zamknij

Sport

Walka o puchary wkracza w decydującą fazę. Śląsk zmierzy się z Lechem Poznań [ZAPOWIEDŹ]

2020-06-28, Autor: Bartosz Królikowski

Oto nadchodzi jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy tydzień dla Śląska Wrocław od przynajmniej 5 lat. Na przestrzeni dwóch najbliższych niedzieli, wrocławianie rozegrają dwa mecze, które mogą albo niezwykle przybliżyć ich do celu, jakim jest gra w europejskich pucharach, albo rzucić im pod nogi ogromną kłodę. Najpierw mecz domowy, w którym WKS podejmie Lecha Poznań.

Ostatnie spotkanie z Cracovią było dla piłkarzy Śląska pytaniem. Czy zamierzacie walczyć o ligowe podium? Na szczęście dla kibiców wrocławian, odpowiedź była twierdząca. WKS z małymi turbulencjami, ale pokonał krakowski zespół, wysyłając jasny sygnał rywalom, że oni chcą tego podium. Pragną po pięciu latach powrócić na arenę europejską i mają ku temu sposobność. Mecz z Cracovią dał bowiem nadzieję, że Śląskowi objawił się lider, który może ich do tej Europy zaprowadzić. Przypomnijmy bowiem, że pierwsze mecze po przerwie koronawirusowej nie były dla Śląska udane i to lekko mówiąc. W ich grze dominowały minimalizm i ofensywna indolencja. W takich momentach potrzeba impulsu. Sygnału od kogoś, kto może pociągnąć grę tej drużyny. WKS tenże sygnał dostał. Jego nadawcą jest nie kto inny jak Przemysław Płacheta.

Reklama

Mecz z Cracovią był bezsprzecznie najlepszym jaki młody skrzydłowy rozegrał w Ekstraklasie. Płacheta brał na siebie odpowiedzialność, próbował strzałów, rozgrywał piłkę, był pod grą. Zaprezentował coś, czego żaden z piłkarzy Śląska nie pokazał od dawna, a przynajmniej nie w takiej skali. Zresztą 22-latek już wcześniej był iskrą nadziei w zielonych barwach. To on jako zasadniczo jedyny próbował szybkich rajdów w beznadziejnym meczu z Arką Gdynia (1:2). To on strzelił zwycięskiego gola w spotkaniu z Wisłą Płock (2:1). Zaliczył bardzo dobry występ w pogromie ŁKS-u (4:0). Dublet i asysta z Cracovią, były podsumowaniem świetnej formy Płachety po przerwie. Owszem zdarzały się okresy, gdy młody zawodnik nieco znikał na boisku. Przeciwko Legii podobnie jak cały zespół, nie pokazał niczego interesującego. Jednak dobre rzeczy związane z grą WKS-u po powrocie Ekstraklasy, to w dużym procencie rzeczy związane z nim.

Prawda jest taka, że w Ekstraklasie przyspieszenie gry oznacza najczęściej ogromne problemy dla rywali. Kim zatem nadawać akcjom odpowiedniego tempa, Jeśli nie utalentowanym zawodnikiem, który regularnie zdobywa tytuł najszybciej biegającego piłkarza kolejki i potrafi to mądrze wykorzystywać? Płacheta bywa na boisku czasami jeźdźcem bez głowy, ale jeśli ma piłkę przy nodze, prędzej czy później zrobi z nią coś bardzo pożytecznego, co wzniesie alarm w szeregach rywali. A jeżeli ma dobrą formę, jest zawodnikiem, który może przesądzić o losach spotkania, tak jak było to z Cracovią. Wszyscy wiemy, że środek pola Śląska jest dość ubogi w kreatywność. Dlatego rola Płachety w następnych meczach może być absolutnie kluczowa. Oczywiście nie mówię tu, że WKS ma zacząć grać na zasadzie „podajmy do Przemka, zobaczymy co zrobi”. Nie ma w naszej lidze takiego piłkarza, który będzie sam wygrywał mecz za meczem. Ale ofensywa na boisku potrzebuje lidera. Płacheta przeciw Cracovii usiadł z kierownicą i rozjechał rywali. Przy odpowiednim wsparciu kolegów, ma potencjał by zrobić to ponownie.

Warto tu przy okazji pochwalić także Erika Exposito. Hiszpan przez znaczną część sezonu doprowadzał kibiców wrocławian do szewskiej pasji. Był powolny, nie imponował techniką i rzadko dochodził do sytuacji bramkowych. Dużo pracował na boisku, ale to nie wystarczało. Jednak od kilku tygodni jego forma wzrosła. Exposito wciąż dużo biega po boisku, jednak robi to mądrzej. Drużyna potrafi mieć z tego większe korzyści. Częściej strzela na bramkę rywali i dwa gole po przerwie koronawirusowej już zdobył (przeciwko ŁKS-owi i teraz Cracovii). To jest trochę napastnik w stylu „nie strzelam hurtowo, ale najczęściej w ważnych momentach”. Jeśli ta zasada się sprawdzi w pozostałych meczach sezonu, to Hiszpan da kibicom więcej radości niż ci kiedykolwiek by się spodziewali.

