Sport

Trzy punkty potrzebne od zaraz. Piłkarze Śląska powalczą o wygraną w Gliwicach [ZAPOWIEDŹ]

2021-08-22, Autor: Bartosz Królikowski

Dzielenie się z innymi to dobra rzecz, której większość rodziców uczy swoje dzieci od najmłodszych lat. Niemniej nieco inaczej wygląda to w piłce nożnej z punktami, bo o ile czasem remis to w sumie niezły wynik, tak za dużo podziałów punktów może narobić sporo strat w tabeli. Śląsk ma po 4 meczach takowe już 3 z czego każdego może w mniejszym lub większym stopniu żałować, bo mecz był do wygrania. Swojej drugiej wygranej w sezonie ligowym WKS poszuka na trudnym terenie wymagającego rywala, jakim bez wątpienia jest Piast Gliwice.

Reklama

Niełatwe było to ostatnie 1,5 tygodnia w Śląsku Wrocław. Ostatnie dni mocno popsuły ogólne dobre wrażenie jakie WKS jak dotąd w tym sezonie po sobie pozostawiał. Katastrofalnie słaby mecz w Izraelu, porażka z Hapoelem Beer Szewa 0:4 i koniec gry w pucharach, a potem zaledwie bezbramkowy remis na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna. Oczywiście nie chodzi o to, że postrzeganie tej drużyny się jakoś radykalnie zmieniło, absolutnie nie. Te dwa ostatnie mecze były po prostu kubłem lodowatej wody prosto w łeb. Rozczarowaniem jakich w sporcie jest wiele.

Co do meczu z Górnikiem Łęczna, trudno tak naprawdę jakoś go tak dokładniej przeanalizować. Po prostu nie za bardzo jest co, bo ten mecz był przerażająco wręcz nudny. Śląsk wyglądał jakby jeszcze nie otrząsnęli się w pełni z szoku jakiego doznali kilka dni wcześniej w starciu z Hapoelem. Tak bojaźliwie i zachowawczo grających wrocławian za kadencji Jacka Magiery jeszcze nie widzieliśmy. Wyglądało to raczej jak najsłabsze spotkania z czasów Vitezslava Lavicki, gdy nadrzędnym celem było 0 z tyłu, a z przodu „no może coś wpadnie”. Ale niestety w ofensywie to też nie był taki Śląsk do jakiego przywykliśmy. Bez tempa, bez dokładności, bez polotu, bez niczego po prostu.

Nic tylko współczuć tym, którzy robili dla telewizji skrót tego spotkania po meczu, bo poza nieuznanym golem dla Śląska, trudno było tam coś wybrać, żeby taki skrót trwał więcej niż minutę. Zaś co do tego niezaliczonego trafienia Fabiana Piaseckiego, oczywiste że dla WKS-u nie stało się dobrze, ale w kontekście całego meczu, stało się sprawiedliwie. Nikt bowiem nie zasłużył tam na 3 pkt, bardziej niż ci drudzy. Wrocławianie nie potrafili zebrać się w sobie, żeby wykreować coś ciekawego, a Górnik? Górnik nawet nie próbował udawać że remis ich nie satysfakcjonuje. Bo satysfakcjonował bardzo ewidentnie. Poza może pierwszymi dziesięcioma minutami meczu, łęcznianie zagrali mecz chodzony. Nawet do kontrataków, które są z reguły największą po stałych fragmentach gry nadzieją drużyn niemających za wiele jakości piłkarskiej, ruszali z reguły taką ilością piłkarzy, że to nie miało szans powodzenia. I taki to był mecz. Jedni nie potrafili, drugim się nie chciało, a ludzie którzy zapłacili za bilety żeby pojawić się na Stadionie Wrocław, mogą spokojnie zaliczyć to do grona najgorzej wydanych pieniędzy w życiu i należy życzyć im, by na gorsze inwestycje już nie natrafili. Piłkarze zaś mogli potem żałować, bowiem Górnik mógł przy tak grającym Śląsku wywieźć z Wrocławia 3 pkt, a WKS z takim Górnikiem powinien był po prostu wygrać.

Fanom Śląska pozostaje mieć nadzieję, że tamten mecz stanowił po prostu jeszcze wstrząsy wtórne po piłkarskim trzęsieniu ziemi w Petah Tikva, a nie początek kryzysu. Nie ma się raczej co bać, że teraz mecze WKS-u znów zaczną tak wyglądać, bo to jest kompletnie niezgodne z wizją i pomysłem trenera Magiery. Choć nie sposób zauważyć, że były one trochę ostrzeżeniem co do ofensywy Śląska, która we wcześniejszych meczach mogła liczyć na duet Exposito-Pich. Niestety gdy ci dwaj przygaśli, reszta nie potrafiła tego zrekompensować. Na pewno odpowiednie rozłożenie odpowiedzialności w ataku jest wyzwaniem jakie stoi obecnie przed Jackiem Magierą, bo jednak liczenie niemalże tylko na dwóch piłkarzy, to coś co na dłuższą metę nie wystarczy. Najbliższe mecze ligowe będą dla wrocławian swego rodzaju wskaźnikiem, na jakim etapie znalazła się drużyna, po odpadnięciu z Europy.

Testem nr 1 będzie wyjazd na stadion Piasta Gliwice. Piasta który w tym sezonie póki co albo gra mecze strasznie nudne, albo niezwykle emocjonujące. Forma też przeplatana w systemie porażka-zwycięstwo-porażka-zwycięstwo. Inna sprawa że wygrywali z drużynami uznawanymi za słabe (2:0 ze Stalą Mielec) lub co najwyżej przeciętne (4:3 z Wisłą Płock), a przegrywali z potentatami (2:3 z Rakowem Częstochowa i 0:1 z Pogonią Szczecin). Ich ostatni mecz z Wisłą P. był dość dobrym odwzorowaniem tego jak grają w tym sezonie. Prowadzili już 3:1 i grali w przewadze jednego zawodnika, po to tylko żeby w 5 minut roztrwonić całą przewagę, a potem uratować wygraną w 88 minucie, trafieniem Jakuba Czerwińskiego. Rollercoaster jak się patrzy.

Piast dokonał na rynku transferowym kilku ciekawych ruchów. Stracił co prawda Jakuba Świerczoka, czyli najlepszego strzelca, którego wpierw wykupił z Łudogorca Razgrad, by kilka tygodni później sprzedać z zyskiem do Japonii (Nagoya Grampus). Ale ściągnął przede wszystkim Damiana Kądziora z hiszpańskiego Eibar, skrzydłowego reprezentacji Polski, który jeszcze dwa sezony temu robił znakomitą robotę w chorwackim Dinamo Zagrzeb. Z zawodników będących już wcześniej w Gliwicach, w dobrej formie jest węgierski skrzydłowy Kristopher Vida, który w dotychczasowych 4 meczach strzelił 2 gole i zaliczył asystę.

Mecz Piast Gliwice – Śląsk Wrocław odbędzie się w niedzielę 22 sierpnia o 15:00 na stadionie w Gliwicach. Transmisja w Canal+ Sport.

Przewidywany skład Śląska:

Szromnik – Lewkot, Golla, Stiglec – Bejger, Mączyński, Praszelik, Quintana, Pich, Garcia - Exposito

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1206