeśli wyeksponujemy nasze zalety i ukryjemy wady, to powalczymy z Sevillą. Jesteśmy drużyną głodną sukcesów, czekamy na jakieś osiągnięcia w Europie. To jest nasz atut. Głodni mają w sobie drapieżność. Na wyobraźnię dobrze działa perspektywa grania z najlepszymi. Chcemy awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej - podkreśla popularny “Milowy”.
 
Trener Stanislav Levy wspólnie ze sztabem szkoleniowym rozpracował Club Brugge na części pierwsze, co bardzo ułatwiło zadanie piłkarzom Ślaska w rywalizacji z Belgami. Także Sevilla FC jest już przenicowana na wylot przez czeskiego szkoleniowca. Levy będzie miał też do dyspozycji prawie wszystkich swoich kluczowych piłkarzy, z będącym ostatnio w wyśmienitej formie Waldemarem Sobotą na czele. Prawie, bo w meczu w Stalowej Woli solidnie ucierpiał Dalibor Stevanović i nie wiadomo, czy klubowi lekarze zdążą postawić go na nogi. W ekipie z Sevilii zaś na pewno nie zagra Nicolas Pareja, który w meczu otwarcia sezonu (przegranym zresztą przez Andaluzyjczyków 1:3) z Atletico Madryt złapał kontuzję uziemiającą go aż na dwa miesiące. Rozpędzony w Europie Śląsk kontra solidna i naszpikowana gwiazdami Sevilla - to starcie Dawida z Goliatem zapowiada się arcyciekawie.
 
Pierwszy mecz 4. rundy eliminacji Ligi Europy, Sevilla FC - Śląsk Wrocław, czwartek (22 sierpnia), godz. 21:30, Estadio Ramon Sanchez Pizjuan w Sevilli.
Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1034