Dobra forma Płachety i Exposito będzie teraz wyjątkowo potrzebna. Nadchodzą bowiem dwa prawdopodobnie najważniejsze mecze tego sezonu. Najpierw we Wrocławiu z Lechem Poznań, a potem w Gliwicach z Piastem, czyli bezpośrednimi rywalami Śląska w walce o puchary. Oczywiście późniejsze mecze również będą niezwykle ważne, ale te dwa wspomniane starcia zadecydują, czy WKS zdecydowanie ułatwi sobie zadanie, czy może sam narobi sobie kłopotów.

Na początek Lech Poznań. Drużyna ze stolicy Wielkopolski od kilku kolejek jest w niezłym gazie. Po dość niemrawym powrocie po przerwie (tylko punkt w dwóch meczach), poznaniacy złapali dobry rytm. Rozbili Pogoń Szczecin i Koronę Kielce kolejno 4:0 oraz 3:0. Natomiast na inaugurację gry w grupie mistrzowskiej odnieśli swój najcenniejszy póki co triumf, pokonując 2:0 na wyjeździe Piasta Gliwice. Jednak w ostatnim meczu zatrzymała ich ta sama drużyna, która rozpoczęła ich dobrą serię, czyli Pogoń Szczecin (0:0). Ten mecz pokazał dwa oblicza Lecha. W pierwszej połowie Pogoń zapakowałaby „Kolejorzowi” ze dwa gole, gdyby tylko w ich szeregach był teraz ktoś kto umie strzelać bramki. W drugiej połowie to Lech był znacznie lepszy i gdyby nie nieskuteczność oraz znakomity bramkarz Dante Stipica, nie dałby Portowcom wywieźć z Poznania punktu. To jest właśnie największa skaza Lecha. Niestabilność formy. Potrafili wygrać w Gliwicach z mistrzem Polski i to grając przez prawie 45 minut w osłabieniu, po czym mieli duże problemy z będącą w kiepskiej formie Pogonią, którą dosłownie dwa tygodnie wcześniej rozgromili 4:0. Nie zmienia to jednak faktu, że Lech ma drugą najlepszą ofensywę w lidze (zaraz za Legią) i aktualnie najlepszą defensywę. Koniec końców ostatniego gola stracili 6 czerwca, a od tego czasu zagrali 4 mecze.

Dobra forma poznaniaków jest ostatnio dość mocno związana z jednym zawodnikiem. Chodzi tu o Jakuba Modera. Młody środkowy pomocnik po przerwie spowodowanej koronawirusem pokazuje, że ma papiery na duże granie. Kreatywność, przegląd pola i te fantastyczne strzały zza szesnastki. Gdy Moder pojawił się na boisku w meczu z Zagłębiem Lubin w drugiej połowie, przegrywający 1:3 Lech doprowadził do remisu. Gdy 21-latek był w pierwszym składzie w spotkaniach z Pogonią, Koroną i Piastem, poznaniacy wygrywali. Gdy w drugiej potyczce z Pogonią pauzował za kartki, Lech tylko zremisował bezbramkowo. Oczywiście Kolejorz ma również wielu innych ważnych zawodników. Przede wszystkim mowa tu o aktualnym liderze strzelców w Ekstraklasie, Duńczyku Christianie Gytkjaerze. Jak dotąd tylko on dobił do granicy 20 goli. Poza tym groźną bronią Lecha są świetne boki obrony. Wołodymyr KostewyczTymoteusz Puchacz po lewej, czy Bohdan Butko oraz wracający po kontuzji Robert Gumny, to wszystko czołówka ligi na swych pozycjach. Do tego jest jeszcze choćby młody 22-letni skrzydłowy Kamil Jóźwiak.

Poznaniacy mają kim straszyć w ofensywie. Na tym polu mają dużo więcej do zaoferowania niż Cracovia, która Śląskowi strzeliła dwa gole. Wrocławianie będą musieli być znacznie bardziej ostrożni w defensywie, jeśli nie chcą mieć poważnych kłopotów. Zresztą dla ofensywy Śląska także będzie to znacznie trudniejszy test niż będąca w kiepskiej obronnej formie drużyna z Krakowa. Jednak jak pokazała niewiele mocniejsza obecnie od Cracovii Pogoń Szczecin, jeżeli przejmiesz inicjatywę w meczu i nie pozwolisz Lechowi narzucić swojego stylu gry, narobisz im mnóstwo kłopotów. Skuteczność będzie tu absolutnym kluczem. Zatem jeśli mecz z Cracovią był sprawdzeniem czy WKS chce walczyć o puchary, starcie z Lechem powie nam czy za tymi chęciami pójdzie też sposobność.

Mecz Śląsk Wrocław – Lech Poznań odbędzie się w niedzielę 28 czerwca o 17:30 na Stadionie Wrocław.

Mecze Śląska z Lechem w rundzie zasadniczej:

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:3 (Jevtić 14’ – Pich 6’(K), Broź 16’ 26’), 9 sierpnia 2019 roku, 4 kolejka sezonu 2019/20

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (Cholewiak 26’ – Jevtić 84’), 14 grudnia 2019 roku, 19 kolejka sezonu 2019/20

Przewidywany skład Śląska:

Putnocky – Musonda, Tamas, Puerto, Stiglec – Pich, Łabojko, Mączyński, Chrapek, Płacheta - Exposito

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że kampania przed II turą wyborów prezydenckich była brutalna?




Oddanych głosów: 564