zamknij

Sport

Bez niespodzianki. FutureNet Śląsk wygrywa ze Zniczem [RELACJA, ZDJĘCIA]

2019-01-13, Autor: prochu

Spotkanie na własnym parkiecie okazało się bardziej wymagające od tego na wyjeździe. Zawodnicy Elektrobud-Investment Znicza Basket Pruszków tym razem napsuli wrocławianom więcej krwi, nie byli jednak w stanie sprostać dużo silniejszemu rywalowi. Podopieczni Radosława Hyżego wygrali 90:76 i z bilansem 14-3 umocnili się na czele tabeli.

W składzie Śląska na to spotkanie znalazł się już Mateusz Jarmakowicz, podkoszowy nie zagrał jednak ani minuty - podobnie jak Jakub Musiał, który miał problemy z przeziębieniem. Pierwsza kwarta meczu okazała się zaskakująco wyrównana. Mimo dobrej ofensywnej dyspozycji gospodarzy, to przyjezdni wygrali ją 28:27. Trójkolorowi dopuszczali do zbyt wielu otwartych pozycji, które wykorzystywali Mateusz Szwed czy Michał Kierlewicz. Śląsk trzymał się blisko m.in. dzięki dwóm trójkom Roberta Skibniewskiego.

Reklama

W drugiej części gry z czasem przewaga WKS-u zaczęła się zarysowywać. Po raz kolejny świetną zmianę z ławki dał Sebastian Bożenko. Przy stanie 35:35, gospodarze zaliczyli serię 11:0 i wydawało się, że na przerwę będą schodzić z pewnym prowadzeniem. Kilka prostych strat doprowadziło jednak do odpowiedzi pruszkowian w postaci serialu punktowego 10:2. W efekcie po dwóch kwartach FutureNet Śląsk prowadził nieznacznie, 48:45.

Po powrocie z szatni podopieczni Radosława Hyżego od razu zabrali się do budowania przewagi - trójkę trafił Norbert Kulon, a Aleksander Dziewa poderwał publiczność wsadem. Trójkolorowi utrzymywali świetną skuteczność zza łuku; po kolejnych trafieniach DziewySkibniewskiego, gospodarze prowadzili nawet 64:50. Po stronie Znicza niwelować straty starali się Karol Kamiński i Robert Cetnar, za sprawą których Śląsk prowadził przed decydującą kwartą 69:59.

Ta przebiegła bez większych komplikacji. Choć drużyna Andrzeja Kierlewicza zdołała jeszcze zbliżyć się w niej nawet na 6 punktów (68:74), gospodarze nie pozwolili jej na więcej.  Wrocławianie ostatnie minuty wygrali 16:8 i choć całego meczu nie zagrali perfekcyjnie, to zasłużenie zgarnęli kolejne dwa punkty, zwyciężając 90:76.

- W szatni starałem się uświadomić zawodników, że w każdym meczu musimy grać na 100 procent, bo nasza pozycja w tabeli nie jest spowodowana naszymi umiejętnościami i talentem, ale naszą dobrą grą. Takie spotkania jak dzisiejsze się zdarzają. Najbardziej boli mnie 17 strat, z których większość była spowodowana naszymi błędami, a nie naciskiem rywala - ocenia spotkanie Radosław Hyży. - Chcę żebyśmy grali bardzo ofensywnie i wygrywali po fajnej grze. Mimo tych strat, dzisiaj mieliśmy kilka momentów przyjemnej dla oka gry - dodał szkoleniowiec FutureNet Śląska.

Dzięki zwycięstwu nad Zniczem, wrocławianie legitymują się bilansem 14-3 i przewodzą tabeli. Kolejne miejsca zajmują Rawlplug Sokół Łańcut i Jamalex Polonia 1912 Leszno (obie drużyny 12-5). Tym ciekawiej zapowiada się następne spotkanie wrocławian, którzy w najbliższy weekend wybiorą się do Leszna. Spotkanie z trzecią drużyną w stawce zaplanowano na sobotę, na godzinę 18.

FutureNet Śląsk Wrocław - Elektrobud-Investment ZB Pruszków 90:76 (27:28, 21:17, 21:14, 21:17)
FutureNet Śląsk: Dziewa 23 (2), Skibniewski 15 (5), Kulon 12 (3), Żeleźniak 12 (2), Bożenko 10 (2), Tomczak 7, Leńczuk 5 (1), Pietras 4, Michałek 2.
Elektrobud-Investment ZB: Szwed 19, Kamiński 17, Cetnar 16 (3), Kierlewicz 13 (1), Tradecki 6, Hałas 3 (1), Wieluński 2, Olszewski 0, Paszkiewicz 0, Miłak 0, Ornoch 0.

zdjęcia: Mateusz Kuźniak - Fotografeusz

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy podobają Ci się nowe, szklane biurowce we Wrocławiu?




Oddanych głosów: 157