zamknij

Sport

Śląsk Wrocław chce gonić lidera. Na ich drodze staje zaskakująco groźny Radomiak Radom

2021-09-18, Autor: Bartosz Królikowski

Piłkarze Śląska Wrocław kontynuują bardzo udany początek sezonu. Wrocławianie w ostatniej kolejce przegonili demony przeszłości i pokonali u siebie Legię Warszawa. To zwycięstwo nie tylko przyniosło sporo ulgi, biorąc pod uwagę jak parszywym dla WKS-u Legia jest rywalem. Ale dało także awans na pozycję wicelidera tabeli. Pozycję, której Śląsk będzie bronił w najbliższym meczu z najgroźniejszym jak dotąd z beniaminków, Radomiakiem Radom.

Reklama

Podsumujmy ostatnie tygodnie WKS-u:

  • Wygrane Derby Dolnego Śląska w Lubinie (po raz pierwszy od 11 lat)
  • Zwycięstwo z Legią Warszawa na Stadionie Wrocław (pierwsze od 4 lat, trzecie ogólnie na tym obiekcie)
  • Pierwsza wygrana na własnym stadionie w Ekstraklasie od 20 kwietnia
  • Wciąż bez porażki w tym sezonie ligowym
  • Awans na pozycję wicelidera tabeli ze stratą ledwie 2 pkt do lidera

Bez większego zastanowienia można stwierdzić, że morale we wrocławskim klubie są obecnie bardzo wysokich lotów. Śląsk jak każda drużyna w naszej lidze ma swoje wady. Popełniają błędy w defensywie, balans między obroną a atakiem wciąż często nie jest na odpowiednim poziomie, środek pola nadal w większości „personelu” pozostaje w kiepskiej lub niestabilnej formie. Ale tak to już jest, zwłaszcza w ligach jak nasza Ekstraklasa, że czołowe miejsca zajmują często ci którzy potrafią punktować mimo problemów, bo tacy którzy mają ich niewiele to rzadkość. Dowód? Aktualna czołówka ligi.

Lech Poznań faktycznie akurat ma obecnie stosunkowo mało kłopotów, więc można ich zaliczyć do tej rzadkości. Pogoń Szczecin w ostatnim meczu już trzeci raz w tym sezonie straciła zwycięstwo po golu strzelonym w ostatnich 10 minutach meczu. Zagłębie Lubin (artykuł pisany po ich meczu z Termaliką Nieciecza) ma drugą najgorszą defensywę w lidze co dobitnie pokazali choćby w starciu ze Śląskiem. Dostali też w cymbał 0:4 od WISŁY PŁOCK(!). Wisła Kraków jest zaś piekielnie niestabilna. Pokonywali Legię Warszawa, czy Zagłębie, a jednocześnie przegrali ze Stalą Mielec i zremisowali z Bruk-Betem Nieciecza (ledwo).

Oczywiście absolutnie nie można stwierdzić, że Śląsk jest drugi w tabeli tylko dlatego, że rywale są jeszcze bardziej niepewni. Absolutnie nie. Wrocławianie zwłaszcza w ostatnich tygodniach mocno sobie na to zapracowali. Derby wygrali w niewykluczone że najlepszym stylu w całym sezonie. Mecz z Legią Warszawa przez jakieś 75 minut był kompletnie do niczego, Śląsk podobnie jak ich rywale nie potrafił sobie nic wykreować. Ale powiedzmy że taką postawę jednak bardziej można zrozumieć w starciu z Legią, niż z nie udającym nawet że potrafi grać w piłkę Górnikiem Łęczna. Poza tym warto podkreślić, że defensywa przez większość starcia grała naprawdę dobrze. Zwłaszcza Łukasz Bejger, który choćby Luquinhasa schował do kieszeni. Szkoda jedynie że musiał zejść w 58 minucie z powodu urazu. To też nie przypadek, że warszawianie najlepsze okazje mieli jak już go na boisku nie było.

