zamknij

Sport

Tie-breaki do zdecydowanej poprawy. Gwardia Wrocław poległa w Bydgoszczy

2021-10-23, Autor: Bartosz Królikowski

Ilekroć w tym sezonie w spotkaniu Gwardii Wrocław dochodzi do piątego seta, oznacza to dla nich kłopoty. Siatkarze z Wrocławia po zaciętym meczu przegrali na wyjeździe z Visłą Bydgoszcz 2:3. To już trzecia porażka Gwardzistów w takim stosunku w bieżącej kampanii.

Reklama

Po fatalnym początku sezonu (trzy porażki z rzędu), siatkarze Chemeko-System Gwardii Wrocław powrócili wreszcie na zwycięską drogę, pokonując u siebie SMS PZPS Spała 3:1. Wrocławianie przetrwali bardzo trudne dwa pierwsze sety, jednego z nich wygrywając, a w dwóch kolejnych pokazali klasę. Czwartego zwyciężyli nawet do 14. Czas najwyższy, chciałoby się powiedzieć, bowiem zespół który chce walczyć w tym sezonie o awans do PlusLigi, każda przegrana sporo kosztuje. A co dopiero gdy są to trzy porażki na start. Najważniejsze jednak było to, że sami zawodnicy dostali wreszcie pozytywny sygnał dotyczący ich pracy, a w bilansie wygranych przestało straszyć 0.

Szczególnie że przed nimi stało kolejne spore wyzwanie. Swój następny mecz Gwardziści rozgrywali bowiem z doskonale znaną im Visłą Bydgoszcz. Tą samą która sezon wcześniej pokonała ich w rywalizacji o brązowe medale Tauron 1. Ligi. Nie było wątpliwości, że również w tym sezonie powalczą o najwyższe cele, co zresztą potwierdzili wygrywając trzy pierwsze mecze w sezonie. Pokonali w nich m.in. bardzo silny BBTS Bielsko-Biała 3:2.

O tym jak trudne czeka ich zadanie, Gwardziści przekonali się już w pierwszym secie. Musieli gonić w nim wynik już od początkowej fazy partii, ponieważ gospodarze szybko odskoczyli im na pięć punktów. Głównie za sprawą atomowych ataków Damiana Wierzbickiego, czyli zawodnika który w minionym sezonie hurtowo zdobywał punkty dla Gwardii. Wrocławianom udało się w pewnym momencie doskoczyć do rywali na remis (14:14), dzięki skuteczności oraz blokowi Dawida Wocha, ale Visła szybko ich skontrowała, niemalże z miejsca odbudowując przewagę. Mimo bardzo dobrej postawy Rafała Sobańskiego, na kolejny zryw Gwardii nie było już stać i przegrali partię otwarcia do 22.

Jednakże kolejne dwa sety ułożyły się dla nich o wiele korzystniej. W drugim zrobili bowiem dokładnie to, co ich przeciwnicy w pierwszym, czyli szybciutko zbudowali przewagę. Zapewnił im to Grzegorz Bociek, który najpierw postawił skuteczny blok, a potem wykorzystał kontry wynikające ze świetnych zagrywek Tima Grozera. Ogólnie był to świetny set tego duetu, bowiem Polak i Niemiec zdobyli mnóstwo punktów atakiem, a na dodatek strasznie nękali rywali serwisem. To przełożyło się na wynik, bowiem seta nr 2, Gwardia wygrała aż 25:17. Odmienny przebieg miała partia nr 3. Wrocławianie znów musieli gonić, a przegrywali już nawet 11:15. Udało im się jednak dojść rywali przed końcówką seta (20:20), a ta należała do Mateusza Frąca. To właśnie atakujący Gwardzistów wykorzystał kluczowe piłki, zapewniając zespołowi wygraną 25:22 i już co najmniej jeden punkt na trudnym terenie.

Szkoda tylko, że okazało się to ostatecznie właśnie jednym punktem. Czwarty set był najbardziej wyrównany w całym meczu. Bardzo długo nie było w nim dominującej drużyny, ale Visła Bydgoszcz miała w nim asa. Damian Wierzbicki w tej jednej partii, zdobył aż 11 pkt, w tym te najważniejsze w samej końcówce. Gwardia prowadziła w niej już 23:22, lecz nie wykorzystała swojej szansy, czego nie zawahał się zrobić ich były zawodnik. Doszło więc do tie-breaka. Wrocławianie jak dotąd w tym sezonie grali takie dwa, z KRISPOL-em Września oraz MKS-em Będzin i oba przegrali. Niestety tym razem nie udało im się przerwać kiepskiej passy. Zadecydował środek seta, w którym Gwardziści dwukrotnie nadziali się na blok, najpierw Damiana Radziwona, a potem Wierzbickiego. Gospodarze odskoczyli na 4 punkty i dowieźli przewagę do końca, wygrywając seta 15:12 i cały mecz 3:2.

Dla Gwardii była to już czwarta porażka w piątym spotkaniu, a w tym trzecia po tie-breaku. Kolejny mecz wrocławianie również rozegrają na wyjeździe i będzie to zaległe starcie z drugiej kolejki, przeciwko Legii Warszawa. Ten mecz już w środę 27 października o 19:00.

BKS Visła Bydgoszcz – Chemeko-System Gwardia Wrocław 3:2 (25:22, 17:25, 22:25, 25:23, 15:12)

Visła: Masny 1, Gutkowski 6, Kaźmierczak 3, Wierzbicki 27, Galabov 20, Kowalski 9 oraz Radziwon 3, Sternik 2, Kwasigroch 0, Owczarz 0, Bonisławski (libero)

Gwardia: Grozer 16, Olczyk 10, Bociek 15, Sobański 18, Woch 9, Tichacek 3 oraz Frąc 6, Lubaczewki 1, Zawalski 1, Górski 0, Mihułka (libero), Kotłowski (libero)

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co powinno powstać na skrzyżowaniu Awicenny, Mokronoskiej i Wiejskiej?



Oddanych głosów: 171