Sport

Walka o Ligę Europy trwa! Śląsk Wrocław przed starciem z Wikingami ze Szwecji [ZAPOWIEDŹ]

Słoweńców Śląsk zdążył już odprawić z kwitkiem, teraz przed wrocławianami o wiele trudniejsza walka. W drugiej rundzie eliminacji Śląsk zmierzy się ze szwedzkim IFK Goeteborg. Pierwsze spotkanie tego dwumeczu już w czwartek (16 lipca) we Wrocławiu, a pierwszy gwizdek meczu zabrzmi o godz. 20:30.

Reklama

Co tu dużo pisać, w tegorocznych eliminacjach Ligi Europy piłkarze Śląska Wrocław nie mogą mówić o nadmiarze szczęścia. W pierwszej rundzie rywalizacji trafili na rywala najtrudniejszego z możliwych, czyli wicemistrza Słowenii NK Celje. Ze Słoweńcami Śląsk poradził sobie jednak bez większych problemów, ale w drugiej rundzie wrocławianie nie będą mieli z górki. Wręcz przeciwnie - czeka ich starcie z aktualnym liderem ligi szwedzkiej, IFK Goeteborg.
W Szwecji, z racji warunków pogodowych, inaczej niż w Polsce piłkarze grają w systemie wiosna - jesień. I za drużynami szwedzkiej Allsvenskan już piętnaście ligowych kolejek. Dla najbliższego rywala Śląska może to być pewna przewaga, bo wrocławianie walki w rodzimej Ekstraklasie jeszcze nie zaczęli, a czwartkowy mecz będzie ich dopiero trzecim oficjalnym w nowym sezonie. Warto tutaj zaznaczyć, że Śląsk czeka starcie z aktualnym liderem szwedzkiej ekstraklasy. Po ostatniej kolejce, IFK Goeteborg ma na swoim koncie 34 pkt. i z przewagą trzech “oczek” przewodzi ligowej tabeli.

IFK Goeteborg to zespół bardzo utytułowany. W swoim dorobku ma aż 18 tytułów mistrza Szwecji i siedem krajowych pucharów. W latach 80. zespół z Goeteborga liczył się też na boiskach Starego Kontynentu, dwa razy sięgając po Puchar UEFA. Trenerem najbliższego rywala Śląska jest Jörgen Lennartsson, zespół gra systemem 4-4-2, a w jego składzie można znaleźć kilku ciekawych piłkarzy. To m.in. napastnik z Danii Lasse Vibe, który obecnie - z dorobkiem sześciu goli - jest najlepszym strzelcem swojej drużyny. Bramki IFK Goeteborg strzeże John Alvbåge, mający w swoim dorobku cztery występy w reprezentacji Szwecji. Na prawej obronie występuje Emil Salomonsson, również mający na swoim koncie grę w reprezentacji Trzech Koron. Za środkową obronę odpowiada zaś Mattias Bjärsmyr, który w swojej karierze bronił barw m.in. greckiego Panathinaikosu Ateny i norweskiego Rosenborga Trondheim. Z kolei w linii pomocy IFK Goeteborg gra m.in. Sebastian Eriksson, kiedyś piłkarz włoskiego Cagliari Calcio. Jego kolegą z tej formacji jest Duńczyk Søren Rieks, swego czasu sprawdzany w narodowej drużynie swojego kraju.

Widać zatem, że do dyspozycji trenera IFK Goeteborg jest kilku klasowych piłkarzy, z którymi wrocławianie na pewno będą mieli sporo roboty. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy na koniec tej krótkiej charakterystyki najbliższego rywala Śląska, że jego ostatni ligowy mecz zakończył się remisem. W spotkaniu IFK Goeteborg z IFK Norrkoeping obyło się bez bramek.

W Śląsku Wrocław zdają sobie sprawę, że walka w 2. rundzie eliminacji Ligi Europy będzie znacznie trudniejsza niż w pierwszej fazie rozgrywek.

- Jeżeli chodzi o zespół IFK Goeteborg, to wydaje się, z całym szacunkiem dla NK Celje, że jest to drużyna zupełnie innej klasy. Szwedzi są bardzo dobrze zbilansowaną ekipą, troszeczkę jak Śląsk Wrocław w latach 2011/12, z bardzo doświadczonymi graczami, którzy rozegrali dużo meczów nie tylko na ziemi skandynawskiej, ale również we Włoszech, czy w Wielkiej Brytanii - podkreślał na konferencji prasowej przed meczem drugi trener Śląska Paweł Barylski.

Wydaje się jednak, że Śląsk nie stoi na straconej pozycji. Wrocławianie przeciwko NK Celje pokazali, że ich forma cały czas rośnie i choć to dopiero początek sezonu, to potrafią już zaprezentować kawałek dobrej, solidnej piłki. Piłkarze Śląska powinni też coraz lepiej czuć się fizycznie, bo trudy obozu przygotowawczego w Trzebnicy coraz dalej za nimi. Kontuzję doznaną w poprzednim meczu wyleczył też Flavio Paixao. A już prawdziwą Wunderwaffe w rękach trenera Tadeusza Pawłowskiego mogą być nowi piłkarze. Do gry zgłoszony został obrońca Adam Kokoszka, pomocnik z Czech Marcel Gecov i napastnik Kamil Biliński. Ten ostatni trafił na listę uprawnionych do gry w Lidze Europy rzutem na taśmę, bo tuż przed upływem terminu na załatwianie formalności, ale działacze Śląska zrobili to, co do nich należało. I możliwe, że popularny “Bila” zaprezentuje się kibicom po powrocie do Wrocławia.

- Jestem przygotowany do tego, że jutro mogę zagrać. To jednak będzie zależało od trenera, czy wystąpię od pierwszych minut, czy wyjdę z ławki. Na pewno nastawiam się na to, że chciałbym jutro zadebiutować. Szczególnie ze względu na to, że to mecz Ligi Europy w domu, we Wrocławiu - zapowiada nowy napastnik Śląska Wrocław.

W rozegranym we Wrocławiu rewanżu przeciwko NK Celje trener Pawłowski wystawił identyczny skład jak w Słowenii. Szkoleniowiec Śląska nie miał jednak wielkiego pola manewru, bo pozyskani wcześniej piłkarze w rewanżowym spotkaniu zagrać nie mogli. Teraz sprawy formalne już za nimi, a Kokoszka, Gecov i Biliński mają zielone światło do gry. Pytanie, z którego z nich trener Pawłowski zdecyduje się skorzystać z meczu przeciwko IFK Goeteborg i w jakim wymiarze czasu. Zbyt szybkie wprowadzenie nowych zawodników do pierwszego składu może przecież przynieść więcej szkody niż pożytku. Ale z drugiej strony, trener Śląska ma wreszcie więcej opcji do wyboru, jeśli chodzi o dobór najsilniejszego składu. I wiele wskazuje na to, że wrocławianie w meczu przeciwko Szwedom wcale nie będą skazani na obronę własnej bramki. Zanosi się więc na całkiem ciekawe widowisko.

2. runda eliminacji Ligi Europy, Śląsk Wrocław - IFK Goeteborg (Szwecja), czwartek (16 lipca br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 20:30.
Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1246