Zaś ten gol… no był dziwny. Sytuacja niespotykana. Ogromny błąd sędziego liniowego, który nie może po prostu tak pochopnie podnosić chorągiewki. Zwłaszcza w erze VAR, gdzie można tak czy siak wychwycić ewentualnego spalonego. Bo że go tam absolutnie nie było to oczywiste. Piłkarze Legii niewątpliwie również popełnili błąd stając w miejscu, bo koniec końców gra się do gwizdka. Niemniej należy zrozumieć ich wściekłość. Takie coś zdarza się niezwykle rzadko. Gdyby nie błąd sędziego, nie byłoby ich błędu. Sami się pomylili, to bez wątpienia, ale po prostu mogli być w tej konkretnej sytuacji także wściekli. Warto też docenić Victora Garcię. Co prawda on prawdopodobnie nie widział chorągiewki w górze, bo był do arbitra plecami. Aczkolwiek gdy wszyscy wokół stanęli, nie byłoby to szczególnie dziwne gdyby i on zmieszany sytuacją stanął na moment. Tymczasem pozostał skupiony na piłce, za co przyszła zasłużona nagroda.

Przyjechał zespół z Mazowsza do Wrocławia, wrócił z niczym. To teraz czas się przekonać co będzie, gdy zrobi się na odwrót. Bowiem Śląsk uda się w tej kolejce na południe od Warszawy. Do Radomia dokładniej mówiąc. Radomiak póki co to zdecydowanie najmocniejszy tegoroczny beniaminek. Tak jak Górnik Łęczna oraz Termalica Nieciecza sprawdzają co tam na dnie tabeli, tak radomianie zajmują ósme miejsce, a na koncie mają punkty pourywane mocnym drużynom. Radomiak w tym sezonie m.in.:

  • Zremisował z Lechem Poznań (0:0 na wyjeździe)
  • Zremisował z Pogonią Szczecin (1:1 u siebie)
  • Zremisował z Lechią Gdańsk (2:2 na wyjeździe)
  • Pokonał Legię Warszawa (3:1 u siebie)

Mają smykałkę do spotkań z ligowymi potentatami. Paradoksalnie jedyny mecz jaki przegrali, to z najsłabszą jak dotąd na papierze Wisłą Płock (0:1). Radomiak sprowadził sobie w minionym okienku sporo obcokrajowców do wszystkich formacji oprócz bramkarza. Ale najlepszą robotę i tak robią ci, którzy grali tam wcześniej. Raphael Rossi to lider defensywy. Felipe Nascimiento linii pomocy. Ostatnio remis w meczu z Pogonią Szczecin fenomenalnym golem uratował im skrzydłowy Leandro. Piękna historia z nim jest swoją drogą, bo w Radomiu gra od prawie 10 lat. Zaczynał gdy Radomiak był w III Lidze. Teraz ma tam pierwszego gola w ESA.

Śląsk zatem choć rozpędzony, nie będzie mieć łatwo. Ich rywale potrafili zdominować silniejszych od siebie, grać odważnie i nie chować głowy w piasek, murując dostęp do bramki. Pogoń mimo iż to Radomiak strzelił w ostatniej minucie, nie grała wcale od nich lepiej. Długimi fragmentami nie potrafili wygrać z nimi walki o środek pola, przez co musieli się cofać bardziej niż mają w zwyczaju. Biorąc pod uwagę w jakiej formie jest druga linia WKS-u, nie są to dla wrocławian dobre wieści. Podobnie jak pauza za kartki Szymona Lewkota oraz znak zapytania przy występie Marka Tamasa (uraz). Niemniej Śląsk pokazał już, że w tym sezonie na wyjazdach potrafi grać i punktować nawet lepiej niż u siebie.

Mecz Radomiak Radom – Śląsk Wrocław odbędzie się w sobotę 18 września o 17:30 w Radomiu. Transmisja na Canal+ Sport.

Przewidywany skład WKS-u:

Szromnik – Bejger, Golla, Verdasca – Pawłowski, Makowski, Mączyński, Pich, Praszelik - Exposito

Czy Muzeum Śląska Wrocław to potrzebna inwestycja?




Oddanych głosów: 523

Śląsk Wrocław i jego historia. Sprawdź, co wiesz o tym klubie

Śląsk Wrocław i jego historia. Sprawdź, co wiesz o tym klubie

Trwająca pandemia koronawirusa uniemożliwia kibicom Śląska emocjonowanie się meczami wrocławskiej drużyny. Skoro zatem nie można się cieszyć teraźniejszością, jest okazja zajrzeć w przeszłość i sprawdzić, ile pamiętamy z historii zmagań Trójkolorowych oraz ich byłych i obecnych piłkarzy.

Rozwiąż quiz

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak zaradzić kryzysowi taksówkarskiemu przy Dworcu Głównym?




Oddanych głosów: 639